dnia 19.07.2009 17:57
Ukochana, ja wrócę, wierz,
Choćbym świat miał zwiedzić wzdłuż i wszerz,
Moja miłość jest silniejsza niż wojna,
A więc ufaj, ufaj mocno, bądź spokojna,
A gdy wrócę pewnego dnia,
W drzwi zapukam, spytasz: kto to?
Powiem: otwórz, to ja,
Więc gdy płakać, miła, chcesz,
Szepnij tylko: Boże strzeż,
Bo ja wrócę, ukochana, wierz! |
dnia 19.07.2009 18:10
Panie ŁUKASZU- przepraszam, że zapytam nieśmiało: co ma wspólnego Pana wiersz z moim? |
dnia 19.07.2009 18:16
A już miałam napisać Irgo napisać: pięknie tak tym wierszom w duecie.
cha, cha
A tak na poważnie piękny ten Twój wiersz, taki subtelny i nastrojowy.
Podoba mi się sposób wyrażenia uczuć.
Pozdrawiam. |
dnia 19.07.2009 18:19
Panie ŁUKASZU! - już wiem i serdecznie dziękuję. IRGA |
dnia 19.07.2009 18:21
JANINO- bardzo dziękuję za miłe słowa. Serdeczności. |
dnia 19.07.2009 19:38
Czym dalej tym lepiej,było jeszcze nie kończyć,podoba się,pozdrowionka,B. |
dnia 19.07.2009 20:25
Trochę mi zgrzytają lodowate płomienie, coś jak zimne języki- mam jeszcze parę skojarzeń w temacie skamieniałości, więc jest o czym rozmyślać.
Całość jak refleksja pisana wierszem, a jak wiemy te są poza czasem.
Możemy go cofnąć- przewracając np. kartki.
Strach też jest wpisany- np. w pierwszej strofie.
Pomyśl nad tytułem i trzecią zwrotką, ten wiersz jest tego warty.
pozdrawiam |
dnia 20.07.2009 06:03
No i ten wiersz Irgo mi śpiewa...ślicznie :)
pozdrawiam |
dnia 20.07.2009 07:30
IRGO - lubię ten Twój port i lubię tu wracać. Zawsze coś dla mnie. Jednak ja powtórzę za Tobą:
śpiewaj mi śpiewaj
Pozdrawiam |
dnia 20.07.2009 07:39
Irgo, mogłabym mocno Cię bardzo pochwalić, gdyby nie trzecia strofa... te lodowate płomienie i zbudowany na tym rekwizycie obraz - zupełnie mnie nie przekonują, raz że są patetyczne, kojarzą mi się z grafo-wierszami, ale i też nie pasują do klimatu wiersza, zarysowanych wczesniej obrazów. waro byłoby tę strofę przemyśleć - owszem chłod moze w niej pozostać jak najbardziej, ale niech będzie on związany z czymś co nadchodzi od samego jeziora: zimą, lodem, śniegiem, a może gęstymi oparami, które nie pozwalająniczego dojrzeć, tłumią dźwięki?
poza tym bardzo mi się poodbają te zaśpiewy, prawie jakby ludowe: śpiewaj im spiewaj, śpiewaj mi śpiewaj :-) i te gęsi z granitowymi skrzydłami :-).
pozdrawiam serdecznie :-). |
dnia 20.07.2009 07:49
I ja tez lodowate płomienie zauwazylem ale tak mnie nie raża:) Skojarzylo mi sie z "Ptakami" Hitchocka. tytuł" strach" i obraz oderwanych od nieba ptakow od razu mi zmrozil zyly :)
spiewaj i spiewaj Irgo ,niech trwa ten nieustajacy koncert:)
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 20.07.2009 08:01
BRONKU- cieszę się, że zajrzałeś do mnie. Pozdrawiam cieplutko :)) |
dnia 20.07.2009 08:06
no proszę czytam raz jeszcze - tu są ptaki, te gęsi to stworzyła moje wyobraźnia, za co przepraszam autorkę! |
dnia 20.07.2009 08:22
FARCIE
ULOTNA
Słów "lodowate płomienie" użyłam celowo. Byłam świadkiem kataklizmu. W biały dzień , w ciągu kilkunastu minut nanastała noc. Wiatar wyginał drzewa, waliły pioruny, z nieba lały się potoki deszczu. Nie mogłam się ruszyć, nie mogłam się odezwać. Błyskawice były dla mnie "lodowatymi płomieniami". To było inspiracją mojego wiersza. Nie ukrywam, że wiersz ma również podskórną warstwę. Pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie. |
dnia 20.07.2009 08:26
BARBARO- to miłe, że Ci zaśpiewał :). Pozdrawiam.
