|
wychodź codziennie poza Jerozolimę własnego ja
przedostań się ciasnymi, zatłoczonymi i krętymi uliczkami
własnych spraw
aż do bramy zbawienia
i nie martw się, że będą pluć
zobojętniej na ludzkich biczy uderzenia
to rani - wiem
ale to zadatek zmartwychwstania
wychodź codziennie stąd, gdzie tylko krzyki i szyderstwa,
gdzie zza rogów ulic wygląda
bezzębne, złowieszcze, z krzywym nosem,
od dzikiego śmiechu Barabasza nie raz zaboli cię głowa
dlatego idź na Golgotę,
nie zwlekaj
stań tam, z tabliczką własnych win
z ciężarem twego krzyża
i daj sobie przebić ręce i bok - tak jak On,
a potem idź już prostą drogą do nieba
Dodane przez Admor
dnia 16.07.2009 21:22 ˇ
3 Komentarzy ·
403 Czytań ·
|