dnia 02.04.2009 14:35
Irgo, no w końcu jest i tytuł i treść wiersza, która o czymś mówi ważnym dla peela :-). za co masz dużu uśmiech ode mnie :-). trzymaj tak dalej! :-). może kilka fraz mi się tutaj nie podoba ( np. stwarzam samoistne byty), ale za to ta mnie zachwyciła:
"za oknem rośnie
ażurowa tuja
nie widzę jej
ale wiem
i to działa
uspokajająco"
no i płońta całkiem, całkiem dobra, dość wymowna dla całości tekstu :-).
pozdrawiam Cię serdecznie :-). |
dnia 02.04.2009 14:35
Z pamięci wytwarzać samoistne byty. Jeżeli materialne to podmiot jest chemikiem, jeżeli duchowe to podmiot jest jasnowidzem? Na koniec, ażurowa tuja? w dodatku niewidoczna? Zastanawiam się czy to epoka romantyzmu, czy rok 2009 ? A może próba czegoś nowego, co zatrzęsie świadomością drzemiącą? Nie wiem?
JBZ. |
dnia 02.04.2009 15:07
O, przemówił. Pozbyłabym się kilku wyrazów, troszkę zmieniła zapis wiersza, ale nie zmienia to faktu, że widzę peelkę, unieruchomioną w łóżku z dala od okna, odtwarzającą z pamięci widok zza okna. Peelka wie, że tam rośnie tuja. To obecnie powszechny krzew ogrodowy. Moja, działkowa, nie chce rosnąć zwarta. Mówimy o niej właśnie ażurowa. . Żal mi peelki, która w bezsenne noce rozmawia: wspomina dialogi, wyobraża sobie, co mogłaby powiedzieć nieobecnym przy niej cieniom.
Wiersz tchnie naprawdą, jak mawia la_winda, tchnie prostotą.
Pozdrawiam serdecznie, Irgo. |
dnia 02.04.2009 15:23
Bardzo ciekawy wiersz. Po przeczytaniu zmusza do refleksji.
rZe skrawków pamięci
Stwarzam samoistne byty
Wyobrażam sobier1;
Samoistne byty przecież są tworami wyobraźni ludzkiej, pozbawione przestrzeni i czasu. Sytuacja liryczna PLki umiejscowiona jest w porze zasypiania, być może związana z bezsennością. PLka drzemiąc poddaje się biegowi myśli dotyczących przemijania. Być może śmierci. Okno i te trzy metry od okna mają tu ogromne znaczenie. Nocą nie widzi, co dzieje się za oknem. Okno jest symbolem wrażliwości i otwartości na to, co zewnętrzne. W tym przypadku zewnętrznym elementem rzaokiennymr1; jest dekoracyjna ażurowa tuja. Rosnąca gdzieś tam przy płocie. Tuja jest drzewem cmentarnym. W pokoju jest noc (symbol tajemniczej ciemności i śmierci). Co PLka widzi na ścianie? Majaczące cienie (może tuji?), ale wyobraża sobie, że to jest jakaś niesamowita sceneria teatralna, gdzie świat wyobrażony gmatwa się ze światem zewnętrznym, dziejącym się. Poddaje się myślom i wspomnieniom. Stąd rukładanie dialogówr1;. Z kim rozmawia? Być może z tymi, którzy odeszli. A może rozmawia z tymi, z którymi chciałaby się spotkać, bo czuje się samotna. Opuszczona. I dlatego bohaterka liryczna mówi rnie jest źle/ przyzwyczaiłam się/Prawie/. Wiersz ma wymiar metafizyczno-oniryczny. Napisany prostym, bardzo oszczędnym językiem poetyckim. Naprawdę dobry wiersz.
Pozdrawiam |
dnia 02.04.2009 15:28
Pewne zmiany są konieczne,pewne skróty. "Ażurowa" tuja troszeczkę trąci myszką. Ale przekaz wiersza trafia.Do tej sytuacji można sie przyzwyczaić... prawie.Dobre ,wyciszone zakończenie.
Pozdrawiam |
dnia 02.04.2009 16:31
ULOTNA- dziękuję. Ja również pozdrawiam Cię serdecznie. |
dnia 02.04.2009 16:38
JERZY BZ! Nie muszę być aż jasnowidzem, żeby przewidzieć, że nic z tego nie zrozumiesz :). (Umieram z radości, że przynajmniej nie kazałeś mi wrzucić tego obrzydlistwa do kosza).
