dnia 04.05.2009 04:39
Robert, padło na Ciebie. Przepraszam. Ostatni komentarz piszę pod Twoim wierszem.
No to jedziemy.
Najpierw o skojarzeniach. Cortazar jest oczywisty. Wyliczanka Greenawaya również. I na dodatek wszystkie one psu na budę, albo głupim na pociechę, bo opowiadasz swoją bajkę.
Metafora gry losowej, kumulacja przypadku zmieniającego sie w los bardzo mi sie podoba. Gdybym nie był tak zmeczony jak jestem pewnie podobałaby mi sie jeszcze bardziej.
Zakończenie z zaskakujące. Gra sensami, żongluje. Ta gra w gumę, jeśli ja czytać w znaczeniu slangowym, zmienia wszystko w okrutny żart. Kto z nas drwi? Hm, każdy musi odpowiedzieć sam.
Bardzo dobry wiersz. Gratulacje.
( no i tak skończyła się moja obecność na PP. Miło, że pod dobrym wierszem) |
dnia 04.05.2009 05:12
Interesujący jak dosłownie tak i w przenośni...:))
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 04.05.2009 05:22
przewrotnie;-)
skok z kwadratu w kwadrat,
przyczyny w przyczynę,
pozdr |
dnia 04.05.2009 05:26
Bardzo lubię takie Fursowe. Jeśli trafisz, masz szansę. Czasem jednak się nie wie tego. A Kamyk jak to On - zazwyczaj wygląda na niewzruszonego...
Pozdrawiam Autora. |
dnia 04.05.2009 06:07
marek kołodziejski - dzięki Marku za komentarz. Ech, pamiętam jak kiedyś napisałeś do mnie mniej więcej takie słowa: po co karać samego siebie, skoro od innych wystarczająco silnie dostajemy po dupie. W tym punkcie słowa te nabierają nowego wymiaru, a mój wiersz może stać się dla nich: bramą. Pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 06:09
Barbara - bez jakiejkowiek przenośni pozdrawiam cieplutko :) i dziękuję |
dnia 04.05.2009 07:13
Włożyć krótkie spodnie- decyzja i jej następstwa; jestem zachwycona wierszem.
Serdecznie pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 07:25
Jacom Jacam - jak przewrotnie to łatwo o skuchę, :)
dzieki za wpis, pozdrówka |
dnia 04.05.2009 07:31
Dorota Bachmann - kamyk jest stworzeniem doskonałym, dla Herberta, do końca będą na nas patrzeć okiem spokojnym, :)
dzięki za refleksję, pozdrawiam cieplutko |
dnia 04.05.2009 07:59
Ilez w tym wierszu bogatej symboliki, odwołan do paranteli literackich ale nie tylko ,zaczynajac od dziecinnych gier po imperatyw czasu ...elastycznie konczac.(guma..)Swietny wiersz, tytul nie koniecznie z Cortazara, w koncu synkretyzm przypadkow jest nie przypadkowy....Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 04.05.2009 08:53
beata olszewska - cieszy, pozdrawiam :) |
dnia 04.05.2009 08:54
Jotek27 - dziękuję za refleksję, pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 09:40
Dobry wiersz, pełen podtekstów i niedopowiedzeń. Pozdrawiam :) |
dnia 04.05.2009 09:58
Sporo już napisano, zgadzam się z pochwałami, bardzo dobrze poprowadzony wiersz, pozornie błahostka, a pod spodem treść, można tu i odetchnąć i poszukać i pomyśleć. |
dnia 04.05.2009 10:04
IRGA - powiadają że: mądrej głowie dość dwie słowie, lepiej niedopowiedzieć niż przegadać, dzięki za wpis :) |
dnia 04.05.2009 10:05
Christos Kargas - dzięki Christos za ślad, pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 10:42
Wiersz zatrzymał.
Z powodów jak u Christosa.
Pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 10:52
li tylko na podstawie tytułu, z razu sobie pomyślałem o bursowskim Z zabaw i gier dziecięcych...a kiedy się wczytałem...kiedy się wczytałem,to nie chciało mi się wogle odchodzić od wiersza :)
Pozdrawiam. |
dnia 04.05.2009 10:59
przemek - dzięki Przemku za wips :) |
dnia 04.05.2009 11:04
whambam - czasem jednak trzeba cos zjeść, samą poezją się nie wyzyje, :) dzięki pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 12:11
Entliczku pentliczku..., jak w życiu, kto wie, na kogo wypadnie?
