| Autor |
RE: Na cztery ręce |
Czarownik
Użytkownik
Postów: 9
Miejscowość: Staszów
Data rejestracji: 23.02.08 |
| Dodane dnia 08.04.2010 10:01:33 |
|
|
Rąk zbliżenie koncert zaczyna,
wprawek kilka i pasaż durowy,
w zgraniu dłoni leży przyczyna
i czy duet do grania gotowy.
Potem zabrzmi zachłanne allegro
i perlące się szkliste wibrato,
forte krzyknie niebiańską potęgą,
przywołując dowolne rubato.
Kiedy coda spełnieniem zadżwięczy,
słodki finał grających zaskoczy,
zanim w sercach dostrzegą blask tęczy,
zwiedzą Eden muzycznie uroczy.
Epamidondas Wyrywny |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Maria Staszewska
Użytkownik
Postów: 1
Data rejestracji: 19.03.10 |
| Dodane dnia 09.04.2010 12:29:08 |
|
|
Z życia wzięte
czyli usterki jedynki
Gdy pomysłu nie masz
czujesz się jak wrak?
W pojedynkę oglądasz jedynkę.
W pojedynkę czytasz, jesz i śpisz.
W pojedynkę jeździsz tu i tam.
W pojedynkę, bo ci dwójki brak.
Lecz czy na pewno?
Bo taki jak ty, co je, czyta i śpi.
Bo taki jak ty, co ogląda i słucha:
ptaków za oknem
deszczu, co kwili.
I nie zna szczęśliwej chwili.
Aż wreszcie na wspak
wszystkiemu co nie tak...
Spotkały się jedynka z jedynką.
I od tego momentu
wszystko szło bez zamętu.
Bo ...
We dwoje jest raźniej, we dwoje
czytać, i spać, i słuchać, i grzać
pościel, co chłodem daje znać.
|
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Rosa
Użytkownik
Postów: 34
Miejscowość: Bydgoszcz
Data rejestracji: 13.10.09 |
| Dodane dnia 10.04.2010 00:23:01 |
|
|
W hotelu
Uporczywość muzyki bywa istotna,
gdy dźwięk przypomina kapanie wody,
a ty akurat marzysz o przestąpieniu.
Tymczasem dźwięk przyspiesza. Zmienia się w chlupanie,
dołączają miechy, podświadomie czekasz werbli
i wkrótce nie zostaje już nic do wspominania.
Przesądzone, że taniość i śmiech kurtyzany.
Ściany gipsowo - kartonowe nie przepuszczą niczego,
poza dźwiękiem i nie potrzeba szklanki,
żeby usłyszeć zbyt wiele. |
|
| Autor |
RE: RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
JagodA
Użytkownik
Postów: 27
Data rejestracji: 04.11.09 |
| Dodane dnia 12.04.2010 21:56:46 |
|
|
mi_nutka
nie graj. zakamarków mej duszy nie budź bez potrzeby
muzyka życia mówisz z błysku wiem czyjego
moje z twoim nie współgra wolę słuchać jazzu
dysonans. mam nadzieję zasnąć w oparach Davisa
będąc ufną wielce że kiedy się zbudzę
ciebie już nie będzie nawet w między_dźwiękach. znów kocham
siebie. widzisz? falą otulona dobijam
do brzegu ciszą się wyciszam cisza targa wnętrzem
spośród hordy dżwięków wypływa powoli
ten którego się zrzekłam onegdaj. z rodowym.
Edytowane przez JagodA dnia 20.04.2010 09:11:10 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Kot
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: K/Raków
Data rejestracji: 20.03.07 |
| Dodane dnia 13.04.2010 14:01:01 |
|
|
Zacznijmy od
Przedwczoraj. Na podwórku tłok i skakanki.
Dalej wierzysz w guzik z pętelką, dwa ognie
nad cieniem, wstążkę owiniętą wokół
szczęśliwej gwiazdy - dla Ciebie zawodzi
pies i pogoda.
