dnia 04.08.2011 05:27
Smutne. Demony można przegnać, choćby wchodzeniem coraz wyżej i wyżej... Ku zastanowieniu. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 04.08.2011 06:22
Głos wołającego z Gadary, przed nim nie ma ucieczki, chyba, że w stado wstąpi. Podoba mi sie.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 04.08.2011 07:01
IRGA - dzięki za refleksję, pozdrawiam |
dnia 04.08.2011 07:03
Idzi - dzięks za podobanie, odpozdrawiam, |
dnia 04.08.2011 07:32
Na prośbę Autora umieściłem wersję poprawioną wiersza. Do tej pory jego treść wyglądała jak poiniżej:
Kulawe życie
W kościach goleniowych mieszkają
białe żółwie, w żółwiach atrofia.
Urna przypomina popielniczkę.
Ciepło z diamentów
przeistacza się w popiół - teraz ma
na imię Legion. Szczebel po szczeblu
wchodzę na drabinę,
można z niej zejść, ale wchodzę,
idę, do ostatniego papierosa. |
dnia 04.08.2011 08:01
do mnie trafia jako wchodzenie, aby jak najbardziej odroczyć powrót |
dnia 04.08.2011 08:04
moderator4 - dzięki za zmiany, pozdrawiam |
dnia 04.08.2011 08:05
mastermood - najważniejsze, ze trafia ;) dzięki, pozdrawiam |
dnia 04.08.2011 09:11
Sous le pont Mirabeau coule la Seine
Et nos amours
wiesz, że płynność dwóch pierwszych wersów
taki właśnie rezonans mi przyniosła?
gdzieś jest koniec drabiny
i koniec wędrówki
można stanąć na najwyższym szczeblu i splunąć
dużo podtekstów, mroczne, ładne
hey |
dnia 04.08.2011 10:41
hm....w kościach goleni albo w kościach goleniowa :-)
a drabina z papierosów to prawie płonąca żyrafa
;-)
pozdr |
dnia 04.08.2011 10:57
Nic dobrego o tym tekście powiedzieć nie można. Jest jakaś mglista alegoria, parę symboli, które trudno odczytać.
W żółwiach mieszka atrofia?
Gdy wchodzimy na drabinę to zazwyczaj szczebel po szczeblu. To dopowiedzenie i tak niczego nie buduje.
A poza tym: ciepło przeistacza sie w popiół, ma na imię Legion?
No i to patetyczne: do ostatniego papierosa - jak do krwi ostatniej?
Pozorne pozostawienie czytelnikowi do interpretacji jest pewnie zamierzonym wybiegiem autora. Tekst musi jednak dość wyraźnie przywoływać obrazy, które dopiero, znane nam z życia, pojedynczo i jako całość, można poddać analizie. W tej formie jest to po prostu jakaś kakofonia. |
dnia 04.08.2011 11:03
weise - dzięki, taki miał być. Pozdrawiam. |
dnia 04.08.2011 11:04
Jacom Jacam - fajne skojarzenie :), pzdr |
dnia 04.08.2011 12:02
atrofia, urna, drabina, Legion, a do tego popiół z całopalenia, popiół z diamentu, i popiól z papierosa...Wszystko ulotne, wszystko tymczasowe...Tropy - takie, jak lubię, pointa - też owszem: choć mamy świadomość marności, robimy swoje, póki jest nam dane...Pozdrawiam serdecznie i z uśmiechem, Ewa |
dnia 04.08.2011 12:20
Paweł Loba - każdy odbiorca posiada indywidualne możliwości percepcji sztuki w tym i poezji. To kwestia gustu i smaku. Nie czuję się być uprawnionym do podważania pańskiego zmysłu estetycznego. Dzięki za ślad. |
dnia 04.08.2011 12:21
Ewa Włodek - dzięki za wrażenia, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 04.08.2011 16:37
Również i mój komentarz wpisuje się pozytywnym głosem po przeczytaniu Twojego wiersza.
Pozdrawiam - Tomek |
dnia 04.08.2011 16:54
b.dobre.
pozdrawiam. |
dnia 04.08.2011 17:01
Tomasz Kowalczyk - dzięki, :) |
dnia 04.08.2011 17:02
kasiaballo - to super,;) pozdrawiam cieplutko |
dnia 04.08.2011 20:31
ha ha ha:D ... uwielbiam zolwia metafore :) ... A Ja, zapale kolejnego papierosa przy duzym zlotym , to uspokoi i doda ochote.
Pozdrawiam William. |
dnia 05.08.2011 11:49
Tak pisze tylko Robert Furs. Czytam te wiersze z zainteresowaniem.
JBZ |
dnia 05.08.2011 12:03
william riker - dzięki za podobanie, a palenie rzuć: bo palenie tobą rzuci, pozdr |
dnia 05.08.2011 12:05
Jerzy Beniamin Zimny - dzięki, pozdrawiam |
dnia 05.08.2011 17:33
życie bywa, a może i jest kulawe. ten wiersz na pewno nie.
pozdrawiam,lir |
dnia 05.08.2011 19:36
Przeczytałam z przyjemnością. Ciekawy.
Pozdrawiam serdecznie - Ruth:) |
dnia 05.08.2011 19:48
tak, to wiersz Fursowy... pamiętam, przecież nie raz u Ciebie zjawiałam się z komentarzem :). pozdrówka! :) |
dnia 05.08.2011 20:23
lir - dzięki :) pozdrawiam |
dnia 05.08.2011 20:24
Ruth Porter - miło, że się do tego przyczyniłem, pozdr |
dnia 06.08.2011 09:47
Katarzyna Zając - ulotna - miło Cie widzieć Kasiu, pozdrawiam ciepluko, |
dnia 08.08.2011 07:40
Bardzo dobry wiersz Robercie, począwszy od metafory białego żółwia, poprzez nawiązanie do popiołu i diamentu aż po symbol drabiny i ostatniego papierosa. Spójny, wymowny. Ot, taki Twój diamencik, a masz ich dużo w kolekcji. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 08.08.2011 08:39
Janina - dzięki, ucieszył mnie Twój wpis, pozdrawiam cieplutko |