dnia 30.06.2009 11:27
IRGO, piękny, oszczędny i świadomy dobór słów. Odczytuję w tym tekście ostatnie wydarzenia z południa Polski. Wielka woda spadła na ludzi. To mi się narzuca, ale zanurzam się w ten głębszy sens, który sobie wymyśliłem.
To mnie powaliło:
"a on jak słup
kolczasty drut sznuruje mu gardło"
Ja ostatnio też myślę o tym, czy potrafię jeszcze się modlić.
Jedna uwaga: w ostatniej strofie powtórzyło się dwa razy "się".
Pozdrawiam serdecznie Autorkę |
dnia 30.06.2009 11:28
P.S. Nie powtórzyło się, tylko występuje. |
dnia 30.06.2009 11:37
Dałaś nielada popis IRGO...jestem zachwycona Twoim wierszem.
p.s. co do uwagi Daniela .... wydaje mi się, że nie może być inaczej :)
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 30.06.2009 12:07
zapadają mosty - przypuszczam, że przydałoby tu się.
Oprócz tego (i ostatniej strofki, na którą wskazano wyżej) w miarę sprawnie i bez udziwnień.
Brak mi tu spójności, jakiejś głębszej więzi między obrazami - człowieka i żywiołu. To jednak mało istotne.
Tekst widzi mi się jako typowy PRODUKCYJNIAK portalowy - zestawiono elementy już znane, wielokrotnie używane. Można wskazać na portalu kilku autorów, którzy poruszają się w podobnej stylistyce (zachowując przy tym cechy poetyki jak najbardziej własnej).
Konia z rzędem temu, kto rozpozna tu jakieś indywidualne cechy twórczości:
przychodzi nagle, rwące potoki wypuszczają pędy.
znika obrośnięte gawronami pole, zapadają mosty.
a on jak słup kolczasty, drut sznuruje mu gardło.
potem dobrzy ludzie roznoszą po domach otuchę,
słów wystarczy dla wszystkich. on nocami ze ścian
zdrapuje strach jak zdrapuje się błoto, zostają bruzdy,
spękane od soli powieki, zesztywniały język.nie potrafi
się modlić, prosi tylko: spraw, niech mi się już nie śni.
Podpatrzone rekwizytorium i pomysły zostały ze sobą zestawione poprawnie. Niestety, bez większego błysku - napięcie budowane jest w sposób banalny - przychodzi wielka woda, strach i na tym tle człowiek. To już było, jak dla mnie jednak trochę za mało.
Nie, nie przekonuje mnie to zdrapywanie strachu , zbyt łopatologiczne, nastawione na tani efekt, zbyt jednak płytki.
Na jedno czytanie może być.
Najbardziej mi tu jednak zabrakło wkładu odautorskiego, choćby jednego własnego oryginalnego spostrzeżenia.
Pozdrawiam |
dnia 30.06.2009 12:28
DANIELU- dziękuję bardzo za komentarz. pozdrawiam ciepło :) |
dnia 30.06.2009 12:29
BARBARO- ucieszyłaś mnie bardzo. Dziękuję i pozdrawiam :) |
dnia 30.06.2009 12:31
Panie WOJCIECHU- to budujące, że na komentarz o marnym tekście zużył Pan aż tyle słów.
Pozdrawiam. |
dnia 30.06.2009 12:34
Wojciechu..."zapadają mosty" wydaje mi się, że "w wodę" ponieważ autorka pisze o powodzi. I wcale nie muszą "się" zapadać...:))
MSZ |
dnia 30.06.2009 12:54
Barbara - jednak się. Zapada mrok, decyzja, klamka. Można zapadać w coś (np. w sen).
Tu jednak jest mowa o dekonstrukcji, dlatego się. Pominąć można byłoby w przypadku powtórzenia, np. osuwa się ziemia, zapadają mosty. Wówczas jedno się obsługuje dwa czasowniki.
IRGA - następnym razem (w przypadku tekstu, którego nie uważał będę za wiersz godny uwagi) obiecuję ograniczyć się do komentarza w postaci kilku liter :)
Pozdrawiam |
dnia 30.06.2009 13:24
Co tam treść, treść to dodatek. Czytając ten wiersz zaczynam wierzyć w piękno poezji, że są dzisiaj poeci ufający artystycznym walorom liryki, pięknej liryki, nie przegadanej narracyjnie, szukajajacej rytmu i dźwięku i obrazu barwnego. Taki wiersz jak ten, to się nawet słyszy! Przyklasnąć i czytać i zapamiętać.
JBZ. |
dnia 30.06.2009 13:37
Po przeczytaniu ostatniego komentarza Pana JBZ doszedłem do wniosku, że można stać się niewolnikiem komentarzy. Inny wniosek: dla takich komentarzy warto tworzyć. Gdyby nie pierwsze zdanie, które trąca myszką, byłbym zazdrosny.
Pozdrawiam życzliwie i szczerze |
dnia 30.06.2009 14:29
Dobrze się czyta. Wymowne zakończenie. Temat na czasie, wrażliwi nie przejdą obojętnie. Pozdrawiam |
dnia 30.06.2009 14:32
WOJCIECHU - "się" nie użyłam ŚWIADOMIE.
