 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Miasto |
 |
 |
To miasto przetacza się nade mną
jak kula zlepiona z betonu, szkła i stali,
wytwór szalonego architekta,
który nie zważając na harmonię
i właściwe proporcje byle jak
i po omacku podzielił i połączył
fragmenty materii z odzysku.
Codziennie jak żuk skarabeusz
ulepiam je na nowo ze skrawków
snów i obrazów, pojawiających się
w negatywie powiek i na ekranach
fasad mijanych kamienic.
W ciszy innych wieczorów wystukuję
obcasami jego rytm na bruku obcych
ulic, by trwało aż po dar ostatecznego
zapomnienia,
I żaden archeolog nie odnajdzie ruin
ani śladów toczącego się w nim życia,
żadnego grzebienia z wyrwanym włosem,
żadnego echa niewypowiedzianego słowa,
pogniecionej pościeli i zapachu potu,
krwi menstruacyjnej Wenery
i spermy po ciemku rozlanej przez
miejscowych Satyrów.
Zakopię je głęboko, ukryję w urnie
z przemijaniem, z wysoka rozsypię nad
przestrzenią niebytu, nad pustą piramidą
zapomnianej miłości.
Dodane przez Magrygał
dnia 23.10.2011 22:04 ˇ
24 Komentarzy ·
632 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 23.10.2011 23:32
I może właśnie z tego - w ten sposób powstanie nowe, prawdziwe miasto, miasto sensowne! Magrygale! Wiersz ten odczytuję, może wbrew nawet Twym zamiarom, pozytywnie! Bo myślmy pozytywnie z nadzieją na lepsze czasy! I niech takie, pozytywne miasto, pełne nadziei odnajdą archeolodzy! Dziękuję na (jednak!) piękny wiersz! Daje do myślenia! Pozdrawiam najserdeczniej! |
dnia 24.10.2011 04:21
Dzięki Lechkidzior. Może rzeczywiście myślenie pozytywne daje swoje rezultaty... :) Dzięki. A |
dnia 24.10.2011 04:27
Co za wiersz... Poczułam "mrówki". Będzie za mną chodził. Czytałam go wiele razy i wrócę tutaj. Odczułam jego treść . Pozdrawiam serdecznie. Irga
P.S.
Miłość, o której się zapomina - nie była miłością, a miłostką, kaprysem zaledwie. |
dnia 24.10.2011 04:34
IRGO, teraz ja się "zaróżowiłem"... Dzięki za komentarz. Długo nosiłem ten wiersz w sobie.
PS> Nic nie trwa wiecznie, niestety. Ale trzeba mieć na to nadzieję. A |
dnia 24.10.2011 06:57
Świetny wiersz, dobrze, że go wyrzuciłeś z siebie.
Jest do czego wracać.
Pozdrawiam,Idzi |
dnia 24.10.2011 07:00
Witam,
wiersz według mnie bardzo nierówny. Zawiera sporo oryginalnych fraz, ale niektóre dla odmiany bardzo trącą banałem, sporo też moim zdaniem przegadania, nadmiar słów wprowadza zakłócenia przy odbiorze.
"To miasto przetacza się nade mną
jak kula zlepiona z betonu, szkła i stali,"
Dla mnie "zlepiona" - niepotrzebne, usunęłabym, tym bardziej, że dalej masz:
"ulepiam je na nowo ze skrawków "
Wolałabym - "lepię", a nie "ulepiam".
"który nie zważając na harmonię
i właściwe proporcje byle jak
i po omacku"
Skróciłabym, bo wydaje mi się tutaj za dużo słów w stosunku do tego, co chcesz powiedzieć. Na przykład w ten sposób
"który nie zważając na właściwe proporcje
byle jak..."
"na ekranach
fasad mijanych kamienic."
Nie lubię metafor dopełniaczowych, które uważam za (wybacz dosadne określenie) za prymitywny sposób budowania obrazów. Tutaj podwójne pięterko - źle się czyta.
"W ciszy innych wieczorów wystukuję
obcasami jego rytm na bruku obcych
ulic, by trwało aż po dar ostatecznego
zapomnienia, "
Ta strofa jest bardzo słaba, oparta o banalne, wtórne skojarzenia. Zrezygnowałabym z niej.
"żadnego echa niewypowiedzianego słowa," - to również jest już poetycka kserokopia.
"Zakopię je głęboko, ukryję w urnie
z przemijaniem, z wysoka rozsypię nad
przestrzenią niebytu, nad pustą piramidą
zapomnianej miłości. "
Nie lubię w wierszach takich słów, jak "przemijanie", "niebyt", "zapomniana miłość" - najczęściej robią tandetne wrażenie, zwłaszcza, jak występują wszystkie naraz w bliskim sąsiedztwie. "przestrzeń niebytu" jest strasznie patetyczna, "zapomniana miłość" - również. Mniej sentymentalnej dosłowności, więcej obrazowania. W wierszu najlepsze fragmenty to te, w których rozwijasz jakąś metaforyczną mikrooopowieść, np.
