poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Niedziela, 02.10.2022
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Paznokcie po terminie
W niedziele i święta
Poezja drzeworytów (...
Zacieśnione wygody
w październikową noc
Dokąd?
Vabank i Fantasy (za...
Ktoś nie śpi, by nie...
Obóz zleceń
Bez rutyny
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
"Na początku było sł...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
,, limeryki"
48.Ogólnopolski Konk...
Chimeryków c.d.
SztukaTERRA
EKSPERYMENTY
bez limitu
Bank wysokooprocento...
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: dekalog
wzruszyła mnie twoja historia. ale teraz oddychaj,
strząsaj śluz. trenuj gardło. nauczysz się
mówić pardwa, przy własnej kobiecie kłaść
akcent na er. przecież jesteś

rybą. ślinisz się, a ciotki cmokają jak ślimaki.
taka duża ryba! nad głową pływają bąbelki
grzechotek. szkoda, że jutro zapomnisz
o naszym tajnym języku. przekręcisz słowa,

a ja wtedy mówiłem to tylko ortografia- przekaż,
by ''nie'' z czasownikiem pisali oddzielnie
.

Dodane przez Robert Miniak - Wierszofan dnia 07.11.2008 07:24 ˇ 27 Komentarzy · 1504 Czytań · Drukuj
Komentarze
albi dnia 07.11.2008 09:08
podoba mi się.:)
arekogarek dnia 07.11.2008 09:30
Jak zwykle klimatyczne.Fajna opowieść.Dużo pomysłów.
Może skróciłbym frazę jakos tak:
wzruszyła mnie ta historia.
teraz oddychaj, spokojnie.
strząsaj śluz. trenuj gardło.
ucz się mówić par-dwa,
kłaść akcent na er (przez nos).

