poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Czwartek, 26.05.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Zasłona
O mocarzu w gębie
Nić najczarniejsza
O rycerzach spod ste...
gość
wiersz o niczym
Bezmienie
Diabelskie ziółka
List groteskowy
Samolub
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
,, limeryki"
"Co to jest poezja?"...
Co to jest poezja?
Czy wierszy i pisani...
playlista- niezapomn...
Czy "to" da się nazw...
Parafrazy
Bank wysokooprocento...
slam?
EKSPERYMENTY 2
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: Bo ty musisz
Nie dziecko, tej zabawki nie bierz z półki
Bo ty musisz mieć samochód sterowany
Choć byś nie chciał się tym bawić
Może dla mnie to ambicje?

Może mnie to bawi?

Na zajęcia dodatkowe kalendarz rozpisany
24 na 24 masz być w życiu kimś, rozumiesz
Ja wiem, że to dla Ciebie jest przydatne
Ty jeszcze tego nie wiesz, dla Twojego dobra

Od początku życia wiem, co dla Ciebie lepsze
Jako autorytet z zerową punktacją błędów
Słuchaj się, a wyjdziesz na ludzi
Wstajesz i wiesz co robisz, chcesz czy nie chcesz

Dla Twojego dobra

Jeżeli dostaniesz w dupę od życia
Bo masz pokazaną tylko jedną stronę
Trudno, takie jest życie, pamiętaj jednak
Bez laurów nie pokazuj się w domu

Spełniasz moje cele i marzenia

Jeżeli spotkamy się na pogrzebie
Bo rzucisz się w akcie desperacji pod pociąg
Po prostu uznam to za swoją porażkę
Zawiodłem się na Tobie

