dnia 03.05.2009 19:27
krok-poddaję się. / żle sie wpisało-przepraszam. |
dnia 03.05.2009 19:33
Ale miała dekolt :) do kolan :)
Historia z jakaś traumą w tle... Bo to zła kobieta była? :) Biedny peel.
Pozdrawiam :) |
dnia 03.05.2009 19:48
po bluzki jest kropka. chcę ując-następne zdanie |
dnia 03.05.2009 20:13
Stanley, tym razem nie dla mnie.
Za mało poetyckie, mądre i intrygujące to dziełko.
Puenta też nie odkrywcza.
Urazić nie chciałem. |
dnia 03.05.2009 20:30
*Choć głupie nie jest i dobrze wiem o czym piszesz - bolesny to tekst,pomimo wszystko. |
dnia 04.05.2009 07:07
Sexus - miłość zmysłowa, realizująca się w zbliżeniach płciowych, oparta na wzajemnym pożądaniu; najczęściej ma swój początek w zakochaniu.
Nic nie powiem-na teamat wpisów bo wiersz może sie podobać lub nie .
pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 07:07
Sexus - miłość zmysłowa, realizująca się w zbliżeniach płciowych, oparta na wzajemnym pożądaniu; najczęściej ma swój początek w zakochaniu.
Nic nie powiem-na teamat wpisów bo wiersz może sie podobać lub nie .
pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 07:25
Czytam bez pierwszych dwóch i dwóch ostatnich wersów, i jest
bardzo interesująco, a reszta w głowie czytającego
Serdecznie pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 11:57
Peel bardzo wojowniczy, a jednak się poddaje, jak to w zmysłowej miłości ;) pozdrawiam :) |
dnia 04.05.2009 12:57
Lubię takie skojarzenia i dwuznaczności odczytu, po to jest wiersz aby dać szerszy margines na dosłowności prozatorskie. Ja te dwa pierwsze wersy odbieram nawet jako nadinterpretację co też można sobie pomyśleć. Bezsilność peela wobec kobiecości mnie rozbroiła dobry zamysł wiersza - Podoba się też wykonanie ;)
Pozdrawiam z uśmiechem |
dnia 04.05.2009 18:53
Wróciłam, by podziękować, dotarła książka :) Przede mną miła lektura.
Jeszcze o wierszu... Wiersz nie jest studium sexus imho. A przynajmniej nie dotyczy on peela. On pokochał naprawdę (Eros):
niespodzianie zażyłość
przeradza się w uczucie
przystępuję uzbrojony w miłość licząc na rozsądek i
przywiązanie.
A ona - typ Penelopy w ujęciu Bardisa. Dlatego odebrałam tekst jako żartobliwy, czemu w komentarzu dałam wyraz. |
dnia 04.05.2009 19:34
Dziękuje za komentarze.
W tej namiętnej z pozoru opowieści wyraża sie ironiczny stosunek peela do miłości. Służy temu drobiazgowy opis i przesadne wspaniałości sytuacji, prowadzące do efektu groteskowego. W wypowiedzi ironicznej słowa otrzymują inne niż zwykle zabarwienie emocjonalne.
pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 19:59
Jakże często ta groteska ma zastosowanie w życiu. Tyle że to była groteska, wiemy na końcu.
Lubię zabawne podejście w nwierszach.
pozdrawiam |
dnia 05.05.2009 16:58
obracając w groteske, żart nieprzyjemne doświadczenia mniej się cierpi.
pozdrawiam |
dnia 07.05.2009 04:53
przystępuję uzbrojony w miłość /za miłość powinno być pożądanie
przeradza się w uczucie/za uczucie pragnienie
będzie sexus |