dnia 14.05.2009 16:28
i jak nie wierzyc w koincydenrtalnosc przypadkow:) Pozdrawiam serdecznie IRGO... |
dnia 14.05.2009 16:48
motyw z aniołem szczególnie piękny :)
zdróweczka Koleżance życzę :) |
dnia 14.05.2009 17:53
IRGA ,to On jest czy go nie ma,a może trzeba nim potrząsnąć ,przed użyciem,jest git,on też,pozdrawiam |
dnia 14.05.2009 18:12
IRGO, myśl jest (a to już dużo), jeno nad wykonaniem trzeba jeszcze popracować....
wykonanie to tylko warsztat, czyli rzemieślnictwo...., poezja już jest...
widzę, że wiesz o czym chcesz pisać ino brak jeszcze "jak", czego z całego serca życzę! :)
pozdrawiam, kuk |
dnia 14.05.2009 18:41
Nikt nas nie ostrzega - to fakt, ale pewnie, gdyby ostrzegał, to też byśmy nie zrezygnowali :). Pozdrawiam pogodnie :) |
dnia 14.05.2009 18:56
Nie, nie podoba mi się ten tekst. Wyjątkowo pozbawiony głębokich
i wiarygodnych przemysleń. Nie podzielam zdania peela ani o przychodzeniu na swiat, ani o Aniele. Ale to ja, proszę o wybaczenia, dwano mnie żaden tekst tak mocno nie zdenerwował i rozczarował zarazem. |
dnia 14.05.2009 21:29
przydałoby się trochę więcej zaimków osobowych
wiersz by zyskał
np:
przed naszym przyjściem na świat
nikt nas nie uprzedza
że nasze istnienie
będzie składało się
z naszych oddechów i naszych uderzeń serca
a wszystko inne będzie tylko dodatkiem do nas
(i nie ma mowy o odwróceniu proporcji)
itd itp |
dnia 14.05.2009 21:53
JOTKU_- odpozdrawiam :)
WHAMBAMIE- dziękuję. A zdrówko przyda się, oj, przyda. Pozdrawiam :) |
dnia 14.05.2009 21:54
słabo niestety. i zupełnie się z peelem zgodzić nie mogę. cóż-bywa. |
dnia 14.05.2009 21:58
KOZIENSKI - jest, oczywiście, że jest, tylko czasami Mu się nie chce gadać . Pozdrawiam ciepło :)
KUKORZE- ano staram się, staram. Pozdrawiam :) |
dnia 14.05.2009 22:08
FENRIR- przykro mi, że tekst stał się przyczyną czyjegoś zdenerwowania. Pozdrawiam :)
RCN- bardzo dziękuję za wizytę i pozdrawiam :) |
dnia 14.05.2009 22:28
ELU- Oczywiście, że byśmy nie rezygnowali. Pozdrawiam ciepło :) |
dnia 14.05.2009 23:27
Peela jak widać jest dość przewortna
a ja w kwestie przekonań się nie mieszam. :)
A tak się wiersz przeczytał:
nikt nie uprzedza
przed przyjściem na świat
że istnienie będzie składało się
z oddechów i uderzeń serca
a wszystko inne będzie tylko dodatkiem
i nie ma mowy o zmianie proporcji
gdybyśmy o tym wiedzieli
części udałoby się ujść z życiem.
Pozdrawiam autorkę cieplutko, :) |
dnia 15.05.2009 01:41
Irgo no musze byc szczera, tym razem jest na nie, ale nie bierz do glowy, bo ja przez ostatnie 2 tygodnie splodzilam gnioty. Czasami i tak bywa. Duuuuuuuzo serdecznosci MS |
dnia 15.05.2009 04:38
Robert zgrabnie poradził sobie z myślą zawartą w Twoim wierszu.