A takie to dobre dziecko było





Dodane przez Absolutus Miles dnia 23.01.2022 23:24 ˇ 9 Komentarzy · 187 Czytań · Drukuj
Komentarze
michalok dnia 24.01.2022 01:39
Ale ty jesteś kamieńleon albo włamały się chińskie służby specjalne w twój profil. Postęp jest bo temat fest dobry. Ostatnio miałem czelność zmierzyć. Dosłowność przekazu plus minus na dobrze żle na przemian. Ale uchwycone. Bez przesady bez zachwytu bez sztychu. Trzymaj tak. Pozdrawiam.
Maciej Sawa dnia 24.01.2022 10:38
Żeby nie było jak w którymś z moich wierszy
no i wyszedł na ludzi,
po trupach
.
A tak na poważnie - często bywa tak, że nasze dzieci zmuszane są nosić bagaż, który kiedyś nam samym nałożono na plecy - taki wykapany tatuś nie bierze się znikąd. Najczęściej jednak wymagania w stosunku do swoich latorośli są odzwierciedleniem naszych niespełnionych ambicji. Pozdrawiam.
IZa dnia 24.01.2022 20:24
Wiersz dotyka , niestety, wielu dzieci, gdzie pod hasłem " to dla twojego dobra" skrywa dramaty małolatów.
Moim zdaniem trafne , choć bolesne, zestawienie oczekiwań, z realnym życiem., tu tragicznie zakończonym.
Młody człowiek wg mnie może zostać ślusarzem, hydraulikiem...aby tylko był szczęśliwym człowiekiem i to co robi, wykonywał bez presji i jakiegokolwiek przymusu., nie musi być tzw. białym kołnierzykiem.
Dagny dnia 25.01.2022 08:58
Temat jest tak złożony, że nie sposób ująć wszystkich czynników wpływających na wychowanie w dwóch słowach. Pan o ile rozumiem - skupia się na tzw. opresji rodzicielskiej, oraz pewnej projekcji marzeń przełożonej na swoje pociechy. Myślę, że warto najpierw rozdzielić kwestię ideologiczną, od kwestii wartości z uwzględnieniem praktyki. Ideologicznie - to już komunista Engels pohukiwał groźnie formułując jawną chęć zwalczania tzw. opresyjnego środowiska rodziny. Oczywiście, nie po to by dać ludziom wolność decydowania o swoich wyborach, (bo wiemy ile swobody pozostawiał komunizm) lecz - aby demontaż władzy rodzicielskiej - pierwotnej wobec władzy politycznej - zastąpić tym drugim. Bo władza wie najlepiej. Teraz przykład praktyczny - znam sytuację, w której niemieckie przedszkolanki ( z jednego dość ideologicznego typu placówek) nachodziły domy swoich podopiecznych w celu robienia rekonesansiku czy przypadkiem dziecko nie bawi się plastikowymi zabawkami, bo preferowane były tylko drewniane.
Opresję ( z seksualnymi podtekstami) będzie też tropić psychoanaliza - proszę sobie o tym szeroko poczytać choćby w Kulturze Krytyki - Kevina MacDonalda - książce zamilczanej, gdyż niepoprawnej, ale niesłychanie rzetelnej i fascynującej.
Rodzicom, którzy z poczucia obowiązku wychowawczego starają się stworzyć dzieciom jak najwięcej szans, aby wykorzystać należycie ich jedyny i niepowtarzalny potencjał, dany z góry - należy się szacunek! Oczywiście w praktyce wygląda to często karykaturalnie - kiwające się maluchy w fotelikach samochodowych - wożone na balety, zajęcia z kreatywności, języki, pływalnie itd. Jeśli ktoś nie zauważa, że dziecko potrzebuje mieć też czas samo ze sobą ( nie z komputerem!), wśród klocków, z własnymi myślami - robi mu krzywdę. Wychowuje automat, a nie człowieka zdolnego to przetworzenia własnych przeżyć i refleksji. Oczywiście w przyszłości to obywatel - automat, a nie obywatel - kontestator jest przez władzę porządany😬🤓
Sprawa wożenia dzieci wszędzie samochodem, ma swój drugi koniec. Pozbawione ruchu, muszą nadrabiać deficyt aktywności fizycznych na płatnych kursach. I koło się zamyka.
W swoim życiu więcej widziałam sfrustrowanych osób słabo wykształconych niż sfrustrowanych akademików. Mit szczęśliwego hydraulika ( z całym szczerym szacunkiem dla każdego uczciwego pracownika ) - jest chyba myśleniem idealistycznym. Wiele takich osób czuje, że mogłoby w życiu coś więcej, gdyby ich potencjał został odpowiednio : dostrzeżony, wykorzystany i pokierowany. Bo tłumaczenie młodemu zbuntowanemu człowiekowi, aby wykorzystał swoje zdolności, gdyż z łatką nieuka będzie jedynie wywoził gruz, jest niezwykle trudne, ale w imię wartości i odpowiedzialności - niezbędne!
Dzieci trzeba nakierować do wartościowego rozpoznania i jestem przeciwniczką np. Antypedagogiki Schönbecka, która zaleca raczej towarzyszenie w procesie wzrastania. A życie - jest wówczas jak supermarket - gdyby dziecko samo miało w nim robić zakupy - kupiłoby tylko gumy i słodycze. W chrześcijaństwie ważny był model - mistrz- uczeń. Nie tylko u nas, bo w Azji też. To dziś zostaje zatracone - w imię zanegowania prawdy obiektywnej i demontażu autorytetów. Ale podczas gdy nam się odbiera ochotę do osobistego rozwoju, w amerykańskim metrze starszy pan będzie niestrudzenie tłumaczył świat swojemu wnukowi. I nie z opresji, a mądrości. To będzie żydowski staruszek. Przedstawiciel narodu o najwyższym odsetku ludzi z wyższym wykształceniem, w stosunku do przedstawicieli populacji w danym kraju.
Na koniec - znałam kilku rosyjskich Żydów - i proszę mi wierzyć - to są ludzie nie znający zmęczenia! Ambitni, niesłychanie pracowici i nie marnujący chwili w życiu - konsekwentnie wykorzytujący swój potencjał!
Gdy my będziemy ziewać, to zostaniemy montownią Europy. A Polacy są błyskotliwie zdolni!
Pozdrawiam, D.
IZa dnia 25.01.2022 09:48
Droga Dagny, nie wiem w jakich kręgach się Pani obraca, ale paniny wykład to kostyczny potok słów.
Pisze Pani :"W swoim życiu więcej widziałam sfrustrowanych osób słabo wykształconych niż sfrustrowanych akademików. Mit szczęśliwego hydraulika ( z całym szczerym szacunkiem dla każdego uczciwego pracownika ) - jest chyba myśleniem idealistycznym. Wiele takich osób czuje, że mogłoby w życiu coś więcej, gdyby ich potencjał został odpowiednio : dostrzeżony, wykorzystany i pokierowany."

