dnia 16.03.2009 13:46
znam ksiege Ezachiela uwazam ze na swoje codzienne troski kurwa mac nie wyjasniasz nic ,wypij troche zycia i wyjdz na specer |
dnia 16.03.2009 14:01
zdrodowska - autor droga czytelniczko uda się na spacer na pewno, peel tymczasem leży na dowolnie wybranym boku i pozdrawia, |
dnia 16.03.2009 14:07
Robercie nic nie wyjaśniaj broń boże!
pozdrówka! |
dnia 16.03.2009 14:13
zuzaola - na temat tego wiersza powiedziałem już tyle, że powtażaanie się byłoby już bardzo nudne, dzięki za wpis pozdrawiam cieplutko |
dnia 16.03.2009 14:14
*powtarzanie się - ech sorry |
dnia 16.03.2009 14:22
:) |
dnia 16.03.2009 14:26
No cóż proza życia, niech się stanie. Pozdrawiam z uśmiechem |
dnia 16.03.2009 14:35
Elżbieta Tylenda - :) |
dnia 16.03.2009 14:37
Lady Zadra - uśmiecham się również i pozdrawiam :) |
dnia 16.03.2009 14:52
Najprawdziwsza prawda. Pozdrawiam :) |
dnia 16.03.2009 14:56
IRGA - ech, przypomniał mi się Tischnerowski podział prawdy, dzięki za czytanie pozdrawiam |
dnia 16.03.2009 15:07
Ezechiel z kurwą, a właściwie dlaczego nie:-)
pozdr |
dnia 16.03.2009 15:16
Jacom Jacam - to tak jakby pieprzyć Prognozę Pogody zwłaszcza o 8.30, :) dzięki za ślad, pozdrawiam |
dnia 16.03.2009 16:08
Ta kupka nieodmiennie mnie rozśmiesza; nie wiem, czy to dobrze. |
dnia 16.03.2009 16:08
Czyj upadek i czyje potem odrodzenie? Autorowi, to zwisa, ale nie jestem pewien czy do końca? Czyżby odpowiedź na obłomowszczyznę we współczesnym wydaniu? Mniemam, iż wielu z nas to dotyczy, przy udziale piwa i czipsów? pozdrawiam.
JBZ. |
dnia 16.03.2009 16:26
Elżbieta Lipińska - te niepozorne egzystencjalnie czynności świadczą o być albo nie być r11; śmieszne ale prawdziwe :) dzięks za wpis pozdrawiam cieplutko |
dnia 16.03.2009 16:31
Jerzy Beniamin Zimny - pozory, pozory tyle już o nich napisano. Powiadają że, każdy wieczór jest mądrzejszy od poranka r11; więc czy trzeba przejmować się pogodą na jutro? Pogoda czy słonce i tak podleję kwiatki. Dzięki za ślad i pozdrawiam, |
dnia 16.03.2009 17:07
Pogoda nie ma tu większego znaczenia, można się przystosować jak najmniejszym kosztem. Jeśli proroctwo ma się spełnić, to po co się ruszać - kurwa mać !
Tylko, że to "kurwa mać", jednak jest jakąś reakcją. |
dnia 16.03.2009 17:09
bez satysfakcji |
dnia 16.03.2009 17:31
Połóż się na lewym boku (...) A kiedy je wypełnisz, położysz się znów na prawym boku
dobry, nowy Ezechiel.
wyleży?