DANIELU- cieszę się, że znalazłeś tu coś dla siebie. Pozdrawiam pogodnie. |
dnia 20.07.2009 08:30
JOTKU- Dziękuję Ci. Serdeczności :)) |
dnia 20.07.2009 08:30
Jak ulotna - msz "lodowate płomienie" nie są najmocniejszym punktem tego wiersza.
Pozdrawiam |
dnia 20.07.2009 08:33
ptaki upadły na dno
śpiewaj im
aż strząsną granitowy strach
aż odzyskają głos
chłód
odgrodź mnie od płomieni
żebym nie skamieniała
śpiewaj mi śpiewaj
aż będę mogła
aż się cofnę
pozdr:-) |
dnia 20.07.2009 09:21
ptaki oberwały się z nieba
upadły na wodę
żeby tylko nie poszły na dno
to jest świetny kadr, ptaki jak chmury, spadają deszczem...
aż strząsną strach z granitowych skrzydeł
aż odzyskają głos
okazuje się bowiem, że to przez skrzydła, to one z kamienia granitu, ciążyły im mocno "strachem"(skamieniały z przerażenia?), nieme ptaki jak niemi ludzie, dlatego pomóż
śpiewaj mi śpiewaj
aż będę mogła otworzyć oczy
aż cofnie się czas
aczlowiek szanse na to są znikome (raczej)
Ciekawy wiersz :) Pozdrawiam :) |
dnia 20.07.2009 09:32
WOJTKU- nie potrafiłam inaczej, niż poprzez przeciwstawne znaczenie owych słów wyrazić strachu, który wówczas czułam, bezsilności, która mnie całkowicie sparaliżowała. Błyskawice- moc, energia, a ja "zlodowaciałam". Dziękuję Ci, że podzieliłeś się swoimi spostrzeżeniami. Pozdrawiam słonecznie. |
dnia 20.07.2009 09:35
JACOM JACAM - zupełnie niezły wiersz :). Dziękuję i pozdrawiam. |
dnia 20.07.2009 09:46
WHAMBAMIE- Tak, skamieniały z przerażenia. Ptaki nie mogły poruszyć skrzydłami, człowiek- uciekać. I im i jemu STRACH odebrał głos. To strach nakazuje zamknąć oczy. Zawsze, kiedy dzieje się coś bardzo, bardzo złego- ulgę przynosi słuchanie muzyki. Dla mnie jest to jak uciszający śpiew matki nad kołyską przerażonego, zapłakanego dziecka. Pomaga. Zawsze. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :) |
dnia 20.07.2009 15:58
Irgo, zachwycił. Lodowate płomienie, skojarzyłam odruchowo ze znieczuleniem /ciekły azot/ w zestawieniu - żebym nie skamieniała; metaforycznie to zestawienie, bardzo mi zagrało, ale po Twoim wyjaśnieniu, myślę, że też może być.
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 20.07.2009 16:15
ELU- z Ciebie to prawdziwa wiedźma, ale ta dobra, z gatunku tych, co to WIEDZĄ. Dokopałaś się do tego drugiego dna. Pozdrawiam bardzo ciepło :). |
dnia 21.07.2009 12:43
Podoba mi się przeróbka jakiej dokonał Jacom Jacam
myślę,że można by wiele z niej skorzystać Irgo
wiersz nabierze rumieńców:)
pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 21.07.2009 13:19
BOŻENKO- mi też bardzo się podoba wersja J.J. Pozdrawiam ciepło :) |
dnia 25.07.2009 18:23
No, trzeba umieć napisać o strachu i nie "przewalić" wielkimi słowami - udało się. |
dnia 25.07.2009 19:57
MASTERMOOD- dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. |