poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPiątek, 10.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
MATKO
" Poszukiwany, poszu...
Na pocieszenie
20 Marca - Dzień Żab...
ANANAS
Wiersz - tytuł: Agorafobia
Dotykać, doświadczać, walić w kowadło
by rozbełtać winę w winie. Strach przechodzi
w gorączkę jak w odrze. W telefonicznej słuchawce

Błękitna Rapsodia i bębenek. Między kośćmi
a skórą obawy ubrane w szary bałachon.
Na papaverinowym zagonie jest nowy świat

widmo Hefajstosa - ty na cokole w samym środku
miasta. Rzeźbiarz z młotkiem w ręku zaprasza
bez obawy wykuwa tysiąc pierwszą receptę.
Dodane przez Robert Furs dnia 01.06.2009 08:31 ˇ 38 Komentarzy · 1072 Czytań · Drukuj
Komentarze
zwirekimuchomorek dnia 01.06.2009 08:38
odnosimy wrażenie, ze tylko autor wiersza wie o czym on ma być, a reszta ma się nie domyślać nawet, czy jeśli jest wiersz o lęku to zaraz musi być "zeschizowany" i przeładowany różnorakimi emblematami?
Wojciech Roszkowski dnia 01.06.2009 08:54
Strach przechodzi
w gorączkę jak w odrze
- nie przekonuje to porównanie, jeszcze nie słyszałem, żeby objawem odry był strach, który przechodzi w gorączkę.

Pozdrawiam
Robert Furs dnia 01.06.2009 08:59
zwirekimuchomorek - wiersz jest taki jaki jest, jeśli nie trafił w gust to ja nic już na to poradzić nie mogę, dzięki za ślad, pozdrawiam
Robert Furs dnia 01.06.2009 09:02
Wojciech Roszkowski - może rzeczywiście trochę udziwniona ta metafora ale imho na pewno nie przepoetyzowana, i znakomicie oddaje mój zamysł, dzięki pozdrawiam
zwirekimuchomorek dnia 01.06.2009 09:11
tutaj nie o gust chodzi, bo o podoba się/nie podoba się nie rozmawiamy, sprowadzanie dyskusji o poezji tylko i wyłącznie do kwestii gustu poskutkuje niemożnością podjęcia dyskusji w ogóle, no chyba, że o to panu panie Robercie chodzi
IRGA dnia 01.06.2009 09:23
Do mnie owo "przechodzenie strachu w gorączkę" przemówiło, tak jak i cała reszta wiersza. Gorzkie to wszystko i bardzo prawdziwe. Pozdrawiam :)
Robert Furs dnia 01.06.2009 09:27
zwirekimuchomorek - fatycznie nie lubię rozmawiać o poezji. Jakąkolwiek ideologię do niej dorobić to i tak zawsze znajdzie swoich zwolenników i przeciwników. Już dawno pogodziłem się z faktem, że moje pisanie nie jest skierowane do wszystkich. Jakbym chciał zadowolić wszystkich: piekłbym chleby (J.D.) a nie pisał jakieś tam wiersze, :)
Robert Furs dnia 01.06.2009 09:29
IRGA - dla mnie tez jest tu czytelnie, dzięki pozdrówka
zwirekimuchomorek dnia 01.06.2009 10:00
panie Robercie - przyjęliśmy do wiadomości
Henryk Owsianko dnia 01.06.2009 10:26
O agorafobii napisałbym inaczej. :)

Robert Furs ma swoją metodologię, zawiłą, hermetyczną, o wielu dnach, do ktorych docierają nieliczni. Ja nie dotarłem, ale często do niego zaglądam licząc, że może kiedyś dorosnę :)

pozdrawiam
Dorota Bachmann dnia 01.06.2009 10:28
A czemuś zabrał Makowa panienkę?
:(
Zapis stanu straszy, ale i przyciąga. Ech, dzisiejsi nie dla otworzenia oczu niebieskich to robią ...
Pozdrawiam.
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 01.06.2009 10:32
Jak widze panie Robercie Gershwin z Blue rapsody dziala :)A pajaki w poplochu uciekaja:) Pozdrawiam serdecznie:)
Robert Furs dnia 01.06.2009 10:37
zwirekimuchomorek - cieszy, pozdrawiam
bols dnia 01.06.2009 10:40
Tym razem, oprócz wiersza, zastanowiły mnie komentarze. Wydawało mi się, że odbiór wiersza nie jest wynikiem działania wyłącznie intelektu, albo wyłącznie odbioru sensorycznego- wrażenia. W sztuce, na przykład, artysta jest twórcą kodu, który może zaskakiwać i być niezrozumiały, mówimy wtedy o rozwoju nowych kierunków, pózniej rozpoznanych i opisanych, przez to oczywistych dla ogółu.
Recepty, jak widać w wierszu, mogą zawodzić.
Robert Furs dnia 01.06.2009 10:49
HenrykO - często zastanawiam się dlaczego tak na prawdę nie lubię marynowanych śledzi, skoro nigdy ich nie próbowałem. :) Zapraszam na razie nie na ucztę, ale może kiedyś się Pan przekona, w każdym razie ja nie zmuszam :) jedynie pozdrawiam
Robert Furs dnia 01.06.2009 10:52
Dorota Bachmann - więcej opcji przemówiło na niekorzyść panienki :) i cenzura wycięła,
pozdrawiam
Henryk Owsianko dnia 01.06.2009 14:59
Robert Furs ,
też się czasem zastanawiam, po co robi się śledzie w pomidorach, skoro śledzie w sosie własnym są dobre. A może tych w pomidorach też warto spróbować, choćby po to, żeby nie zostać w nieświadomości.
:)
pozdrawiam
Łucja d dnia 01.06.2009 15:58
Dotykać, doświadczać, walić w kowadło
by rozbełtać winę w winie