ciotki wyrzuciłbym. koncówka zastanawiająca.całość się czyta.
m-gosia dnia 07.11.2008 09:32
Wzruszył mnie ten wiersz, a ostatnio rzadko się to zdarza. Każdy ma taką swoja historię. Więc oddycham, ale oddech zamula skrzela i odsłania oczy. wyciskając ze mnie resztki morza ( cytat z innego). Jak zwykle w Twoich wierszach ciekawe rekwizyty słowno- przyrodnicze - pardwa czy jazgarek, nartnik - w poprzednich.
Podoba się ''przy własnej kobiecie kłaść akcent na er - Mon Cheri''.
I ta wieloznaczność ''ryby'' w powiązaniu z tytułem. ryby jako symbolu religijnego, kobiety spod znaku ryby, ryby i dzieci w kontekście powiedzenia ''dzieci i ryby głosu nie mają'' albo ''moja mała rybko'' - wiele by tu można... dowolność interpretacji - przywilejem czytelnika
Puenta wg mnie świetna, szczególnie w odniesieniu do naszych czasów.
To już tylko ortografia: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij.
Robert Miniak - Wierszofan dnia 07.11.2008 10:14
Albi - dziękuję za przeczytanie. :)
Arku - fajnie obserwować jak wraz z Twoim pisaniem rozwija się Twoja świadomość krytyka:)
Małgosiu - wyciągnęłaś wiele fajnych nitek. Dziękuję.
ogeon dnia 07.11.2008 10:28
bez 'wzruszyła mnie twoja historia'- tekst mi się podoba. nie jest natarczywy. jest wyważony. ciotki i ślimaki rozśmieszyły. bąbelki grzechotek- hmm jedno i drugie zdrobnienie, więc może bąbelki na bąble? ale to tylko tyle. ciekawe to
Robert Miniak - Wierszofan dnia 07.11.2008 10:32
Ogeonie - grzechotka nie jest zdrobnieniem. Nie ma podstawowej formy "grzechota". Niemniej jednak jesteś drugą osobą, która zwraca na to uwagę. Zastanowię się. Dziękuję za uważne przeczytanie. R
ogeon dnia 07.11.2008 10:48
zdrobnienie- jako skrót myślowy odnoszący się do grzechotki, rzecz jasna. 'grze(o)chota? hmm;) pzdrv
Kuba Sajkowski dnia 07.11.2008 10:59
pierwszą zwrotkę zdecydowanie zostawić tak jak jest, do "taka duża ryba" jest to bardzo dobry tekst. w dalszej części drugiej zwrotki napięcie trochę siada, ale puenta nadrabia. generalnie, jeden z twoich lepszych
pozdr
Katarzyna Zając - ulotna dnia 07.11.2008 12:21
bardzo dobry wiersz! :-) m-gosia tyle już napisała o tropach odczytu, że nie będę się jeszcze raz powtarzać... ale naprawdę przesłanie rewelacyjnie! trafiające do serca i emocji. z przyjemnością dziś rozgościłam się u Ciebie :-)
pozdrawiam.
Fenrir dnia 07.11.2008 12:23
Dobrze, dobrze Rob.
)))
Pozdrawiam
Robert Miniak - Wierszofan dnia 07.11.2008 14:41
Kuba. Ulotna, Ewo - Wasze pochwały to dla mnie duża sprawa.:)
cieszę się, że wiersz coś otwiera.
baribal dnia 07.11.2008 14:55
Bardzo ładne,czułe i sprytne.Poza tym jak ogeon.
Jerzy Beniamin Zimny dnia 07.11.2008 15:56
Jak się ma w pamięci tekst: "tracheotomia landszaft: to każdy inny, nowy- musi reprezentować, podobny poziom albo lepszy?
Wspomniany tekst "łomżyński" jest majstersztykiem zarówno w formie, narracji i w samej treści, bagatej w dramaturgię i nieskazitelny obraz bedący przedmiotem wiersza.Dla mnie ten tekst, jest już Miniakowym klasykiem. co oznacza, że odtąd stanowić będzie artystyczny próg, wszelkich dalszych poczynań, poety, którego aspiracje, siegają wyżyn.
Powyższy tekst, w mojej ocenie jako czytelnika, jest nieco inny w odbiorze. Zdecydowanie dominuje w nim zabieg o utrzymanie typowej dla siebie formy, zaś w samej treści za bardzo widoczny jest język, jako tworzywo, przez co ucieka idea samemgo przesłania. Jakby zachwianie równowagi między tymi czynnikami?
Ale to w żadnym stopniu ne dyskredytuje powyższego tekstu.
Ot, poznałem Miniaka,w nieco szerszym wydaniu i to w jakiś tam sposób wpływa na moją ocenę, jako czytelnika. Podkreślam, jako czytelnika.
pozdrawiam.
nitjer dnia 07.11.2008 18:52
Zdecydowanie się podoba. Życiowy taki. Bardzo łatwo wyczuwa się puls uczuć z którymi został napisany. I do tego tak umiejętnie skonstruowany. W sumie same pozytywne wrażenia, jak przy lekturze większości Twoich wierszy.

Pozdrawiam.
Daniel Jeżow dnia 07.11.2008 19:47
a ja wtedy mówiłem to tylko ortografia- przekaż,
by ''nie'' z czasownikiem pisali oddzielnie.


Faktycznie często ludziom umykało i umyka to, co najważniejsze w gąszczu nic nie znaczących pierdół. Prawdą jest też, że najbardziej naturalne spojrzenie na świat mają małe dzieci. Nie są skażone ludzkimi naleciałościami, nie dzwigają bagażu doświadczeń. Dla dziecka obraz Van Gogh'a, niebo i łyżeczka mają taką samą wartość. Są tak samo piękne, bo są nieznane, nowe, tajemnicze i przyciągające.

Poza świetnie przekazaną myślą z puenty bardzo podoba mi się wprowadzenie do tego wiersza. Bo najpierw jest rozmowa (opowiedzenie historii) a dopiero później narodziny. Więc jednak jest coś 'przed' i 'po' - a ludzie są na świecie tylko 'pomiędzy'.

