 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Krocząc wśród cieni |
 |
 |
Wicherek mówił coś o pierwszych przymrozkach.
Ty, że zimy w przyszłym roku, już nie będzie. Miałem sen.
Z otwartej walizki, spadają na tory płonące znicze.
Idziesz po peronie, na styku horyzontu, znikasz się
za kurtyną mgły, przekraczasz nieznany próg.
Tato, proszę czytaj znaki. To nie szelest opadłych liści,
to krzyk osamotnionej sowy. Synu, pleciesz trzy po trzy.
Fakt, nie jestem górnikiem, a przeżyłem dwa zawały
Z pokerową twarzą łykam kolejne kłamstwa,
nie sprawdzam, wiem, że blefujesz.
Spłoszone spojrzenie ucieka w bok, rozpływa się,
jak jesienne słońce za kurtyna z szarych chmur.
Zaklęta w okrąg, uporczywa myśl powraca, słowa
nie znajdują drogi. Dziadek od kilku lat, inaczej liczy
czas, poczeka do wiosny. Zdążysz, na wiosnę
też odjedzie pociąg. Z każdą minutą budujesz mur.
Peron I wita nas zielonym składem, gdzieś
na bocznym torze ciężko dyszy, ostatni parowóz
Dotyka nas wszechświat, w wielkiej pustce, wzrokiem
sprawdzasz moją obecność, chowamy słowa w niedźwiadku.
Częstujesz mnie chropawym policzkiem, dotykasz włosów,
głaszczesz niczym małe dziecko. Podmuch mroźnego wiatru,
czesze suche badyle, miesza mój lęk, z Twoim uśmiechem
Za zamkniętymi powiekami, drży echo kół, za zakrętem
znika wagon z czerwonymi oczami od płaczu.
Dodane przez Ryszard B
dnia 24.06.2016 20:48 ˇ
15 Komentarzy ·
1274 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 25.06.2016 04:28
...pierwsze Dwie to różewiczowski cymes. potem (choć klimat utrzymany)... robi się gadanina przesiąknięta nadczynnościami i jest lyterufka
jak jesienne słońce za kurtyna z szarych chmur
jednak wrażenia kwalitatywnie do porannej yerba mate... przednie |
dnia 25.06.2016 06:32
jakoś mnie tu zatrzymuje współgrając
https://www.youtube.com/watch?v=lZUcWngEtcM |
dnia 25.06.2016 08:34
Ten utwór, to jest już na dobrym poziomie współczesna proza poetycka (Mithotyn słusznie to podkreślił) określająca swój krąg oddziaływania.Jest to mieszanina snu, wspomnień, rojeń, skojarzeń, a nade wszystko marzeń, by nie było np wagonów z czerwonymi od płaczu oczami (pasażerów). Może nawet zakrętów?
Jest tylko jedno ale; jak można znikać się (w czwartym wersie)?
Obu Panów , autora i niezawodnego Mithotyna serdecznie pozdrawiam. Za muzykę/śpiew serdecznie dziękuję. |
dnia 25.06.2016 09:02
Uczucia w tłumie się rodzą
samotnie w otchłani brodzą
Świat wciąż mknie jak szalony
kochajmy dzieci i żony
pozory czasem
stwarzać trzeba
by dojrzał smak
świeżego chleba
ciągle w rozjazdach
mijają lata
tak mi brakuje
słowa tata
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 25.06.2016 14:21
Przeczytałam z zaciekawieniem, ładne wyjście od snu, przekierowane na inne obrazy. Tylko przecinki zupełnie zwichrowane i niepotrzebne znikasz się. Pozdrawiam. |
dnia 25.06.2016 15:17
Moderatorze. bardzo prosze o usunięcie w czwartym wersiesię |
dnia 25.06.2016 20:17
Wiersz napisany z rozmachem, pięknym językiem, opowiada historię trudnej miłości ojca i syna. Ale jak opowiada! Nieprzygotowana na tyle wzruszeń, powracam magnetycznie do słów:
Tato, proszę czytaj znaki. To nie szelest opadłych liści,
to krzyk osamotnionej sowy.
Z pokerową twarzą łykam kolejne kłamstwa,
nie sprawdzam, wiem, że blefujesz.
Dotyka nas wszechświat, w wielkiej pustce, wzrokiem
sprawdzasz moją obecność |
dnia 25.06.2016 20:27
Przeczytałam jednym tchem, nawet mi bałaganik w przecinkach w tym nie przeszkadzał. Pozdrawiam |
dnia 25.06.2016 23:03
Z otwartej walizki... na tory... płonące znicze? Dlaczego nie dziwki z cipkami jak purchawki?
Tato czytaj znaki: na drzwiach moich nie wchodź, na półdupkach ruchaj.
Peon I (a dlaczego nie z dużej?) wita nas zielonym składem.
Banuję się na wieczność. Nikt i tak mnie tu nie przeczyta.
Był czas, że myślałem, że warto.
Szkoda. |
dnia 25.06.2016 23:06
Żeby nie było, że się nie wydarzyło. Absolutnie kretyński, baznadziejny tekst. Z cyklu: piszemy na haju. |
dnia 26.06.2016 07:35
Uwielbiam kiedy porównuje się przegadane badziewia do Różewicza:
Kto go rozpozna
matka ojciec bracia
może ta druga kobieta
której twarz
w zamglonym lustrze
spływa jak deszcz
a ty
kiedy patrzysz na siebie
co widzisz
widzę człowieka stworzonego
na obraz i podobieństwo boga
który odszedł
"różewiczowski cymes" - czy średnia wieku na tym portalu to piętnaście? tak tylko pytam. dla kolegi. |
dnia 26.06.2016 11:36
RCN dnia 26.06.2016 01:03
(...)
Banuję się na wieczność.
no i czego robisz z mordy cholewę - dalej obierasz sobie za punkt "honoru" psuć i marnować powietrze? |
dnia 26.06.2016 15:17
Bardzo...zatrzymuje, wzrusza, przywołuje własne wspomnienia...
jeszcze wrócę |
dnia 27.06.2016 12:17
Bardzo ciekawe wersy.. Czyta się :) |
dnia 28.06.2016 05:35
Wielkiej urody wiersz. Pozdrawiam Autora. Irga |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 459
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: mała katechetka
|
 |
 |
 |
 |
|