Wczoraj. Popołudnie, rynek, kołysanie stolika.
Ta historyjka rozlana w czerwień i marzenia,
przegryzana słonym paluszkiem - bawi teraz
na przedmieściach.
Dziś. Spóźniamy się na śniadanie.
Ja francuski piesek wypatruję. Nie mylę
ciszy, kroków. Wiem, że jesteś już na
palcach o trzy noce i pół księżyca stąd -
zaćmienie. Sięgasz po kubek, pijesz światło.
Pomyśl cudownie. Na tej samej poduszce
sny na biegunach więc rysują się perspektywy
z żółtymi okularami, frezje
no wiesz
cud
Edytowane przez Kot dnia 18.04.2010 00:28:47 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
jaguar
Użytkownik
Postów: 1
Miejscowość: Wroclaw
Data rejestracji: 13.08.09 |
| Dodane dnia 13.04.2010 18:08:27 |
|
|
Zagrajmy jeszcze raz
w tym pokoju z pianinem pod oknem
cisza ciągle pachnie mokrą podłogą
i pył podrywa się do tańca
z zaspanym jeszcze słońcem jak wtedy gdy
zaczynałeś swój codzienny romans z pięciolinią
milczeniem nazywałeś moje wiersze do czasu
kości słoniowej pod palcami
poetyckie wariacje jak chleb z masłem
małżeństwo słów i dźwięków było
namiętną tajemnicą
wróć z nieba etiudą moje słowa zasypiają bez twojego oddechu |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
MaałGoorzaataa
Użytkownik
Postów: 1
Miejscowość: Zamość
Data rejestracji: 19.12.09 |
| Dodane dnia 14.04.2010 14:12:05 |
|
|
Koncert na dwoje
rozbudzasz miękko struny gitary
głaszczesz je delikatnie
nie potrzebujesz kartki z akordami
wystarczy że na mnie spojrzysz
akompaniuję ci słowami
rozwieszam myśli na strunach
nie potrzebuję żółtego zeszytu
wystarczy że cię słyszę
tak co niedziela
o tej samej porze
koncert strunowy na dwa
na dwa oddechy
na dwa dźwięki
na dwie dusze
a w każdy poniedziałek pragnę cofnąć czas
a w każdą sobotę chcę usłyszeć przyszłość
Edytowane przez MaałGoorzaataa dnia 14.04.2010 14:13:09 |
|
| Autor |
RE: Niebo w przeglądarce |
błońskaM
Użytkownik
Postów: 8
Miejscowość: Mińsk Mazowiecki
Data rejestracji: 10.12.09 |
| Dodane dnia 18.04.2010 09:43:54 |
|
|
Niebo w przeglądarce
Cóż gwiazdom po blasku skoro niebo
zamknięto. Tak świecić dla samej siebie,
to nudne zajęcie. Ile można czekać
na odkrycie, zważywszy, że seria galileuszy
limitowana do sztuk słownie: jeden.
kosmos to nie to samo co planetarium
na podsufitce auta rozpięte. Nijak tam
zmieścić galatyki, co najwyżej czarną dziurę
odciśnietą supernovym star obcasem.
na skróty wcale nie jest bliżej.
płacz mlecznej drodze w niczym nie pomoże.
wyprawa z motyką na księżyc nie ma sensu.
być może.
błońskaM |
|
| Autor |
RE: konkurs kwietniowy |
wiese
Użytkownik
Postów: 3
Miejscowość: wrocław
Data rejestracji: 20.01.10 |
| Dodane dnia 19.04.2010 21:51:41 |
|
|
jagodowy song
wyśnię dla ciebie raz jeszcze
ciche dźwięków granie
tylko uśmiechem popieszczę
słów ukołysanie
zaszeleszczę cicho szeptem
cisza zagra we mnie
wiatr oddechem szumi wiersze
uśmiechnięte sennie
zagraj dla mnie jagodowo
nie zapragnę więcej
wezmę przecież tylko słowo
w klucz ubrane ręce
dam obłoczek, dam ci chmurkę
muszelkę znad morza
zielony liść, pawie piórko
migocące zorzą
z mgły dam ci chustę usianą
cętkami motyla
wiatr ją w cętki stroił rano
szeptał do mnie chwilę
nie zobaczę twojej twarzy
zaczekam na słowa
nic się przecież nie wydarzy
to tylko rozmowa
Hos charijen es antropos...