Pozdrawiam ciepło:) |
dnia 15.05.2009 05:07
Irgo, przemyślałabym sugestie Roberta [ale może dlatego, że u mnie to odruch :)]
Pozdrawiam :) |
dnia 15.05.2009 08:11
ROBERCIE- Twoja wersja niczego sobie. A co do przewrotności: hi!hi,hi! Również pozdrawiam cieplutko :)
MADOO- dzieki, że zjrzałaś. Będę się starła! Pozdrawiam słonecznie :) |
dnia 15.05.2009 08:16
PRZEMKO- oczywiście, że wersja ROBERTA jest dobra. Pozdrawiam. Serdeczności :))
DOROTKO- Już przemyślałam. Pozdrawiam wiosennie :)) |
dnia 15.05.2009 09:24
Ujść z życiem w puencie jest świetne, a zmiana proporcji w wierszu to kwestia czasu /może dystansu, a może- doświadczenia/.
Serdecznie pozdrawiam |
dnia 15.05.2009 10:47
znowu wróciłem hehe, ciągnie jak magnes, dlatego pozwolę sobie na małe wariacje (...mogę?, mogę?, mogę móc??:))
na temat anioła w drugiej cząstce, poetyka tu zastosowana jest bardzo bardzo blisko mojej:)/
anioł stróż
którego nam przydzielono
nie ostrzega
że wszystko co robimy
(albo czego nie robimy)
i tak zostanie obrócone przeciwko nam
tak mi sie jakoś odczytało, wiersz naprawdę się podoba :) |
dnia 15.05.2009 10:59
Pomysł niezły , tylko sam kształt słowny jakoś nie całkiem mi przypadł do gustu ;)
Pozdrawiam R. |
dnia 15.05.2009 11:22
Bardzo interesujące myśli zawarłaś w tym wierszu. Bardziej skondensowana wersja Roberta Fursa, jak do innych - i do mnie - lepiej trafia. Mam dla Was obojgu słowa uznania - dla Ciebie za zapis tych refleksji i ciekawy szkic, a dla Roberta - za jego fajne dopracowanie.
Pozdrawiam Was :) |
dnia 15.05.2009 11:24
BEATKO- jak do tej pory udało mi się ujść (teraz na wszelki wypadek stukam w niemalowane drewno- stu!stuk!). Pozdrawiam ciepło :))) |
dnia 15.05.2009 11:29
WHAMBAMIE- oczywiście, że możesz sobie pozwolić nawet na wielkie wariacje! Odczytało Ci się BARDZO fajnie. Dziękuję i pozdrawiam jeszcze raz :)) |
dnia 15.05.2009 11:35
ROBERCIE S.- dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam :)
NITJERZE- dziękuję w swoim imieniu, bo w imieniu ROBERTA mi nie wypada. Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 15.05.2009 18:39
podoba mi się twoja wersja. Robert, jak dla mnie, zgrabnie spłycił, dla mnie to za mało. delikatny szlif przyda się, poradzisz sobie sama.
pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 15.05.2009 19:25
Motyw z aniołem świetny.
Ale:
może
gdybyśmy o tym wiedzieli
choć części z nas udałoby się
ujść z życiem przed życiem
zastanawia mnie jak to możliwe w praktyce. W którym momencie mielibyśmy o tym wiedzieć i podjąć decyzję ? Na poziomie zygoty, czy jeszcze przed ? Znaczyłoby to zanik prokreacji.
Wiem, że zbyt poważnie do tego podchodzę, ale nie wiem, czy mieć pretensje do siebie, czy do rodziców :)
Pozdrawiam ciepło |
dnia 15.05.2009 19:54
KROPKU- miło mi, że to moja wersja bardziej przypadła Ci do gustu. Popracuję. Pozdrawiam ciepło :)) |
dnia 15.05.2009 19:58
HENRYKU- do rodziców w żadnym wypadku nie należy mieć pretensji. Do siebie też nie- bo przecież życie jest PIĘKNE, nieprawdaż? Pozdrawiam serdecznie :)) |
dnia 17.05.2009 18:58
Tak mało teraz komentuję:(
Myślę, że dobrze mu zrobi jak swoje "odleży", ogólnie jednak na tak. Podoba mi się ostatnia strofka Roberta.
Pozdrawiam:) |