|
Chyba gdzieś wyjadę, mam chorą duszę.
Poszukam w prasie w dziale ogłoszeń...
Kupię?.. to nie tu,
Sprzedam?,, nie mam nic do sprzedania.
Może wynajmę?
Może wynajmę!
Wynajmę miejsce niewielkie
Z dostępem do miłości,
Z możliwością wtulenia się,
W objecia "misia" cieplutkiego.
W pomruki,
W milczenie,
Wsłuchana w szepty, co koją chorą duszę.
To przecież tak niewiele,
Chociaż tyle Panie możesz mi dać,
Proszę tylko o kącik,
Z dostępem do miłości.
Może za górą,
Może za chmurą,
Jest "Sanatorim dusz".
W płomieniach świec, z zapachem ziół,
Posiedzę w tym "Sanatorium dusz"
W ukojeniu, nasycona czułością,
Wrócę do siebie i liczyć będę dni
I tęsknić do mojego "Sanatorium dusz."
Może za górą,
Może za chmurą,
Jest "Sanatorium dusz"?
|