|
resztki marzeń
nosiła blisko ciała płócienny woreczek
na zwiędłych piersiach okazjonalnym
rozrusznikiem serca
zwijała się do snu
embrionem na dworcowej ławce
kolana dotykały żeber
dłonie wyłączały uszy
łokcie tworzyły zaporę wodną
jak puchlina
wczoraj leżała jakoś bardziej
rozluźniona a popielaty kapelusik
upadł jeszcze niżej
wyżej wiadomo
szarotka
wpięta we włosy posklejane
krwią
i nie było niczego z błękitów
a przecież nazywali ją
Dodane przez IZa
dnia 23.10.2011 15:22 ˇ
8 Komentarzy ·
513 Czytań ·
|