dnia 22.05.2009 12:19
jak dla mnie wiersz zaczyna się gdzieś od 3, a na pewno już od 5 wersu, to co wcześniej to takie dość oklepane rekwizyty i schematy.. ta noc, milczące ramiona itd... przemyślałabym jeszcze ramiona puchatego swetra... no i na pewno powinno być piszę dla ciebie wiersz, bo to przeceiż nie list ;-).
pozdrawiam serdecznie :-). |
dnia 22.05.2009 12:24
ach, powinnam dodać, że środkowa strofa jest taka miła i bardzo ciepła, no i to pisanie wiersza i kakao też kupuję, bo kiedyś, dawno temu - sama je sobie popijałam poetycko, więc sentyment mi pozostał ;-). |
dnia 22.05.2009 12:32
Bez pierwszej strofki. Reszta jako sympatyczna impresyjka może być (łącznie z otatnim wersem, w moim odczuciu się jednak broni).
Pozdrawiam |
dnia 22.05.2009 12:42
Irgo zacznę nietypowo;) - od końca - piszę do ciebie wiersz jest to imho fajna konstrukcja sugerująca że wiersz jest jednocześnie listem /i to pewnie takim - jeśli nie, to mnie proszę poprawić pszepani;)/, który nigdy nie dotrze, nie ma kodu ani ulicy..., tak że Irgo w takim ujeciu imho puenta jest na błysk-dym ;)
zasadniczo uważam iż ciekawe i takie kobiece to Twoje pisanie, wyplatanie wiersza niczym pajęczynki, subtelnie ale solidnie zaczyna się snuć od "nocy", i to chyba jej "milczące ramiona" ogrzewają /hmm, dlaczego to robią?, nie wiem, może chodzi tu o jakieś emocje peela, wzbierające i potęgujące się, wreszcie emanujące w stronę nieobecnego adresata, który "jest daleko"...
W zapisie: "cicho bo potrzeba słów" - jest imho kwintesencja poezji, na myśl przywodzi mi zaraz frazę klasyka, którą bardzo lubię: wszystko co chciałbym powiedzieć to cisza, dlatego tak ciągle mówię i mówię... Twoja myśl fajnie wraża się w kontekst odległości, "daleka", a dalej...dalej tak jak Kasia, prostota słów w której tkwie imo czysta liryka, btw. kobiety w puchatych swetrach są bardzo sexi hihi, ale to była tylko mała dygresja;)...
Pozdrawiam cieplutko :)
T.Ś. |
dnia 22.05.2009 13:45
ULOTNA- pierwsza strofka musi być, przecież nie chodzi tu o "zwykłą" noc, tylko sytuację na pozór bez wyjścia, w której znalazł się podmiot liryczny. Z takich, czy innych powodów nie ma tego, kto zawsze pomagał, pocieszał (może umarł (-ła), może wyjechał(-ła). Pozostał autentyczny sweter i rytualne picie kakao. Dlaczego "rytualne", bo zawsze, gdy działo się coś złego, ów ktoś parzył kakao i "ratował" dobrym słowem, gestem. A wszystko odbywało się w cieple ognia płonącego w kominku. Taki był mój zamiar. Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie :) |
dnia 22.05.2009 13:45
*hmm, źle te wersy policzyłam - powinno być: wiersz zaczyna się gdzieś od 4, a na pewno już od 6 wersu... i skoro jestem kolejny raz, to dodam, że wcześniej takiej dwuznaczności wiersz-list nie brałam pod uwagę, a po komentarzach innych wydaje mi się interesująca :-). pozdr. |
dnia 22.05.2009 13:47
WOJCIECHU- bardzo dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 22.05.2009 13:49
WHAMBAMIE- tak naprawdę, to powinnam wszystkich odsyłać pod Twój komentarz. Bardzo Ci dziękuję :)))))) |
dnia 22.05.2009 14:08
ULOTNA - musi być DO, a nie "dla", bo to jednak jest "list". Serdeczności :) |
dnia 22.05.2009 15:27
ale jeśli już to tak:
kiedy dzieje się noc przygarniają
mnie ramiona od stóp
do głów
każdym centymetrem skóry
czuję ciepło
jest cicho bo nie potrzeba słów
nie szkodzi że jesteś daleko
osłaniasz mnie
rękawami puchatego swetra
a ja siedzę przy kominku
i popijając kakao piszę
:) pozdrawiam, :) cieplutko |
dnia 22.05.2009 15:28
początek jednak lepiej tak:
kiedy dzieje się noc
przygarniają mnie ramiona od stóp
do głów
:) |
dnia 22.05.2009 15:40
na pewno pozbyłbym się w drugiej cząstce 'bo', 'i'
w trzeciej 'a ja' oraz 'i'. zastranawiam się czy w ostatnim wersie potrzebne 'do ciebie',
ale tak naprawdę, to poezja zaczyna się dla mnie dopiero od cząstki drugiej, to też nieźle.
uśmiechnij się szeroko, z pozdrówkiem ;) |
dnia 22.05.2009 16:49
Z Twojego wiersza Irgo wyszedł mi taki mix:
odczytaj zamiast listu
od kiedy noc dzieje się ciszej
przygarniają mnie ramiona
każdym centymetrem skóry
czuję rozchodzące się ciepło
nie potrzeba słów
i nie szkodzi
że jesteś daleko
osłaniasz mnie przecież
ramionami puchatego swetra
a ja
siedzę przy kominku
i popijając kakao
piszę
Nie wiem, może się mylę, ale myślę, że szczególnie zmiana tytułu powinna wyjść na dobre Twojemu tekstowi.
