dnia 13.11.2011 18:25
Trzy ostatnie wersy, pomimo że tak ładnie pachnie, ja w nich odczytuję ogromny smutek. Nie dlatego, że są groby, tylko ta wina, którą we mnie jakoś tak drży...być może zamierzenie było inne, ale ja przy tym nastroju właśnie tak odbieram. Jestem pod wrażeniem tym samym całości, poprowadzonej w ciszy. Pozdrowienia serdeczne :) |
dnia 13.11.2011 19:02
maciejowy, dziękuję za wizytę. Tak, masz rację, bo właśnie do Miastka i w jego okolice została przesiedlona cywilna ludność objęta akcją rWisłar1;. W ubogiej cerkiewce widziałam na ścianie przemycone ikony, w maleńkiej salce pamięci widziałam zdjęcia przesiedleńców, słuchałam opowieści batiuszki. Batiuszka nikogo nie obwiniał, powitał nas uśmiechem, poczęstował przyjaznym, ciepłym słowem. Pozdrawiam. Irga |
dnia 13.11.2011 19:02
kilka słów, przepięknie podanych.
Gabi, biję pokłon :) |
dnia 13.11.2011 19:09
Nie da się wybrać najcelniejszej frazy; wszystko albo nic.
Wybieram wszystko.
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 13.11.2011 19:40
Irga...ja się kłaniam. Twój najnaj?:) |
dnia 13.11.2011 20:09
wszystko opowiedziałaś, IRGO, w niewielu pięknych słowach...Cały dramat tych ludzi. Miałam ogromną przyjemnośc czytając. Pozdrawiam najcieplej, Ewa |
dnia 13.11.2011 20:27
To wielka sztuka oddać tyle tragizmu w tak krótkiej formie, podziwiam i pozdrawiam -Monika |
dnia 13.11.2011 20:45
bardzo :) pozdrawiam cieplutko |
dnia 13.11.2011 21:01
To dar, by swój indywidualny stan duchowy przelać na papier i by udzielił się innym.
pozdrawiam |
dnia 13.11.2011 22:16
Celnie i dotkliwie.
Brak wiary nie przeszkadza mi podziwiać piszących ikony. |
dnia 13.11.2011 22:19
Irgo,
liryka, tkliwa dynamika,
jest, o, tak, tak.
V.B. Serdecznie. |
dnia 14.11.2011 06:23
Ileż tragizmu, ale i nadziei zawarte w tych kilku słowach, chylę głowę.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 14.11.2011 06:32
niewiele a wiele i to by było tyle |
dnia 14.11.2011 06:34
kropku, bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam ciepło. Irga
kazimierzu, bardzo mnie ucieszyła Twoja opinia. Pozdrawiam |
dnia 14.11.2011 06:35
reno, :)) Serdeczności |
dnia 14.11.2011 06:40
Ewo, serdecznie Ci dziękuję. Taka jest prawda. Tak było. Pozdrawiam ciepło. Irga
helutto, z całego serca dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 14.11.2011 06:41
Robercie, dziękuję :). Równie ciepło pozdrawiam. Irga |
dnia 14.11.2011 06:58
uchwyciłaś niepowtarzalny nastrój. bardzo na tak. pozdrawiam. |
dnia 14.11.2011 12:56
:-)) |
dnia 14.11.2011 13:33
Ładny. Podoba mi się. I jest nad czym pomyśleć! Dziękuję!
U Ciebie, IRGO, zawsze warto się zatrzymaC! Pozdrawiam serdecznie! |
dnia 14.11.2011 15:59
Farcie, ale mnie uradowałaś. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 14.11.2011 16:01
gammel grise, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 14.11.2011 16:02
Kocie, bardzo sobie cenię Twoje komentarze. Dziękuję. Serdeczności. Irga |
dnia 14.11.2011 16:04
Idzi, bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam . Irga |
dnia 14.11.2011 16:43
:) |
dnia 14.11.2011 18:41
Irgo, piękny wiersz. Ujęłaś mnie. Pozdrawiam serdecznie |
dnia 14.11.2011 18:53
Rok(u)Gemino, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 14.11.2011 18:54
Bardzo dobry , wielki wiersz.
Pozdrawiam z serca! |
dnia 14.11.2011 18:54
Marylko, dziękuję, pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 14.11.2011 18:56
Jacom Jacam, :-))
Lechu, dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 15.11.2011 07:43
celnie ale ja wiem czy dotkliwie, pozdrawiam :) |
dnia 15.11.2011 08:03
żeglarzu, dziękuję :)
Jarku, dziękuję za dobre słowo. |
dnia 15.11.2011 08:12
dryndo, witaj. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 15.11.2011 18:39
jest prawdziwie, jest obrazowo, jest wiersz
:) |
dnia 15.11.2011 20:44
Wielkie dzięki, sykomoro. Pozdrawiam. Irga |
dnia 17.11.2011 12:05
Komunia pod wieloma postaciami. Bardzo.
Pozdrawiam,lir |
dnia 21.11.2011 08:35
lirze, bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i dobre słowo. Pozdrawiam. Irga |
dnia 22.11.2011 09:22
pomiłuj, gospodzin, pomiłuj... Pamiętasz u Bułhakowa - krew wsiąkła w ziemię, wyrosła trawa.... I wystarczy. A |
dnia 22.11.2011 09:24
Podobaja mi sie zawinione groby. Ale pachnące kwiaty juz nie, i dzieci u pańskiego stołu też nie... Zbyt wyświechtane. Hej, A |
dnia 22.11.2011 10:46
Witaj, Magrygale. Ja tego doświadczyłam. Rozmawiałam z batiuszką. Wyobraź sobie, że te kwiaty były, dotykałam ich,wąchałam, bo poprzedniego dnia dzieci przystępowały do pierwszej komunii. Poruszyło mnie to. Bardzo. Nigdy w życiu nie widziałam tak ubogiej cerkiewki. Prawie puste ściany, żadnego złota, przepychu. Tam nawet carskie wrota były z pięknie haftowanego białego płótna. Jedynie z płótna... Będę o tym pamiętać. Całe życie. Jedyne, co mogłam uczynić- to napisać wiersz. Być może, że banalny, ale dla mnie ważny. Pozdrawiam. Irga |