Edytowane przez wiese dnia 21.04.2010 07:20:45 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
3Tamar
Użytkownik
Postów: 12
Data rejestracji: 23.09.08 |
| Dodane dnia 19.04.2010 23:27:11 |
|
|
Muzyk
zatrzymała mnie piękna muzyka
ulicznego grajka, głowę przytulał
do skrzypiec jak dziecko do matki
łysina zasłonięta dymkiem rzadkich
włosów błyszczała a uszy czerwone
od zimna aż mu drżały od zaciętej gry
ślizgał się palcami po strunach
poddawał się akordom i wyciągał
cieńszą od pajęczej nitki melodię
cały wypełniony był muzyką
ludzie przechodzili obojętnie
w puszce nie było grosików
|
|
| Autor |
RE: Dotyk |
ara
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: szczawnica
Data rejestracji: 11.03.10 |
| Dodane dnia 20.04.2010 20:11:40 |
|
|
Haftowana chusteczka nicią barwioną w tęczę
delikatnie przycupnęła na wspomnieniach grajka
drżące dłonie oddały ciepło
ciut zawstydzona
odrzuciła dobre maniery
ucałowała wyrzeźbione policzki
cztery różki rozproszyły sen co wybielił pamięć
popłynęła pieśń zrodzona z lasu i popiołu
wstrzymała oddech
krople nut
zrosiły czasoprzestrzeń
a słowa chłonęły odległe miraże |
|
| Autor |
RE: CISZA |
lehwoj
Użytkownik
Postów: 5
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 03.10.08 |
| Dodane dnia 21.04.2010 21:58:14 |
|
|
CISZA
Plątanina altówek i wiolonczeli
ze Steffla po sumie
wylewa się sztywny tłum
werble kopyt na bruku
oznajmiają przejazd dorożki
Wiedeń jest zbyt duży na ciszę
słońce wschodzi nawoływaniami kramarzy
oślepia południem cesarskich fanfar
gaśnie frywolnym śmiechem piwiarni
Głuchy Beethoven
w wolności ciszy
odkrywa boską harmonię
IX symfonii
Edytowane przez lehwoj dnia 21.04.2010 21:59:54 |
|
| Autor |
RE: nadfioletowy |
Proudenion
Użytkownik
Postów: 10
Miejscowość: tu i tam
Data rejestracji: 26.01.09 |
| Dodane dnia 23.04.2010 12:33:15 |
|
|
chodziło o ten stan zawieszenia gdy jeszcze się czeka
i wypatruje ulotnych grymasów konspiracyjnych uśmiechów
pełne rozmowy o pustych miejscach i ludziach
dawno już zamieniły się w ciało stałe
wilgotne i gorące szelesty przy uchu
skradają się tymczasem na paluszkach i na szybkim wydechu
wnikają tam gdzie wybrano na kryjówkę i utulono
zabronione dźwięki nakręcają niefrasobliwych grajków
o niedokochanej porze wyciągamy połamane kontrabasy
i na dolnym rCr1; schodzimy językami ku podczerwieni
zagarniając drobiny znaków ze ścieżek oznakowanych
i tajemnych kamienistych zabłoconych naszych
wzruszeń jakby więcej od kiedy wypowiadasz słowa (dziewięć nut)
na górnym rCr1; słyszę pasterskie flety
do winnicy ściągam gdzie czerwone słodkie wino
ścieka pomiędzy piersiami z niezadanych ran |
|
| Autor |
RE: Samotność |
Wewelina
Użytkownik
Postów: 1
Miejscowość: Wodzisław Śląski
Data rejestracji: 23.04.10 |
| Dodane dnia 23.04.2010 15:30:54 |
|
|
Czuję się samotna
w tym świecie pełnym ludzi
Na własne życzenie sama
muszę się ze wszystkim trudzić.