Pozdrawiam :) |
dnia 22.05.2009 16:55
Wszyscy miksują, powstrzymam ochotę (mam ją). Powiem tylko, że i dla mnie bez pierwszej czyta się bardzo fajnie :)
Pozdrawiam :) |
dnia 22.05.2009 18:13
ROBERCIE- podoba mi się! Pozdrawiam również cieplutko :) |
dnia 22.05.2009 18:16
KROPKU- zgodnie z "zaleceniem": : )))))))))))))))) (hi!hi!hi!)
Pozdrawiam słonecznie. |
dnia 22.05.2009 18:21
NITJERZE- ale Ci się zmiksowało!!! Godne uwagi. Dziękuję i pozdrawiam ciepło :))
DOROTKO- a pomiksuj sobie też. Bardzo lubię Twoje miksowanko.
Serdeczności :))) |
dnia 22.05.2009 19:07
IRGA,ciepło ta noc się dzieje,puchatego rumieńca dostałem,chociaż cnotliwy nie jestem,tak mi się gada,nic nie piłem,byłem,pozdrawiam,B. |
dnia 22.05.2009 19:42
bardzo mi się podoba;)pozdrawiam serdecznie |
dnia 22.05.2009 19:49
KOZIENSKI- teraz ja się zarumieniłam. Pozdrawiam :))))
MAGMIS- cieszę się. Pozdrawiam ciepło :)) |
dnia 22.05.2009 20:29
IRGO - u Ciebie też "rozmiłowanie" subtelne.
Trochę mi zabrakło emocji. Widać to miłość dojrzała do innych wartości.
Przyjemny, z wyjątkiem tytułu- niepotrzebne powtórzenie, ale już się nie czepiam :) to takie moje "skrzywienie" osobiste.
pozdrawiam |
dnia 23.05.2009 06:24
Irgo ,ta dziejąca sie noc (byle nie Walpurgii) nastroila mnie tak ze wczoraj nie zdazylem Ci napisac padłem ja i padła sieć :) Twoj wiersz jest emanacja tesknoty za bliskim i slilnym męzczyna czyz nie tak ?Oszczedny w slowach, wrecz ascetyczny,wiecej mowi niz przegadane teksty:) Pozdrawiam bardzo serdecznie :) |
dnia 23.05.2009 07:33
FARCIE- a ja mam skrzywienie w przeciwnym kierunku (hi!hi!hi!).
Cieszę się, że tu zajrzałaś. Pozdrawiam serdecznie :))
JOTKU - nie wiem, co mam powiedziec. Pozdrawiam i majowo, i cieplutko :))) |
dnia 23.05.2009 09:38
W zapisie Roberta wiersz (ten sam przecież) zyskuje. Uważam za słuszne wycięcie rozchodzącego się ciepła, bo albo już "każdym centymetrem skóry", albo czuję "rozchodzące się ciepło" i jedno i drugie, troszkę się gryzą. Zakończenie na piszę też zdaje mi się celowe, w domyśle wiadomo co jest, chociaż to nie jest tak ważne, piszę wiersz też ciekawe, tyle, że wtedy okrojona wersja tytuł nitjera byłaby ciekawsza chyba "zamiast listu".
W ogóle próba osobistego, ale estetycznego i lirycznego, dbającego o czytelnika wiersza uważam za ogólnie udaną. Tym bardziej, że lubię nurt epistolarny w poezji. |
dnia 23.05.2009 11:11
Zdecydowanie nie lubię takiego pensjonarskiego pisania, nie podoba sie tekst.
Pozdrawiam |
dnia 23.05.2009 13:44
CHRISTOSIE- dziękuję serdecznie za cenne sugestie. Pozdrawiam :)
FENRIR- również pozdrawiam. |
dnia 24.05.2009 13:51
Wiersz budzący zdecydowanie pozytywne emocje, napisany w prosty,
ujmujący sposób. Dobry na każdą porę roku.
Życzyłbym sobie tylko, aby ktoś do mnie, a jeszcze lepiej - dla mnie,
taki wiersz napisał.
Pozdrawiam. |
dnia 24.05.2009 14:20
Panie JACKU- cieszę się, że wiersz się spodobał. Pozdrawiam :) |