dnia 25.09.2011 13:49
Zgrabnie. Mówi krótko, celnie.
Pozdrawiam. |
dnia 25.09.2011 14:24
Super! Podoba mi się bardzo ten koniec. Koniuszek, ale nie świata))) IRGO jesteś boska! Pozdrawiam. |
dnia 25.09.2011 14:45
szukam małego skrawka na ziemi
wystarczy mi
pewnie postawić stopę
wtedy przyrzeknę ci
wierność
uczciwość
i to
że nie rozdzieli nas świat
Irgo, przepraszam Cię za to, że spróbowałam napisać wersje jaką czytam pomiędzy wierszami. to bardzo wzruszający wiersz, dlatego emocjonalnie go potraktowałam. pozdrawiam serdecznie. |
dnia 25.09.2011 15:05
IRGO :):):)
Jesień inspiruje nas do wspomnień :):) niby banalnych ale ciągle aktualnych i potrzebnych :):). Jest w nim wszystko czego oczekujemy od życia. Pozdrawiam |
dnia 25.09.2011 16:03
tak niewiele słów, a tyle w nich emocji...Bardzo mi bliskie przesłanie, które zawarłaś w wierszu...Poczytałam z wielką przyjemnością, IRGO. Pozdrawiam bardzo ciepło, z uśmiechem, Ewa |
dnia 25.09.2011 16:04
szukam skrawka ziemi
na ziemi
niech nie rozdziela..
serdecznie
r. |
dnia 25.09.2011 16:31
Emocjonalnie bardzo mocny, deklaratywny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 25.09.2011 16:49
Peeli życzę odnalezienia, a sobie więcej tak dobrych wierszy. Podoba mi się. Zdrawiam |
dnia 25.09.2011 16:57
... gdy już znajdziemy ten kawałek ziemi
tak, ale jak znajdziesz, to e-mail puść? lub sms choćby ?
hey |
dnia 25.09.2011 16:58
tak mało, tak mało trzeba mi na ziemi -
ludzkie pragnienia są bardzo podobne, pozdrawiam |
dnia 25.09.2011 17:09
Poczucie pewności miejsca swojego i dla siebie czyni godpodarzem!
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 25.09.2011 17:41
Oryginalnością to ten wiersz nie grzeszy.
Oto fragment opowiadania, pt. "coś,co przegrało" (jaaapko.blox.pl) Skrawek ziemi, po którym mogłabym stąpać nogami
Dalej:
Nie mam wymagań specjalnie zbyt dużych (wrzuta-wiersz andzeliki1616)
Tekst przysięgi małżeńskiej:
ślubuję ci miłość,wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci.
Pozdrawiam. |
dnia 25.09.2011 17:41
romanwosinski, bardzo dziękuję. Pozdrawiam
blondynko8, dziękuję. Serdeczności |
dnia 25.09.2011 17:44
Marylu, dziękuję Ci za jeden z możliwych odczytów wiersza. Pozdrawiam ciepło.
Jacku, dziękuję i pozdrawiam ciepło. |
dnia 25.09.2011 17:58
Ewo, a Ty ,jak zawsze, jesteś bardzo łaskawa. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
reno :))) Serdecznie |
dnia 25.09.2011 18:01
Idzi, dziękuję i pozdrawiam ciepło.
Danielu, nie znikaj, wpadaj na PP częściej. Dziękuję za komentarz. Przesyłam Ci uśmiech |
dnia 25.09.2011 18:04
Robercie, tak, potrzeba niewiele. Dziękuję, że zajrzałeś. Serdeczności
Kazimierzu, masz rację. Pozdrawiam. |
dnia 25.09.2011 18:19
Edyto Sorensen, wiedziona najczystszą ciekawością usiłowałam wejść pod przytoczone przez Ciebie adresy, niestety, jest komunikat "nie odnaleziono serwera". Wielka szkoda. Nie poczytam sobie... Tekst przysięgi małżeńskiej znam i owszem. Zapewne jak i wielu z nas :) Z pewną dozą nieśmiałości chciałam Cię poinformować, że wklejony tutaj utwór wchodzi w skład wydanego przez Instytut Kaszubski mojego tomu wierszy zatytułowanego "a jednak..." Pozdrawiam. Irga |
dnia 25.09.2011 18:22
wiese , "natentychmiast" puszczę. Pozdrowionka. Irga |
dnia 26.09.2011 05:53
hm...mała księżniczka;-))
albo
"Przecież i ja - ziemi tyle mam,
Ile jej stopa ma pokrywa,
Dopokad idę!..."
