|
Cała złożoność definicji blisko,
(nerwowo wyliczam na palcach każdą składową pojęcia
i nazywam od nowa
za plecami
strachu)
przejawia się jako mnożnik dynamicznych
i często nie identyfikowalnych emocji,
w fenomenach niby racjach
obgryzionych kątach Pokoju,
sufit za nisko
duszność
kurtyna
wchodzimy
(opcjonalnie za scenografie widz uzna stolik i dwa krzesła,
pije się herbatę. Stroje standardowe z epoki.
W tle latarnia,
rzecz może dziać się wszędzie)
zostajemy
na złość przesądom, że ludzie są po to żeby nie mogli,
tak łatwo,
abecadło.
Przebieramy nogami, pocą się ręce, wycieramy.
Dodane przez Prometeusz
dnia 07.04.2009 10:12 ˇ
4 Komentarzy ·
548 Czytań ·
|