|
Potrafisz zrobić głuchym każdy szept,
który miał z mym oddechem nadzieję nieść
niczym dobra wieść.
Głodna tego, co było mą osłodą
Uciekam przed kolejną przeszkodą,
Twego dotyku trwogą.
Zręcznie odkładam słuchawkę
krzyk, bowiem -
wychodzi Ci dość marnie.
Delektując się kolejną zimną kawą
Gładzę stopami zeszłoroczne róże
Które wiatr chce dziś przywrócić naturze
i
Sama sobie zadaje pytanie:
czy mogę mieć jeszcze nadzieję,
że przy mnie pozostaniesz,
że nie będziesz ranił?
Wychodzisz
Zamykasz drzwi
Prosto przed sercem Mym
Goniącym za Twym
kiedyś wydawałeś się tak czysty
Jak piekielny żar,
tak ognisty
podnoszę słuchawkę,
tym razem
mam odwagę
Halo? Znamy się? Kim Pan jest?
Teraz ja jestem głucha na Twój szept.
Dodane przez Bosa Ania
dnia 16.05.2009 20:19 ˇ
10 Komentarzy ·
389 Czytań ·
|