|
Wiesz, co nazywam "marszem gęsiego"?
Spójrz na marsz gęsi. To nic trudnego.
Noga przy nodze, głowa do głowy,
byle rytmicznie... i marsz gotowy.
Pierś równo w szyku, zwarte szeregi.
Bez wyprzedzania! Tu nie przedbiegi
i by kolebać się jednostajnie -
lepiej nie myśleć. Będzie normalniej,
gdy ramię w ramię, wzrok w przód wpatrzony.
Żadnych odchyleń! Cel wymarzony
wskaże nam geniusz - przewodnik stada!
...Z historii obraz przed oczy wpada...
Dodane przez Hardy
dnia 09.09.2026 08:53 ˇ
0 Komentarzy ·
41 Czytań ·
|