Jeśli skacząc trafisz celnie masz szansę. Symbole świetnie dobrałeś. Udany wiersz, pozdrawiam :) |
dnia 04.05.2009 12:41
Kiedy fuć. Fuć! Fuć! Kamyk pozostanie
niewzruszony
Ta niewzruszoność przypadków, przewrotność wyliczanek i gier aby nie powiedzieć gierek często nami rządzi
Można się zastanawić, czy wystarczą krótkie spodnie, czy życie to zabawa, loteria... Oj bardzo podobamisię -można i się pobawić i rozsądnie pomyśleć
Pozdrawiam ;) |
dnia 04.05.2009 12:48
Elżbieta Tylenda - dzięki za podobanie, pozdrawiam ciepluśko :) |
dnia 04.05.2009 12:49
Lady Zadra - samo zycie, :) dzięki odpozdrawiam serdecznie, |
dnia 04.05.2009 13:51
tak jak powyzej, dobry MS |
dnia 04.05.2009 14:00
Spodobał mi się bardzo ten wiersz, początkowo automatyczne skojarzenie z Cortazarem, potem już bardziej w oderwaniu czytałam.
Sporo mam skojarzeń przy tym wierszu, "otwierają się" rózne klepki w mojej głowie :)
To dobrze.
pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 14:33
Robercie, lubię do Ciebie wpadać, lubię twoje gry i zabawy z wyobraźnią, po prostu czytając Ciebie, nigdy nie można się nudzić, bo wiersze choć proste, to zawsze wielowarstwowe :-).
pozdrawiam serdecznie :-). |
dnia 04.05.2009 15:37
Madoo - dziękuję, :) |
dnia 04.05.2009 15:40
magda gałkowska - obawiałem się takich skojarzeń, ale zaryzykowałem, dzięki Magdo za wpis pozdrawiam cieplutko |
dnia 04.05.2009 18:48
Wirtuozeria pojęć! Niesamowite skojarzenia, na przekór- nie przypadków chyba? Jak Ty to robisz?
JBZ. |
dnia 04.05.2009 19:08
ulotna - bo wiersze choć proste to komplement, bo każdy zarzuca mi hermetyczność, widać: rzecz wyobraźni, dzięki pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 19:12
Jerzy Beniamin Zimny - uważam siebie za symbolistę (romantyka), szukam skojarzeń i staram się wetknąć w nie nowe znaczenia, z różnym skutkiem, czasem się po prostu uda, dzięki pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 19:29
Rozumiem, stąd ten synkretyzm, tak typowy dla romantyków, dodam tylko, że tutaj idzie chyba o synkretyzm kulturowy, jako że dzieciństwo, a to co obecnie, to chyba dwie różne epoki?
JBZ. |
dnia 04.05.2009 19:43
LOsowi jednak trzeba pomagać, choc i tak nie wszystko zależy od nas samych.
Bardzo ciekawie.
pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 19:57
Liczba graczy wręcz nieoznaczona, i niestety na pewno nie wystarczy włożyć krótkie spodnie, z tego jeszcze nic nie wynika. Gier za i przed nami mnóstwo, cele się zmieniają, a skutki zawsze jednakowo niewiadome. Tylko kamień może do tego podejść ze spokojem, nam niełatwo porastać mchem. |
dnia 04.05.2009 19:57
Jerzy Beniamin Zimny - przy liniowym rozumieniu czasu wszystko wydaje się być prostą, dla sekunda jak jest wieczność a wieczność jak sekunda, dlatego nic nie przeszkadza mi być trochę leniwym :) |
dnia 04.05.2009 20:02
HenrykO - wolicjonalistami byli: Schopenhauer i Jan Paweł II, i powiadają, że to wiara przenosi góry, :) dzięki za wpis pozdrawiam |
dnia 04.05.2009 20:10
*Jerzy Beniamin Zimny - przy liniowym rozumieniu czasu wszystko wydaje się być prostą, dla mnie sekunda jest jak wieczność a wieczność jak sekunda, dlatego nic nie przeszkadza mi być trochę leniwym :) (sorry) :( |
dnia 04.05.2009 20:14
Elżbieta Lipińska - Elu dzięki za refleksję :) pozdrawiam ciepluśko :) |
dnia 04.05.2009 20:32
Elżbieta Lipińska - ech nie pogrubiłem Cię, sorry :) |
dnia 05.05.2009 08:27
Na szczęście ;-) |