pozdrawiam |
dnia 16.03.2009 17:37
Fart - prognoza wypełnia czas peela, i muzycznie jest sprawdzona. Tak czy siak, nawet jeśli jutro miałby być koniec to tak naprawdę będzie on początkiem, dzięki za czytanie pozdrawiam, |
dnia 16.03.2009 17:45
Krzysztof Kleszcz - rozumiem, że Pan po przeczytaniu mojego wiersza nie odczuwa satysfakcji. Też tak mam nawet tak często, że przestałem o tym fakcie powiadamiać autorów, pozdrawiam |
dnia 16.03.2009 17:47
Dorota Bachmann - jest wytrwały skoro doczekał się obrazka, dzięki za wpis pozdrawiam cieplutko |
dnia 16.03.2009 18:56
WULGARNE |
dnia 16.03.2009 19:06
jan_fryderyk - jak zycie bez oszustw i mydlenia, dzięki za ślad, pozdrawiam |
dnia 16.03.2009 20:04
:) |
dnia 16.03.2009 20:24
Jacek Mączka Tendzin Tendzin - :) |
dnia 17.03.2009 07:02
Poeto...co ma tu agora na glinianej tabliczce?????Czy w ogóle wiesz co to jest.Śmiem twierdzić że nie. dalej ,,kruchy orkiszowego chleba" można język zasuplić przy czytaniu.Całość ...to jeden bełkot .Nic tu nie ma.Ezechiela tym bardziej.Nie dziwcie się że czytelnik niechętnie sięga dziś w księgarniach po kupno tomiku poezji,ani też na wieczory poetyckie nie lubi chodzić.Jeśli w robieniu kupki i siku widzicie poezję. |
dnia 17.03.2009 09:17
Mam mieszane uczucia. I podobnie jak grażyna, nie wiele widzę w tym poezji, chyba że kurwa mać i te kupki z sikami. To jest genialne! Nie obraź się, ale poczekam na lepszy. Pozdrawiam. |
dnia 17.03.2009 09:37
grazyna - droga Czytelniczko widzę, że wiersz nie trafił i dobrze, bo nawet nie chcę by wszyscy rozumieli mój bełkot. Mnie się podoba i jeżeli przy okazji cieszy jeszcze kilka osób to dobrze jeśli nie też dobrze. Nie mam aspiracji by moje wiersze trafiły pod strzechy tym bardziej w gust podobnych do Pani czytelników. Póki co, rozumienie traktuję jako przywilej nie obowiązek. Tak więc nie polecam Pani; ani moich tomików ani wieczorów autorskich. Osobiście nie mam podobnych problemów, ja po prostu wierszy które mi się nie podobają nie kupuję nie mam też aspiracji do pokazywania co w poezji jest zakazane - taką rolę pozostawiam zbawcom literatury. Życzę powodzenia w ratowaniu tego złego świata i pozdrawiam. |
dnia 17.03.2009 09:40
tila - obawiam się, że nie warto czekać bowiem niczego lepszego w moim wdaniu już nie będzie, pozdrawiam |
dnia 17.03.2009 09:41
Zależy ci zależy...robercie :)))) Znam literatów:)))osobiście. |
dnia 17.03.2009 09:46
grazyna - to znaczy, ze wie Pani o mnie więcej niż ja, jeszcze trochę i zacznę wierzyć, że pod Nickiem Grazyna zalogował się moja zona :) - ona też nie pisze wierszy :) |
dnia 17.03.2009 09:50
Pewnie tak.Biedna ta Twoja żona:)))) pewnie boi się powiedzieć ci prawdę i musi się ukrywać pod nickiem:))))) |
dnia 17.03.2009 10:07
grazyna - akceptuję jedynie Tischnerowski podział prawdy. Mówiąc o żonie miałem na myśli fakt, że jedynie ona może coś powiedzieć o mnie i moich poglądach. Nie sądziłem, że mój żart stanie się punktem zaczepnym do osobistych wycieczek. Znam już Pani pogląd na swoje wiersze nakreśliła też Pani nieco mój wizerunek za co dziękuję. Pozdrawiam ciepło życząc Pani i sobie byśmy się nigdy nie spotkali osobiście. |
dnia 17.03.2009 16:10
Zastanawia mnie, co tu niejasne dla wyrobionych czytelników, co to osobiście znają literatów. Może to, co oczywiste, a co wklejam, choć mnie Autor nie pochwali, pozwoli zobaczyć, do czego, jak i PO CO nawiązuje tekst Roberta Fursa.