Całość bardzo na tak.

Pozdrawiam.
Dino dnia 07.11.2008 21:07
Miniak wciąż ewoluuje, ale czy nie przesadza? Razi mnie ta pardwa. Trochę bawi ryba i całkiem robi dysonans wstawka o ortografii z "nie". W krótkim wierszu nagromadzenie gadżetów w nadmiarze i to z różnych klimatów. Jestem jedyny marudzący, ale wierz mi, to nie złośliwość, bo ciągle szukam u ciebie prawdziwej poezji i pewnie jestem niereformowalny.
Życzliwie pozdrawiam.
haiker dnia 07.11.2008 22:30
Właściwy dobór słów (w sensie ilości i jakości) do poruszanego zagadnienia.
Michał Murowaniecki dnia 07.11.2008 23:08
Robert, takie zamknięcie wiersza u mnie spowodowało niedosyt. jakby zabrakło jednego decydującego zdania.
brander dnia 08.11.2008 00:01
Ja się też prawie wzruszyłem ... ale chyba pan przekombinował
"strząsanie śluzu" jest zwyczajnie niesmaczne
"ślinisz się, a ciotki cmokają jak ślimak" ... ja nie widzę tu ani smaku ani finezji ...

"szkoda, że jutro zapomnisz
o naszym tajnym języku. przekręcisz słowa," ... to jest raczej płytkie, żeby nie powiedzieć banalne

no i puenta ... to jest to co lubię ... ale tylko to
Robert Miniak - Wierszofan dnia 08.11.2008 04:11
To rzeczywiście odejście od "ziemnej" poetyki torfu i kolejne pyanie o granice słowa. Czy przekombinowałem? Nie wiem. Wlaściwie możnaby napisać tylko ostatni dwuwers i też byłby to powód do rozważań natury metafizycznej. Przyglądam się komentarzom Państwa i widzę tak różne opinie, że trudno znaleźć złoty środek. Te części, które odrzuca p. Brander pochwala Kuba, to co jest cenne dla Ulotnej jest krokiem wstecz mojego przekazu świata dla Dino. Dla mnie tak naprawdę istotne jest to, że wiersz coś tam ugrał, poruszył, zaperzył a czy na tak czy na nie to już sprawa wtórna. Celowo wkleilem go na PP, żeby trochę odskoczyć od "miodopłynności" i "ziemi" z moich ostatnich wierszałków. Dla mnie tez jest to nowe doświadczenie literackie i przygladam mu się z boku, zupełnie jakbym obracał guzik cudzego munduru. Zobaczę czy zostawię go sobie na pamiątkę czy doszyję kolejne.
Panie Bejaminie, Dino - równolegle wkleiłem wiersz na NS - nosi tytuł lizawka jest zdecydowanie bliższy wcześniejszej poetyce, zapraszam.
Michale - każde kolejne zdanie wg mnie musiałoby określać PL na tak lub nie problemu poruszonemu w puencie.

wszystkim bardzo, serdecznie dziękuję za przeczytanie, a Tym z Państwa, którzy zdecydowali się zostawić obszerne komentarze pod wierszem składam podziękowania szczególne.
Robert Miniak - Wierszofan dnia 08.11.2008 04:33
Dino, słowo pardwa jest zbudowane z następujących po sobie spółgłosek o różnych miejscach artykukacji (wargowa "p" + przedniojęzykowo dziąsłowa "r" zębowa"d"+ wargowo zębowa "w") taki układ spółgłoskowy wymaga największej wprawy przy posługiwaniu się językiem i jest zupełnie nieosiagalny np dla 2-4 letniego dziecka. Ale to miejsce otwarte w tym wierszu. Możesz wstawić każde inne słowo, nawet to łatwiejsze z wygłosowym "mać" :)
Robert Miniak - Wierszofan dnia 08.11.2008 04:52
p. Brander - oczywiście rozumiem Pana drogę interpreatacyjną "strząsania śluzu" ale wydaje mi się, że późniejsza "ryba" powinna wycofywać z tego typu wycieczek skojarzeniowych.
we frazie "ślinisz się, a ciotki cmokają jak ślimak" - nie ma miejsca na poezjo- finezję. Trudno o nią w - wydaje mi się dość obrazowym - fragmencie o obślinianiu dziecka przez tabuny odwiedzających ciotek. Brrr. Dla mnie może to być określone tylko ślinoznaczym "ślimaki".
Niemniej dziękuję, za wyrażenie swojej opinii.
Robert Miniak - Wierszofan dnia 08.11.2008 04:54
PanieDanielu, chylę czoła przed Pańskim kometarzem.
Daniel Jeżow dnia 08.11.2008 10:30
Proszę nie chylić czoła i nie Pan'ować ;)