Samej poradzić sobie z pracą
- to problemu nie stanowi
Samej w życiu prywatnym
- tutaj już zaczynam się głowićr30;
Bo, do kogo gdy się nudzę
oblicze swe obrócę?
Do kogo z problemami się zwrócę?
W kim oparcie znajdę w chwilach trudnych
lub choćby nawet teraz r11; podczas nudy?
Z kim pogadam,
gdy mi ciężko?
Kto pomoże mi z problemów wyjść zwycięsko?
Marzycielka r11; sama o sobie tak powiadam
Marzycielka r11; czemu takie bzdury gadam!
Marzycielka r11; dlaczego sama stwarzam sobie kłopoty!
Marzycielka r11; rozpatruję same głupoty!
Nie zawsze można mieć to, czego by się chciałor30;
Nie zawsze życie daje to, co innym dałor30;
Nie zawsze dostajesz szczęście takie, o jakim marzyszr30;
Nie zawsze chcesz tego, co Ci się przydarzyr30;
Więc, trzeba iść wytrwale drogą przez życie wyznaczoną,
bo ono samo wskazuje, w którą należy iść stronę.
Trzeba trzymać się obranego szlaku dzielnie
i z wdzięcznością przyjmować to, co życie ześle.
Być może dla mnie samej moje życie wydaje się smutne i trudner30;
Być może, to odczucie jest jednak złudner30;
Może Ktoś inny oddałby całego siebie
za ułamek życia mojego, drobinę tylkor30; r11; bo dla Niego to bardzo wieler30;
Może po prostu nie doceniamy
tego co w tej chwili posiadamyr30;
________________________________________________
Szanowna Pani,
w konkursie mogą wziąć udział użytkownicy, którzy założyli w Serwisie konto najpóźniej 31.03.2010 r. Pani wiersz nie będzie więc brany pod uwagę.
moderator2
Edytowane przez moderator2 dnia 26.04.2010 09:31:07 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
rekinu
Użytkownik
Postów: 5
Miejscowość: wrocław
Data rejestracji: 28.03.08 |
| Dodane dnia 24.04.2010 00:47:24 |
|
|
wobec treli
masiewicz wobec treli
wrogości nie żywi prawie
wolałby jedynie
tych wzlotów nie kojarzyć
z ostatnim posiłkiem
i że nieubrane latają
i choć niemądre ciążeniu wspak
a im większa masa tym piosenka
żałosna straszniej( ża ba nty i inni królowie niskich łąk )
a im bliżej wagi komara tym cieniej i śliczniej
jego samego dźwięki co ładniejsze rzadko odwiedzają
jeśli któryś już
szybko umyka bo z samotności ogarnąć się nie może
masiewicz wzdycha tylko
coraz lepiej rozumie
przytłaczający ciężar harmonii
a zdarzenia jak zwykle sobie |
|
| Autor |
RE: *** |
Heri
Użytkownik

Postów: 3
Data rejestracji: 26.04.08 |
| Dodane dnia 24.04.2010 10:23:47 |
|
|
Nie kocham piosenki.
Kocham śpiewającego.
Nie poruszą się nigdy
usta pełne braku.
Nie wyszeptają słowa
wargi nieme.
To nie przeznaczenie.
To brak przeznaczenia.
Nie obudzą się nigdy
usta pełne braku.
Nie wyszeptają słowa
wargi pełne wstydu.
Nie muzykę piszę.
Nie słowo śpiewam.
Nie zaiskrzą nigdy
usta pełne strachu.
Nie wyszeptają słowa
wargi spierzchłe.
Nie kocham piosenki.