takie mam skojarzenia
pozdr;-)) |
dnia 26.09.2011 06:09
J.J., a gdzie mixowanko? Czuję się zawiedziona :(
pozdr;)) |
dnia 26.09.2011 07:01
szukam skrawka specjalnych wymagań
wystarczy mi postawić stopę
w wierność uczciwość
i nic nas nie rozdzieli
aż do końca
mówisz i masz;-)) |
dnia 26.09.2011 08:37
Nie mam aż tak specjalnych wymagań jak Edyta Sorensen i uważam wiersz za ogólnie niezły. A to, że motywy z wpisu na tamtym blogu są zbieżne z tymi z powyższego utworu to najprawdopodobniej efekt najzupełniej przypadkowego podobieństwa. Trudno zresztą aby przed publikacją swojego tekstu na portalu znać treść wszystkich wpisów na wszystkich blogach. Poza tym wpis z bloga "cucarachy Małgorzaty" pochodzi sprzed zaledwie 3.5 miesiąca (03 czerwca 2011) a wspomniana przez Autorkę jej publikacja książkowa miała miejsce zdaje się wcześniej więc zachodzi zasadne pytanie: kto tu ewentualnie/faktycznie jest wtórny?
Pozdrawiam. |
dnia 26.09.2011 08:54
J.J., oj, żeby to tak wszystkie moje życzenia (no, prawie wszystkie) spełniały się... Ładne :) Dziękuję. |
dnia 26.09.2011 09:01
nitjerze, tak, publikacja miała miejsce znacznie wcześniej. Można przecież sięgnąć do anonsów prasowych. Ja po cudzych blogach nie biegam i nie mam zamiaru biegać;). Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie. Irga
P.S.
No właśnie: kto tu ewentualnie/faktycznie jest wtórny? |
dnia 26.09.2011 12:37
To nie jest takie proste, Irgo. Niby niewielki kawałeczek, ale stało się, i ów kawałeczek albo znajduje się za płotem, albo pod betonem, albo pod asfaltem, albo zań każą sobie zapłacić, gdy człowieka najdzie ochota przejść się między trawnikami aleją obsadzoną drzewami. Straszliwie kurczą się dostępne kawałki ziemi dla zwykłych ziemian, ziemian nie pazernych, ale pragnących postawić stopę na własnym kawałku, z którego nikt nie przegoni.
Ostatni wers zakręcony, bo "do końca mojego świata" z powodu wyraźnego określenia, że "mojego", zaczyna pracować wieloznacznie. Tutaj na początek trzeba sobie udzielić odpowiedzi: Gdzie jest, czym jest i jaki jest "mój świat"? Czy koniec "mojego świata" jest końcem świata dla innych ludzi?
Pozdrawiam. :)
Elm |
dnia 26.09.2011 14:50
"szukam skrawka ziemi na ziemi" - już początek zniechęca. Dalej także banały. |
dnia 26.09.2011 15:12
I świat przytuli i ziemia. |
dnia 26.09.2011 15:15
Elmin, tak, to bardzo skomplikowane. Chodzi przecież o miejsce człowieka na tej najlepszej z planet. Myślę, że każdy z nas czegoś pragnie i wcale nie musi to być prawdziwy, dotykalny kawałek ziemi. Czekamy na akceptację, chcemy mieć pewność, że jest miejsce, gdzie przyjmą nas takimi, jakimi jesteśmy, gdzie nie musimy niczego udawać, gdzie możemy "dawać" i "brać", bez posądzenia o złe intencje, gdzie możemy i cieszyć się, i szlochać. Nie, koniec mojego świata nie jest końcem świata innych ludzi. Mój świat istnieje póty, póki istnieję ja. Kiedy przestaję odczuwać, oddychać, odchodzę- razem ze mną odchodzi świat, mój świat. Bo Świat składa się z niezliczonej ilości jednostkowych światów, a każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, jak niepowtarzalne są płatki śniegu. Patrząc na śnieg nie myślimy przecież o miliardach drobinek wchodzących w jego skład... Śnieg: biała , puszysta, chłodna masa... A Świat?
Pozdrawiam :)
Irga |
dnia 26.09.2011 15:17
bernadetko, masz prawo tak sądzić. Przyjmuję to. Pozdrawiam. Irga |
dnia 26.09.2011 15:18
Eulalio, ziemia, ta dotykalna- na pewno. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 26.09.2011 15:34
Lubię tę btwoją peelkę, trochę się przy niej czuję jak starsza siostra:) DFobre instynkty wyzwala:) |
dnia 26.09.2011 19:29
Dziękuję Ci, sykomoro, za wpis. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 28.09.2011 06:22
Ciekawie budowana myśl na tle znanych słów przysięgi, gdy w puencie: "aż do końca mojego świata". Irgowski klimat i zapis.
Pozdrawiam,lir |
dnia 28.09.2011 09:01
Dziękuję, lirze. Pozdrawiam. Irga |