A ślinienia pociotkowego broniłbym jak niepodległości. Jak byłem małym dzieciakiem bardzo nie lubiłem być wycałowywany na powitanie i pożegnanie przez zastępy ciotek, babć i innych turystów rodzinnych, którzy zbierali się razem na wypadek święta. Po każdym cmoknięciu w policzek wycierałem się energicznie rękawem, co też dostarczało wielu uciech zgromadzonym gościom :)
brander dnia 08.11.2008 10:59
może powiem to inaczej ...
widać, że wiesz robisz i nie mam zarzutów do utworu jako takiego, od strony warsztatowej. widać sprawność użycia przerzutni, celowość przenośni itd.
natomiast moje czysto subiektywne odczucia są takie, że to przejaskrawienie, jakie daje tak liczne użycie, że tak to ujmę rśliskichr1; słów jest zbyt daleko idące i dla mnie to co miało nadać wierszowi pewien specyficzny klimat, w efekcie go wynaturza ... ale to wynika wyłącznie mojego punktu widzenia tego utworu.

No i dalej się upieram, że:
"szkoda, że jutro zapomnisz
o naszym tajnym języku. przekręcisz słowa" to słaby fragment.
nieza dnia 08.11.2008 16:18
w ostatnim wersie brakuje literki "er" , czy tak miało być?
hmmm, ja się chyba znowu nie wzruszyłam, chociaż bardzo próbowałam, przepraszam :(
Pozdrawiam :)
Robert Miniak - Wierszofan dnia 09.11.2008 09:18
Brander - dziękuję za wskazanie slabszego fragmentu. Cieszę się, że usłyszałem Pana zdanie.

Krysiu - ten wiersz nie miał wzruszać. On jest wręcz ascetytyczny jeśli mówić o ładunku emocjonalnym. Bardzo chciałbym, żeby pokazał tylko najprostrzą prawdę - że dekalog to w pewnym sensie słowna figura z brązu - tak naprawdę każde przykazanie można zakwestionować (np. nie zabijaj - ale na wojnie wolno, zwierzęta do zjedzenia wolno, eutanazja, przerywanie ciąży... nie kradnij ale co robić jesli masz umierające z głodu dziecko? nie kłam - ale czy choremu ojcu powiesz, że jutro umrze?) tak naprawdę JEDYNYM pewnikiem dziesięciu przykazań jest prosta prawda pisania nie z czasownikami oddzielnie. Ja tego nie komentuję. Nie mówię czy to jest dobre czy złe. Chciałem pokazać drzwi. Jak w buddyjskim konganie - uderzyć w coś co jest zamknięte w człowieku na mocny zamek.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Portal rusza po prze...
REFLEKSY XV Ogólnopo...
X OKP im. Michała Wi...
I OKP „debiutJ...
Pożegnanie literata ...
Noworocznie
Wywiad z Karolem Mal...
Wylane na papier
REFLEKSY XIV Ogólnop...
Nowy tomik Michała W...
Użytkownicy
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 265
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Michał Mamet

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

64105060 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005