|
Tak z tropu zbity
Szukasz drogi do szczęścia
Czy próżny twój wysiłek?...
Świat - Dom, okrutny jest
Wysokie ma progi
Twoją myśl i duszę wepchnąwszy
W pesymizmu zaułek
Wciąż kpi z ciebie
Gdy z podniesionym czołem
Próbujesz kolejny próg domu pokonać
I znowu
Ktoś rzuca przeszkodę
Aby głaz osiągnięć twych
W przepaść mroków stoczyć
Nie wierzysz już w nic
Na tym ludzkim świecie
Prawo, uczciwość, honor
Terminy te nic tu nie znaczą
Straszni mieszkańcy okrutnego domu
Moralności granicę przekroczywszy daleko
Na nic nie zważają
Nic z siebie nie dając
Innym dać nie pozwalają
Nie pragniesz nic z tego świata
choć pejzaż twych marzeń
Drze i pali
W piecu swej zazdrości
Choć zmaga się z tobą
Chcąc zetrzeć w proch
Ostatnie myśli twych tchnienie
Stajesz do walki
Chcesz uciec z tego domu
-Uciec - ale dokąd?
Kto ci pomoże mieszkańcu ludzkiego świata?
-Bóg - siła, nadzieja
W jednej chwili
Fundament domu ruszyć może
Roztropny Mu zaufa
Opuści miejsce niebezpieczne!
I runie dom okrutny!
-Straszni mieszkańcy?
-Pójdą w zapomnienie!
Dodane przez Luke
dnia 02.06.2009 19:43 ˇ
6 Komentarzy ·
442 Czytań ·
|