Kocham śpiewającego.
http://www.youtube.com/watch?v=FK6e0SW9cE8&feature=related |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Mateusz Rossa
Użytkownik
Postów: 1
Miejscowość: Opole
Data rejestracji: 26.04.08 |
| Dodane dnia 25.04.2010 22:44:58 |
|
|
klawisze
Na klawiszach trumien wybrzmiewała cisza
słuchałem jej, zaś w oczodołach przepełnionych solą
szklił się cichy jęk przerażenia, a zarazem
zgoda na ulotność ludzkiego bytu
nic nie zostało poza zielenią budzących się trawników
potem zresztą zadeptanych, lecz kogo to obchodzi
patrzyłem na źdźbła szukające jakiegokolwiek współczucia
nie przyszło ani do nich, ani do mnie
dopiero dzisiaj w pełni przyszła wiosna
odbieram jej zapach, poranne mgły, rytm przebudzenia
i nie chcę jesieni |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Szady siebr Daniel
Użytkownik

Postów: 206
Miejscowość: Mazury
Data rejestracji: 12.06.09 |
| Dodane dnia 25.04.2010 22:50:56 |
|
|
Na zielonej
w zachwycie przestrzeni
odnajduję spokój święty
uniesiony podmuchami
wiatru
na tej ziemi, gdzie śnieg
o zgodę pyta słońce
to, co było leczy się
zapomnieniem
we mnie góry i potoki
nad lasami chmury błękit
choć odchodzę, to tylko
w siebie
pod drzewami, na zielonej
zasadziłem się na nowo
co wyrośnie, to nie ważne
byle zdrowo
ej płomieniu nie zapomnij
ogrzać moich dłoni
moją senność na rozpałkę
rzucam Ci
Nie życzę sobie pozytywnych opinii. |
|
| Autor |
RE: Nadobna materialistka |
Tango172
Użytkownik
Postów: 5
Miejscowość: ŻAGAŃ
Data rejestracji: 08.04.10 |
| Dodane dnia 26.04.2010 08:43:12 |
|
|
Gardzisz mną, A wówczas i cnota
moja winna wielbiąc cię nadto!
Innym chętnie oddał bym wór złota,
ale cię kusi nagłe bogactwo;
brzęk monet, a nie miłości płomień
wdzięk twój rozsławia bardziej niż słowa
i jest twój dotyk jak nocny złodziej,
którego wiedzie kruszcu pozłota.
Przed skąpstwo twoje, aż strach cię kochać!
gdy w sakwie szukasz wiarygodności,
rachunkiem słonym jest twa pieszczota
a moje rymy, pieśni miłości.
Masz za nic. Jednak - godzę się na to,
cieszę, że mam cię choć za bogactwo.
________________________________________________
Panie Tango172,
w konkursie mogą wziąć udział użytkownicy, którzy założyli w Serwisie konto najpóźniej 31.03.2010 r. Pana wiersz nie będzie więc brany pod uwagę.
moderator2
Edytowane przez moderator2 dnia 26.04.2010 09:30:48 |
|
| Autor |
RE: KONKURS NA WIERSZ - KWIECIEŃ (2010) |
Bartosz Popadiak
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 15.08.09 |
| Dodane dnia 26.04.2010 14:33:40 |
|
|
All that jazz..
Dedykowane sąsiadowi, którego prawie nigdy nie widziałem.
Za to przed laty słyszałem prawie każdej nocy.
czasem i w betonowej norze
zjawi się biały królik
wyjęty z kapelusza nocy wąż wystrzelony
z księżycowej procy
w norze o której myślę
że obaj kochaliśmy ją ponad
te marne cztery piętra
pojawia się blady obraz
jak na filmach
z jazzem lat pięćdziesiątych
twoja mętna ikona
włożona w dziurkę
od klucza
gdy jedną ręką syczysz na trąbce
drugą wyrzucasz z kapelusza
a wszystko to z obrony
przed dniem
mój nocny towarzyszu broni
cała ta muzyka |
|