Juz sam początek zachęca do dalszego czytania. Bardzo dobry i działa, oj działa jak ta wykuta recepta no właśnie na ....
Pozdrawiam serdecznie
Madoo dnia 01.06.2009 16:09
fajny, podoba sie
W telefonicznej słuchawce
Błękitna Rapsodia i bębenek. Między kośćmi
a skórą obawy ubrane w szary bałachon.
a to bardzo przypadlo go gustu :) MS
Elżbieta Lipińska dnia 01.06.2009 16:36
Co to jest bałachon?
Robert Furs dnia 01.06.2009 17:23
Jotek27 - uważana jest za muzykę wybitnie amerykańską; prawie jak stonka ziemniaczana, zależy z której strony się patrzy dzięki za czytanie pozdrawiam,
Robert Furs dnia 01.06.2009 17:29
beata olszewska - na temat hermetyczności sztuki powiedziano już tak wiele, że szkoda czasu na odkrywanie odkrytego. :) Nawet ostatnio czytałem kilka ciekawych artykułów. O sztuce dla mas powiedziano prawie tak samo dużo co o; sztuce dla sztuki, :) dzięki pozdrawiam
william riker dnia 01.06.2009 19:23
Ja to bardzo lubie ten bebenek :) :D
Robert Furs dnia 01.06.2009 19:39
HenrykO - najważniejsze jest pozytywne nastawianie, :) i skoro jutro i tak: Koniec Świata :) pozdrawiam
Robert Furs dnia 01.06.2009 19:41
Lady Zadra - cieszy, że zawsze znajdujesz cosik dla siebie, :) (no, prawie zawsze) :) pozdrawiam
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 01.06.2009 21:34
Panie Robercie wiem, wiem :)wychowany bylem na Gershwinie :)Pozdrawiam wieczornie :)
Robert Furs dnia 01.06.2009 21:40
Madoo - ech, zawsze coś wydłubiesz z ciasta, :) pozdrawiam
Robert Furs dnia 01.06.2009 21:45
Elżbieta Lipińska - bałachon to lekkie nakrycie wierzchnie z kapturem, przeznaczone głównie na słotę, :)
Jacom Jacam dnia 02.06.2009 07:22
a dla mnie to:-)

Rzeźbiarz z młotkiem w ręku zaprasza
bez obawy wykuwa tysiąc pierwszą receptę.

pozdr
Robert Furs dnia 02.06.2009 09:03
william riker - ech, Mr Tambourine Man, (trzeba go czuć jak bluesa) pozdrawiam Flotę :)
Robert Furs dnia 02.06.2009 09:07
Jotek27 - :) http://www.youtube.com/watch?v=pLLoNi4qHPg&feature=related
Robert Furs dnia 02.06.2009 09:19
Jacom Jacam - nieładnie tak z ciasta wydłubywać rodzynki, moja mama biła po łapach, :) dzięki za wpis pozdrawiam
Jacom Jacam dnia 02.06.2009 09:41
kiedy ja mam łapy od młotka, choć z rzeźbieniem u mnie nie tęgo:-)
Elżbieta dnia 02.06.2009 10:38
Wiersz ciekawy, w porządku, prawidłowy, ale czytam go już któryś raz i nie widzę w ogóle związku z tytułem; ciemna jakaś jestem. Pozdrawiam :)
Robert Furs dnia 02.06.2009 11:10
Jacom Jacam - a ja mam dłutka w szufladzie tak na wszelki wypadek, jakby się kiedyś okazało, że potrafię rzeźbić to będę miał jak znalazł, :)
Robert Furs dnia 02.06.2009 11:14
Elżbieta Tylenda - tu jest ucieczką ze świata zewnętrznego w świat wewnętrzny, ale tyle furtki powinno wystarczyć, :) pozdrawiam
Elżbieta dnia 02.06.2009 12:47
Robert, dzięki - dla mnie ma sens :)
Robert Furs dnia 02.06.2009 14:31
Poprawka:

Agorafobia

Dotykać, doświadczać, walić w kowadło
by rozbełtać winę w winie. Strach przechodzi
w gorączkę jak w odrze. W telefonicznej słuchawce

Błękitna Rapsodia i bębenek. Między kośćmi
a skórą lęki ubrane w szary bałachon.
Na papaverinowym zagonie jest nowy świat

widmo Hefajstosa - ty na cokole w samym środku
miasta. Rzeźbiarz z młotkiem w ręku zaprasza
bez obawy wykuwa tysiąc pierwszą receptę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88680681 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005