|
Idąc z czasem przypominam twoją twarz
tak wyraźnie jak słońce na bezgwiezdnym niebie.
Zastygam w bezruchu i słyszę
śpiew morskich fal i łabędzi szelest piór.
Kiedy zasnęłaś ja byłem jakby zawieszony
na lince bez początku i końca.
Jednak mimo tego radość wiem że trwa
tam gdzie jesteś i gwiazdy srebrzą się w bezkresnej przestrzeni.
Tajemnicą moją jest to co tylko ty wiesz
której nikt nie pozna tak jak
nikt nie wie gdzie ten świat mieści się.
Wbrew myślom poukładanym jak domino
śpiewam a mój głos topi się w bezkresie chwil.
Dodane przez poeta73
dnia 19.08.2011 09:26 ˇ
3 Komentarzy ·
329 Czytań ·
|