"Codziennie jak żuk skarabeusz
ulepiam je na nowo ze skrawków
snów i obrazów, pojawiających się
w negatywie powiek"
(pomijając owo nieszczęsne "ulepiam")
Pozdrawiam,
Glo. |
dnia 24.10.2011 07:04
miasto-widmo - jako kostium utraconej, minionej miłości - kapitalne! Przedostatnia strofa - niesamowita w wyrazie, jak w soczewce skupia się w niej siła tego uczucia, i równa jej siła poczucia utraty. Bardzo w moim guście. Poczytałam z przyjemnością, i jeszcze poczytam... Pozdrawiam, Ewa |
dnia 24.10.2011 07:07
Z samego poniedziałku takie rzeczy...a jednak polubić można :) dodam od siebie, że tak, można odczytać jako pozytyw, ale we mnie wiersz się zawiesił jakąś melancholią...podoba mi mocniejsze zaakcentowanie przekazu taką zwykłością, ludzkością- jakkolwiek to zabrzmiało. Serdecznie pozdrawiam :) |
dnia 24.10.2011 07:35
Idzi - dziękuję. A |
dnia 24.10.2011 07:38
Gloinnen - dziękuję za porady. Każda z nich jest cenna. Pomyślę, postaram się unikać banału wtórności. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale na pewno wezmę pod uwagę. Dziękuję za merytoryczną stronę komentarza. Pozdrawiam, A |
dnia 24.10.2011 07:41
Maciejowy - no cóż, poniedziałek, wtorek..... Różnica nie wielka. Dzięki za komentarz i cieszę się, że wiersz w jakiś sposób zwrócił twoją uwagę. Pozdrawiam, A |
dnia 24.10.2011 07:41
Ewa - :) dzięki. A |
dnia 24.10.2011 09:09
Hej, to dobrze, że się nie zgadzasz ze wszystkim, to znaczy, że piszesz świadomie :) Poz. Glo. |
dnia 24.10.2011 09:53
Gloinnen - lepię brzmi rzeczywiście dużo lepiej niż ulepiam.... Poniosło mnie :) Hej, A |
dnia 24.10.2011 11:06
dla mnie, oprócz części tego co Gloinnen, jeszcze:
- niepotrzebne dopowiedzenia typu "to" (1 wers), "żuk" - skoro skarabeusz to już wiadomo, "je", "jego" itd, "toczącego się w nim",
- przestrzeń niebytu i zapomniana miłość - razi banalnie |
dnia 24.10.2011 11:58
Mastermood - zapomniana miłość - taaaak, masz rację. Pewnie ją zamienię przeszłością. "To" jest potrzebne, gdyż podkreśla, iż jest to konkretne miejsce, a nie po prostu abstrakcyjne miasto. Myślę, iż "toczącego się tam (a nie w nim) zycia" będzie rzeczywiście lepiej. Dzięki. A |
dnia 24.10.2011 14:01
Madrygale, ten wiersz ma swoją dynamikę, wizję i styl.To właśnie się w nim podoba, także i mnie. Niektóre uwagi pewnie mu jeszcze pomogą. Przyznam, że przy pierwszym czytaniu nie zauważyłam tego, co było w komentarzach... to chyba znaczy, że wiersz działa na odbiorcę, na mnie (:. |
dnia 24.10.2011 14:38
Bardzo nietypowy dobor sposobu pisania o fenomenie spolecznym jakim jest miasto. Choc z drugiej strony dobrze jest przeczytac cos innego niz wyswiechtane "swiatla miasta", "neony miasta" itd. Pozdrawiam. |
dnia 24.10.2011 14:48
Temat miasta bardzo mi bliski, też się przymierzam, czemu zaraz 'dam wyraz' :) Dobra dynamika, ciekawe skojarzenia - weż pod uwagę uwagi Gloinnen, bo tylko te rzeczy w nim przeszkadzają. Ostatnie cztery słowa absolutnie do skasowania, niestety - wiem, że boli - ja również nie lubię, kiedy mi wycinają i mówią -fee.
Pozdrawiam. u. |
dnia 24.10.2011 17:42
Heluta - myślę, że te drobne niedoróbki, przynajmniej większość z nich, nie decydują o wyrazie wiersza, więć miło mi przeczytać twe słowa. Pozdrawiam serdecznie, A
Paweł - dzięki, miasto to fascynujący temat i wcale nie musi kojarzyć się ze światłami i neonami :) A
Uncja - dzięki. Wziąłem pod uwagę rady dotyczące wiersa, piramidę i zapomnianą miłość już zmieniłem :) a reszta jest OK, no troszkę zmian wprowadziłem i skrótów, więc niech zostanie dynamika i skojarzenia, o których miło wspomniałaś. I nie oburzam się, gdy radzą mi to czy owo skasować, poetę ponosi, a chłodny odbiór czytelnika pozwala skoncentrować się i wnieść korekty. Czekam więc na twój wiersz o mieście, już wiem, że będzie niezwykły. Zresztą w moim wierszu miasto to tylko pretekst do rozważań o miłośći :))) Pa, A |
dnia 24.10.2011 18:27
Nie chwal mnie tak (na zapas), bo będzie mi niezręcznie zgłaszać ewentualne uwagi do tego, co piszesz ;) Podziwiam, że potrafisz spokojnie docenić propozycje skrótów. Mnie zawsze boli przycinanie, chyba kocham wielosłowność. W 'Promieniu Schwarzschilda' też można by wyrzucić pod koniec 'słowa i zdarzenia' ale mi żal...
u. |
dnia 24.10.2011 18:55
Zgłaszaj, zgłaszaj..... Hej, A |
dnia 24.10.2011 19:01
Można by było, ale nie wyrzucaj. Mogło zostać: chowam głowę pod skrzydło" i byłoby ok, ale tak jest wieloznaczniej.... No i dobrze. A |
dnia 24.10.2011 21:55
bardzo fajny wiersz.pozdrawiam. |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 13
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 457
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|