poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMSobota, 11.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
O nowym dudku na drz...
WIĘZI RODZINNE
W WENDALI
Kubelwagen
"Kawalerskie życie n...
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
List do zielonej ścieżki: Majaczą ludzie



Majaczą ludzie w białych kręgach.

Szczur w pasie się mierzy

jeszcze ciepłą krwią.

Miasto rozpala się do biegu,

na starcie ślepiec daje znak.



Ten spod jedynki

wie, że jest nikim.

Dlatego, gdy się kładzie

do łózka w piżamie,

materace trzeszczą,

groźnie i złowieszczo,

bo ciężkie wyroki

daje przez sen.

Sam ma już dożywocie

w swojej zapiekłej głupocie.



Tym co podnajmują

drugi krąg własnościowy

samotność rani stopy.

Nawet mają pieniądze

ukręcone na rurkach z kremem

i (tu nowość),

na czarnej wacie cukrowej,

lecz miłości nie mogą kupić.



Ci spod trzeciego numeru,

mierzą i mierzą wysoko,

pysznią się sobą upojnie,

pasą tym szkiełko i oko.



Pod czwórką mieszka

fałszywy prorok.

Brodę ma utkaną

ze szklanej waty.

Siedzi od lat

nad brudną wodą

i czeka, żeby się napić.



Piątkę i szóstkę

zajmują jeszcze

ci bez wyobraźni.

Grają w warcaby

po szyje w mule

pionkami

z ludzkiej krzywdy.



Majaczą jeszcze

dalsze kręgi.

Szczur mierzy się w pasie

jeszcze ciepłą krwią.

I kubrak jego purpurowy

uderza mu nagle do głowy.

Na placu zabaw,

podobno dziecięcych,

szubienica mocno ustawiona.

I choć na jednej nodze stoi,

już zrasta się z tobą,

taka sobie huśtawka

do wewnątrz.

Tutaj babki robią z piasku

pomarszczone na złą pogodę.

Oczy tramwajarza przekrwione,

patrzą jeszcze bezmyślnie.

Jak dwie przewrócone ósemki,

z których ktoś zdrapał

paryski błękit.

Tramwajarz ma w siatce

dwa rozpaczliwe krapie.

Tylko jeden z nich jeszcze

do śmierci się szarpie.



Godzina ciemnieje

z minuty na minutę

i nie ma gdzie uciec,

chyba, że diabłu wejść

mocno za skórę

i przez chwilę

znaleźć się beztrosko

w podłym tłumie.
Dodane przez admin dnia 01.01.1970 00:00 ˇ 870 Czytań · Drukuj
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 33
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88738964 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005