Powiem, że ja spotkałam wiele osób, które ukończyły studia wyższe, Pani ich nazwy akademikami, które są szczęśliwe wykonując zupełnie inne zawody. Zmam chłopaka, który ukończył Akademię Muzyczną w klasie saksofon, wygrywał ogólnopolskie konkursy a pracuje jako kierowca karetki pogotowia...z dumą mówi o sobie : jestem szoferem, muzykującym szoferem.
Inny po studiach uniwersyteckich / filozofia/ prowadzi firmę wykonującą remonty domów, mieszkań..........Tak więc nie szufladkujmy, "akademik to COŚ", a "hydraulik" to ktoś niedouczony, któremu nie pozwolono rozwinąć skrzydeł.

A wiersz dobrze, moim zdaniem oddaje naszą rzeczywistość, czyli ambicje rodziców ponad wszystko, a dziecko?...

Kłaniam się życząc dobrego dnia.
Dagny dnia 25.01.2022 10:37
Do IZa:

oczywiście, że brutalny rynek wiele weryfikuje i chcąc mieć na chleb - z dnia na dzień szuka się jakiegokolwiek zawodu aby się wyżywić. Pani chyba jednak nie zrozumiała sedna mojej wypowiedzi! A szkoda! Przecież nie mówię - aby wszyscy pracowali na uczelniach - jakież byłoby to niepoważne 🙄, ( zwłaszcza przy niskich dochodach pracowników szkolnictwa wyższego), a jedynie o wykorzystywaniu swoich możliwości intelektualnych poprzez samorozwój - i może Pani (panini brzmi głupio😂) znajomi - byli o tyle bardziej spełnieni- gdyż część swego potencjału w życiu rozwinęli. Ale proszę mi nie mówić, że w równy sposób rozwijają go prace proste, jak i intensywny wysiłek intelektualny, bo wymagają innych kompetencji, co chyba jest jasne.
Świata bez panów hydraulików jak każdy - sobie nie wyobrażam! Ale w pracach mało rozwijających - bardziej rutyniarskich - łatwiej niestety o frustrację i zdania nie zmienię, bo za długo żyję. Między innymi po to, chwytliwe slogany mają nam osłodzić rzeczywistość rynkową - mówiąc o karierze w np. w Castoramie. Dawniej to słowo było zarezerwowane dla wyjąkowych dokonań. Ale cóż - jeżeli mija się Akademię Paznokcia, to widać zmianę myślenia.
Oczywiście Rodziców nie gwarantujących dzieciom tego co najważniejsze - czyli miłości - w zamian - podbijających poprzeczkę oczekiwań ( co prowadzi do deficytów i frustracji) absolutnie nikt poważny nie broni! To przyczyna wielu nieszczęść. Ale droga Pani - ja mówię tylko o ambicji - i to w zakresie osobistym, bez względu na wykonywany zawód - czyli o SAMOROZWOJU!!
Pozdrawiam.
Dagny dnia 25.01.2022 11:33
Jeszcze słowo: warto sobie poczytać, np. prof Gunnara Heinsohna, który przybliża bezwzględną selekcję polityki imigracyjnej w wielu krajach - przyda się trochę realiów do idealistycznego myślenia: wprost jest tam wspomniane, że kraje takie jak : Kanada, Norwegia chętniej przyjmą na stały pobyt osoby z wyższym wykształceniem, aby tam bez znajomosci języka wykonywały proste zawody, niż przedstawicieli tych zawodów - którzy niby już je nieźle umieją. Oczywiście nie mówię o specjalistach w np.branży stoczniowej. Na podobnej zasadzie wyjechały tysiące Polaków na zieloną kartę do St.Zj. Rodacy z wyższym wykształceniem mieli nieporównywalnie większe szanse na wyjazd. Pzdr.
adaszewski dnia 25.01.2022 18:45
zwyczajnie nieciekawe
jaceksojan dnia 25.01.2022 19:50
takie to niezdarne, w tonie niby ironicznym i demaskatorskim...gdyby zdobyć się w tekście na jakiś błysk uśmiechu sardonicznego wobec podobnych metod wychowawczych - bo wyszedł jakiś ciężkawy postulat pedagogiczny...echchch..
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
IX OKP im. Michała W...
Werdykt jury XLI OKP...
XVI OKP NA WIERSZ "2...
Użytkownicy
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

63739592 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005