|
Jestem jak wieczna zmarzlina,
Jestem jak gnijąca padlina,
Jestem jak narkotyk niezdrowy,
Jestem jak trup bez głowy.
Pomiędzy ludźmi tułam się bez celu,
Rozpoznając z nich naprawdę niewielu.
Opuszczony przez przyjaciół, rodzinę, znajomych,
Czuję powiew zimny wszystkich lat straconych.
Obdarty ze skóry słowami złowrogimi,
Rozerwany na strzępy czynami zgubnymi.
Pokonany przez oprawców w tej nierównej walce,
Zdławiony w zarodku - bezradny w nadziei klatce.
Jak płomyk świecy mącony przez wiatr - gasnę,
Wyczekując chwili, gdy ostatecznie zasnę.
Zatracony pośród ciszy chaosu,
W wykolejonym pociągu mego marnego losu.
Dodane przez Mcgandi
dnia 05.09.2011 22:07 ˇ
5 Komentarzy ·
376 Czytań ·
|