Pozdrawiam serdecznie twardo stąpającego po ziemi JBZ. |
dnia 02.04.2009 16:49
DOROTKO, czasami taka ażurowa tuja może zdziałać cuda! Pozdrawiam wiosennie :)
TIMBUKU- dużo wiesz o życiu. Wiesz, co tak NAPRAWDĘ jest WAŻNE. Potrafisz współodczuwać - tego nie można się nauczyć, to trzeba mieć w sobie. Dziękuję Ci bardzo, bardzo serdecznie. |
dnia 02.04.2009 16:55
Zrozumieć tekst, to za mało aby powiedzieć, że tekst jest poezją.
Nad tym kryterium zwykle się nie rozdrabniam bo jest to oczywiste. Doszukuję się innych wartości, a przede wszystkim wersyfikacji, stylizacji i innych walorów dobrej poezji. Napisać wersami można wszystko, nawet bociani klekot. Tutaj wiersza nie widzę.
JBZ. |
dnia 02.04.2009 17:05
JERZY BENIAMINIE ZIMNY- jestem pod wrażeniem! Tym razem zamiast kosza "bociani klekot" (hi!hi!hi!) |
dnia 02.04.2009 17:12
Ja nie jestem pod wrażeniem tego tekstu, ale skoro autorka jest- to cieszy się szuflada.
JBZ. |
dnia 02.04.2009 17:16
Właściwie w tym wierszu niczego nie ma, może poza 'nocą ściana staje się teatrem cieni do mnie należy układanie dialogów'. Wykorzystanie startych wytrychów a zamki przecież są już elektroniczne. |
dnia 02.04.2009 17:17
I jeszcze niepotrzebna dwuznaczność tytułu - Tu ja. |
dnia 02.04.2009 17:25
HAIKERZE - i tak cieszę się, że uważasz "to-to" za wiersz. A dwuznaczność tytułu?- nawet mi to przez myśl nie przeszło, ale pewnie wiesz lepiej. Pozdrawiam :) |
dnia 02.04.2009 18:13
Przypatrywałam się czas jakiś temu wierszowi i też zauważyłam dwuznaczność słowa tuja, mało z tym, uznałam to za zaletę i myślałam nawet, że w tytule mogłoby być osobno/ale to- ja/.
Skromność formy pogłębia refleksję.
Pozdrawiam |
dnia 02.04.2009 18:36
Pani Irgo, coś z tą puentą, bo to "prawie" dookreśla zbyt nachalnie, może po prostu w innym wersie je umieścić (np. prawie się przyzwyczaiłam). Poza tym, nie wiem czy aż tyle tych enterów jest potrzebne. A tak poza tym, to sądzę że, owszem, jest to wiersz, i to całkiem przyzwoity. Jest oszczędność słów, jest sprawnie, i jest o czymś, . Obrazek iście Beckettowski ;)
Pozdrawiam. |
dnia 02.04.2009 18:49
Pani BEATO- dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam. |
dnia 02.04.2009 18:57
Panie Jakubie! Dziękuję za poczytanie. Cieszę się, że wiersz przypadł Panu do gustu. (Enterów użyłam dla podkreślenia formy skargi :) ). Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 02.04.2009 19:33
Ładna fraza - nocą ściana staje się teatrem cieni do mnie należy układanie dialogów i dobra puenta. Pozdrawiam:) |
dnia 02.04.2009 19:49
IRGO, po raz kolejny czytam z uwagą, wiersz nie narzuca się, ale intryguje. |
dnia 02.04.2009 20:26
Zatrzymał :) pozdrawiam, |
dnia 03.04.2009 10:09
Bardzo spodobał mi się ten wiersz,
jest taki mi bliski w tematyce. Pozdrawiam ciepło |
dnia 03.04.2009 10:24
Tytuł do wymiany, bo przecież nie o tuję tu chodzi, może być cokolwiek za oknem, coś co skupia myśli. Całość posiada pewną siłę i głębię, fakt oszczędnie w słowach, i to daje przestrzeń.
Przywołany przez Jakuba, Samuel Beckett też mi się nasuwa.
O czym to świadczy? Hm... bez twarzy, a nie przestaje istnieć.
pozdrawiam serdecznie. |
dnia 03.04.2009 11:57
ELU - dziękuję i pozdrawiam.
ROBERCIE- to miło, że zatrzymał :)
LADY- cieszę się, że się spodobał
FARCIE- ja również pozdrawiam bardzo serdecznie :) |
dnia 06.04.2009 09:48
wydźwięk z deczka klaustrofobiczny, ale jednocześnie głęboki i mocno refleksyjny...
pozdrawiam :) |
dnia 22.04.2009 09:58
WHAMBAM- dziękuję za poczytanie :) |