Acha, Robert, pozdrawiam K. :)
Księga Ezechiela, 4
1 A ty, synu człowieczy, weź sobie tabliczkę glinianą, połóż ją przed sobą i narysuj na niej miasto Jerozolimę. 2 Następnie przedstaw jego oblężenie, zbuduj naprzeciw niego szaniec, usyp naprzeciw niego wał, uszykuj przeciwko niemu obóz [nieprzyjacielski] i ustaw przeciwko niemu tarany dokoła. 3 Potem weź sobie patelnię żelazną i uczyń z niej jakby mur żelazny pomiędzy sobą a miastem i skieruj wzrok swój na nie, tak jakby było oblężone i jakbyś ty je oblegał. To będzie znakiem dla domu Izraela.
4 Połóż się na lewym boku, a Ja złożę winę Izraelitów na ciebie. Przez tyle dni będziesz znosił ich winę, przez ile będziesz na nim leżał. 5 Podaję ci lata trwania ich winy w liczbie dni: przez trzysta dziewięćdziesiąt dni będziesz znosił winę pokoleń izraelskich. 6 A kiedy je wypełnisz, położysz się znów na prawym boku i będziesz znosił przewinienia pokolenia Judy przez czterdzieści dni. Liczę ci jeden dzień za każdy poszczególny rok. 7 Następnie ku oblężonej Jerozolimie skierujesz wzrok i obnażone ramię, a będziesz prorokował przeciwko niej. 8 Oto nakładam na ciebie powrozy i tak długo nie obrócisz się z jednego boku na drugi, jak długo dni twego ucisku nie zostaną wypełnione.
9 Weź sobie pszenicy i jęczmienia, bobu i soczewicy, prosa i orkiszu: włóż je do tego samego naczynia i przygotuj sobie z tego chleb. Będziesz go spożywał przez tyle dni, przez ile będziesz leżał na swym boku - przez trzysta dziewięćdziesiąt dni. 10 Waga tego pokarmu, który będziesz spożywał, wyniesie dwadzieścia syklów na dzień. Raz na dobę będziesz go spożywał. 11 Także wodę oszczędnie pić będziesz: wypijesz raz na dobę jedną szóstą hinu. 12 Będziesz go spożywał jak podpłomyk jęczmienny; upieczesz go przed ich oczami na nawozie ludzkim". 13 |
dnia 17.03.2009 17:55
Dorota Bachmann - pod swoimi tekstami czytałem już bardzo różne komentarze, więc i ten Pani Nick grazyna -nie jest mi dziwny r11; powiem tak: cenię każdego czytelnika i każdą opinie nawet najgorszą choć w mojej ocenie bardziej świadczy ona o wiedzy jej autora w temacie niż o wierszu a bardzo łatwo tu wygłupić tak, że rozwaga jest bardzo wskazana. Nie twierdzę, że moje teksty są genialne ale na pewno zasługują na uważne i wnikliwe przeczytanie. Mało poważnie odbieram krytykę nicków które pojawiają się nagle a ich cel jest jasno określony. Mogę im jedynie im współczuć i robię to z całą powagą zwłaszcza, ze same w takich okolicznościach czują się wielce pokrzywdzone. Cóż! Samo życie. :) Doroto fakt nie wyjaśniam swoich wierszy na forum nie lubię też gdy robią to inni ponieważ jak zauważyłem jedna nietrafiona interpretacja ciągnie za sobą ogon który wprowadza w błąd kolejnych czytelników. Twoje zaś odniesienie wyjątków dobrze odnoszą się do źródła mojej inspiracji. Pozdrawiam cieplutko. |
dnia 17.03.2009 18:14
*sorry za błędy :) |
dnia 17.03.2009 18:41
Doroto fakt nie wyjaśniam swoich wierszy na forum nie lubię też gdy robią to inni.
Wiem, dlatego wkleiłam tylko fragment Pisma.
Pozdr. |
dnia 25.03.2009 14:03
Dla mnie to byl od poczatku bardzo czytelny i dobry wiersz. Ezechiel jest chyba najbardziej ludzkim prorokiem Starego Testamentu. Przytoczony fragment to nie wszystko :) Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 25.03.2009 18:29
Dorota Bachmann - bardzo istony dla wiersza fragment :)
dzięki |
dnia 25.03.2009 18:34
Jotek27 - mój Ezechiel jeszcze bardziej po ludzku przeklął swojego Izraela :) jest mniej łaskawy, dzięki za wpis |