dnia 11.08.2011 04:29
Zatrzymał mnie Twój wiersz. Zastanowiłbym się jednak nad zaimkami. Według mnie, jest ich trochę zbyt dużo i usunięcie niektórych mogłoby tekstowi wyjść tylko na dobre.
Pozdrawiam - Tomek |
dnia 11.08.2011 05:26
Bardzo zręczne i ciekawe potraktowanie tematu.
Pozdrawiam, Idzi |
dnia 11.08.2011 05:27
Tomasz Kowalczyk - z reguły unikam zaimków, tutaj mają do spełnienia pewną rolę - ale zmiany są jeszcze możliwe, pomyślę :) dzięks |
dnia 11.08.2011 05:28
Idzi - Dzięki :) Odpozdrawiam |
dnia 11.08.2011 05:55
Bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 11.08.2011 07:08
ten stworzony nastrój i ta refleksja wymagałyby w kilku
przypadkach innych słów ?
np. schowane, jako tuzinkowe, a wybór jest ogromny;
czy scyzorykiem się dłubie ? chyba tępym bardzo ?
i lepiej brzmiałoby : w podręczniku do historii ?
ładne, lubię takie :)
hey |
dnia 11.08.2011 08:03
przyciągnął intrygujący tytuł, jak rzadko |
dnia 11.08.2011 08:04
Przyjemny wiersz z dużą możliwością interpretacji, każdy znajdzie coś dla siebie. A to już sztuka
pozdrawiam |
dnia 11.08.2011 08:44
pozdrawiam |
dnia 11.08.2011 09:47
IRGA - fajnie, że się spodobał, pozdrawiam |
dnia 11.08.2011 09:49
weise - dzięki za spostrzeżenia, przemyślę. Pozdrawiam. |
dnia 11.08.2011 12:56
no, czasem nieźle jest odkryć drobne grzeszki protoplastów. Zaraz jakby lżej człowiekowi, że i Oni też nie byli posagowi, tylko ludzcy...Poczytałam z dużą przyjemnoscią. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 11.08.2011 13:16
mastermood - miał przyciągać, :) |
dnia 11.08.2011 13:19
Jastrzębiec - dzięki :) pozdrawiam |
dnia 11.08.2011 15:29
Czasami z błahych tematów rodzą się najlepsze wiersze, czasami z paru słów poskładasz taki co nie ma sobie równych, to jest dla mnie najlepsza poezja, |
dnia 11.08.2011 15:35
arekogarek - odpozdrawiam |
dnia 11.08.2011 15:36
Ewa Włodek - dzięki za refleksje :) pozdrawiam |
dnia 11.08.2011 16:36
nic się nie kończy i nic nie zaczyna tak całkowicie
dobry wiersz |
dnia 11.08.2011 16:42
kozienski8 - witaj Bronku :), pozdrawiam. |
dnia 11.08.2011 16:44
sykomora - a wejście jest jednoczenie wyjściem - dzięki, :) |
dnia 11.08.2011 17:51
Ciekawie i refleksyjnie, jak to u Ciebie :) |
dnia 11.08.2011 18:51
A mnie przypomniał się fragment Gombrowicza - lekcja polskiego z " Ferdydurke".Tam też rzucano kulkami i wycinano scyzorykiem esy floresy. Przyjemnie się czytało.
B. |
dnia 11.08.2011 18:57
Elżbieta - pozdrawiam Elu cieplutko, dzięki. |
dnia 11.08.2011 18:58
bernadetka33 - rzeczywiście była taka scenka, :) dzięki, pozdrawiam |
dnia 11.08.2011 20:09
Wina ojca idzie w syna, masz problem to się utop |
dnia 12.08.2011 05:15
poważnie? |
dnia 12.08.2011 05:51
stanley - kto ma, ten ma r11; moje problemy nie dotyczą Pana. Dzięki za wpis. |
dnia 12.08.2011 07:49
Mam wrażenie że już to u Ciebie czytałem:-)
a w podręcznikach do histerii niejeden mamy kleks
pozdr |
dnia 12.08.2011 12:38
Ten kleks Robercie - clou. Bardzo dobry wiersz.
Pozdrawiam! |
dnia 12.08.2011 14:25
Jacom Jacam - jak ją zwał, tak ją zwał. Byle do przodu. :)Pozdrawiam. |
dnia 12.08.2011 14:27
Jarosław Trześniewski-Jotek - dzięki za przychylne czytanie, pozdr, |
dnia 12.08.2011 18:04
ja również potraktowałem ten wiersz, jako wyprawę szlakiem lektur i uwielbianą przeze mnie Ferdydurke. dodam, udaną wyprawę,
pozdrawiam :) |
dnia 12.08.2011 19:03
kropek - szlak w rzeczy samej właściwy, odpozdrawiam :) |
dnia 13.08.2011 07:03
przepraszam trochę mnie - dobry wiersz |
dnia 13.08.2011 10:50
stanley - nic się wielkiego nie stało, dzięki, pozdrawiam |