Z PRODUKCYJNYM pozdrowieniem Irga. |
dnia 30.06.2009 14:35
Panie JERZY- cóż mam powiedzieć? DZIĘKUJĘ Panu bardzo, bardzo serdecznie. IRGA |
dnia 30.06.2009 14:46
Pozwólcie, że poprawię się. W poprzednim swoim komentarzu napisałem o zdaniu Pana JBZ jakoby trącało myszką. Otóż błąd. Na myśli miałem, że mi się po prostu nie podoba wymowa tego zdania. Nie podoba mi się to stwierdzenie. Za to reszta, bardzo. Jeszcze raz przepraszam. To przez ten upał (na coś zwalić muszę:)
Pozdrowaśki |
dnia 30.06.2009 16:07
Irgo i mnie tez zachwycił twoj wiersz, i przeczytalem pare razy:)i ta modlitwa w poincie!
Pozdrawiam serdecznosci ! |
dnia 30.06.2009 16:36
Irgo,nawet milo poczytałem,i jakieś pędy na pewno zapamiętam,a to już jest coś,z pozdrowieniem,B. |
dnia 30.06.2009 17:00
zakończenie piękne i jakże ludzkie:) |
dnia 30.06.2009 17:49
:) |
dnia 30.06.2009 18:49
Sprawnie i ciekawie napisany. Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 30.06.2009 19:22
Irgo, według mnie, to naprawdę dobry wiersz.
możesz być dumna. piszesz coraz lepiej ,albo wrzucasz coraz lepsze teksty. w ostatecznym rozrachunku, na jedno wychodzi.
podoba mi się ten wiersz, bardzo. niektóre podkreślenia Wojtka, to własnie słupy milowe stanowiące o jego wartości. dla mnie, który jestem tylko ciut lepszy, aniżeli przeciętny czytelnik, ten wiersz, to poezja. ot, cóż więcej mi z niego potrzeba.
pozdrawiam pogodnie :) |
dnia 30.06.2009 19:41
JANINO- dziękuję i pozdrawiam ciepło :))
JOTKU- cieszę się, że Ci się spodobało. Również mnóstwo serdeczności :)) |
dnia 30.06.2009 19:47
BRONKU- dobrze, że chociaż "jakieś pędy " hi!hi!. Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie :) |
dnia 30.06.2009 19:49
IRGO - spodobało się.I to bardzo.Niby proste obrazowanie - ale ile w nim uroku.Fajnie jakby tytułowa wielka woda symbolizowała coś jeszcze.
A może symbolizuje...
Pozdrawiam ciepło. |
dnia 30.06.2009 19:49
A LU B. - dziękuję i pozdrawiam :))
MADOO- :))))) |
dnia 30.06.2009 19:58
ELU- czekałam na Twój komentarz. Bardzo Ci dziękuję :))
KROPKU- nie będę ukrywać, że sprawiłeś mi swoim komentarzem ogromną RADOŚĆ . Bardzo pogodne serdeczności :)) |
dnia 30.06.2009 20:03
BARIBALU- przeważnie JEST jakieś drugie dno :)). Dziękuję za pozytywny odbiór i pozdrawiam ciepło :). |
dnia 30.06.2009 21:14
Wiersz bardzo bliski rzeczywistości. Dzisiaj przejeżdżałem przez Ropczyce,
wracając z Rzeszowa. Tuż przy drodze, na przedmieściach leżą tony
zniszczonych mebli, sprzętu, odzieży - przygotowanych do wywózki na
wysypisko. O twarzach ludzi, nie chcę wspominać.
Zapis poetycki i reporterski równocześnie. Pozdrawiam. |
dnia 01.07.2009 05:59
JACKU J. - trzeba tylko mieć nadzieję, że nic gorszego już się nie wydarzy. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie.
Irga. |
dnia 01.07.2009 08:42
Nie będę oryginalny na tle przedstawionych powyżej opinii Poetów, jeśli napiszę, że jest to moim zdaniem bardzo dobry tekst. Można by długo pisać o nim, a ja powiem tylko w żołnierskich słowach: tak trzymaj :)
Pozdrawiam. |
dnia 01.07.2009 08:48
WHAMBAMIE- odpowiem krótko: Tak jest! :) Pozdrawiam ciepło:)) Irga |
dnia 02.07.2009 08:50
Pozdrawiam z cieplutko Bieszczad Irgo, wiersz O.K. :) |
dnia 02.07.2009 09:52
ROBERCIE- dziękuję i życzę Ci UDANEGO urlopu. Pozdrawiam :)) |
dnia 02.07.2009 19:23
Co tam treść... treść to zdecydowanie w tym przypadku sedno :).
A że kiczowatą formą nie spaprana (co często się zdarza), to tylko dobrze :)
z podwórka na którym jest na szczęście tylko wielka kałuża
pozdrawiam
Neph |
dnia 03.07.2009 07:47
SLEEPLESS N. - serdecznie dziekuję za komentarz. Pozdrawiam :) |
dnia 17.07.2009 12:41
Wspaniały, dobrze się czyta, gdy ktoś tak operuje słowem. |
dnia 01.08.2009 17:10
ANUSZKO- to miłe, że Ci się spodobało. Dziękuję i pozdrawiam. |