w moim mieście ludzie wzięli kogoś na języki
zanieśli go pod pręgierz
i nikt nie bierze pod uwagę
że biorę w tym udział
- ciężkie mam sumienie
aż ginie mu się krzyż
i zaraz wyzionie - dmucham
- na zimnie paląca potrzeba spowiedzi
jestem bezstronnym świadkiem
choć ktoś śmiał dzielić świat na strony
nas na połowy
głowę na półkule
i dać mi na imię
nie mów do mnie Piotr
nie potrzebuję skojarzeń
o tej porze mogę być nikim
i namawiać siebie do życia
cisza jak amen
amen jak groźba
narko-nastrój
na ścianie obraz świętej kobiety
- czysty towar - prosto z żebra
rzucony w kont cień
zimne mam dłonie
wspaniała noc na duchy
jeśli naprawdę istnieję
niech ktoś mnie wywoła
Dodane przez Papirus
dnia 18.11.2011 13:02 ˇ
3 Komentarzy ·
636 Czytań ·
|