|
Jesteście, choć inaczej. Już trudniej uchwycić
Przejawy poruszenia i znaki przestrogi.
Kojarzą was z wiecznością. Choć przecież na krótko
Różnimy się widokiem, nim zejdą się drogi
Te, które mogli zmyślić. Wiodące rubieżą
Pomiędzy doświadczonym a dopowiedzianym
Jak gdyby nieobecność śladów na papierze
Dawała rozeznanie, co na nim zatarto.
Już bardziej od nas ziemski (wybacz krotochwilę)
I bardziej niedosiężny, za uchylonym progiem
Żyjący w tamtym miejscu, zwiastujesz przeprawę
Z istnienia do istnienia. Nie może zbyt srogi
Być proces. Czyli przejście i wzrok trybunału
Ani nadto życzliwy. Tak kluczy zaduma
Nad chwilą gdy się zacznie przenikać pomału
W bezkresy obecności. W bezmiary milczenia.
I tylko dwutakt myśli pobrzmiewa złowrogo:
Tam znajdzie się każdy. Tam nie ma nikogo.
31 marca 2009
Dodane przez Jakubw
dnia 31.03.2009 10:07 ˇ
2 Komentarzy ·
466 Czytań ·
|