poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMśroda, 07.01.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Czy ten portal "umarł"?
FRASZKI
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Bank wysokooprocento...
Limeryki
Forma strony interne...
Ostatnio dodane Wiersze
"Pomaluj swój wóz"
Smutna Pani
Kilkanaście fraszek
Rozstaje, rozwidla s...
Okaz
"Ławeczka"
teraz
przepuklina
"Kompromat"
O angielskim sexie
Rosyjska ruletka: Odwrót


Zaczynało się od sapania śmieciarki za oknem
tupotu zbiegającego po schodach
windy tłukącej pięściami w stalowe drzwi
Już od samego rana
pośpiech gnieździł się we mnie i wypychał
na uliczny chodnik złożony
z płyt grających rytmy moich kroków
a moje buty waliły jak w bęben
napiętą skórę asfaltu
jakby się zwoływały przeciwko mnie
Jeszcze było ciemno
jeszcze się wychylały zza drzew
duchy nienarodzonych drwali
a drzewa rosły coraz szybciej
żeby rzucać ciężkie jak kłody cienie
Próbowałem je przeskakiwać
tracąc wypadające z kieszeni monety
poranną gazetę i drugie śniadanie
Po co było tak biec
skoro wyprzedzały mnie nawet
kobiety ciągnące siatki z zakupami
i dzieci brodzące po kostki w kałużach
Zatrzymałem się
i od razu wszystko spowolniało
nawet liście na drzewach poruszały się wolniej
Zmrużyłem oczy
jakbym wypatrywał znajomych
nadchodzących z wylotu ulicy
czułem jak światło przeciska się z trudem
przez wąską szczelinę między powiekami
i rysuje we mnie odwrócony obraz
Pod stopami miałem teraz oblodzone chmury
wróble z drzew zwisały tak jak nietoperze
a domy się wspierały na opuszkach anten
Przechodnie byli smutni więc się uśmiechali
omijali mnie przyjaźnie machając nogami
Nastawało święto dla świętych
budzenie się do życia wiecznego
Na amen
Dodane przez admin dnia 01.01.1970 00:00 ˇ 1077 Czytań · Drukuj
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
33. Ogólnopolska Nag...
Literacka Nagroda Eu...
ANTOLOGIA W OBRONIE ...
"W ŚWIECIE SŁOWA -PO...
XVIII Ogólnopolski K...
XLV Konkurs Poetycki...
Wieczór debiutu ksią...
Turniej jednego wier...
Szacunek dla tych, k...
Jubileusz
Użytkownicy
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

85422555 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005