dnia 25.08.2009 08:17
Szatańsko dziś. Wyczuwam inspiracje Dies Irae. Pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 08:25
Organoleptycznie i fizjologicznie; ze świadomością żyje się lepiej?
Pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 08:27
Szady siebr Daniel - a może Beksińskim, pewno i tak na jedno wychodzi, odpozdrawiam |
dnia 25.08.2009 08:29
Robercie - to nie był zarzut:) Jeno skojarzenie |
dnia 25.08.2009 08:29
beata olszewska - jest takie stare indiańskie wierzenie które powiada, że z wiatrami z ciała ulatują fragmenty zepsutej duszy, :) |
dnia 25.08.2009 08:37
Bardzo trudny jest Twój dzisiejszy wiersz, pełen symboli, ukrytych znaczeń.. Gorejący krzew, który płonie, ale nie pali, ryba- symbol chrześcijaństwa i basztan,ogród w stepie- ożywcza zieleń wśród jałowej ziemi. A w tym wszystkim poszukujący peel, któremu Ktoś przygląda się badawczo. Tak to sobie odczytałam. Intrygujący tekst. Podoba mi się. Pozdrawiam. |
dnia 25.08.2009 08:40
Rzeczywiście, ROBERCIE, klimat obrazów Beksińskiego. |
dnia 25.08.2009 08:43
Szady siebr Daniel - nie odczytałem tego jako zarzut, w żadnym wypadku, naprowadziłem jeno :) |
dnia 25.08.2009 08:46
IRGA - Peel zapewne wymagał takiej złożoności słowa,
dzięki za wpis pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 08:58
Poruszył mnie dzisiejszy wiersz Robercie. Symbole biblijne -krzak gorejacy ,ryba, stepowy ogrod ( basztan)...Dobry, bardzo dobry wiersz.
Pozdrawiam serdeczni:) |
dnia 25.08.2009 09:48
Niesamowity, mocny wiersz - takich wierszy się nie zapomina
Zło i dobro; drzewo rodzi ogryzki -
Pozdrawiam serdecznie ;) |
dnia 25.08.2009 09:53
Jotek27 - nigdy nie ukrywałem, że jestem symbolistą. Staram się tworzyć nowe a starym nadawać współczesnych znaczeń, czasem się udaje a czasami nie, dzięki pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 09:54
Lady Zadra - dzieki, odpozdrawiam rwnie cieplutko :) |
dnia 25.08.2009 09:58
cały obraz bardzo mocny, dziecko przebija w nim jak kwant światła. Pozdrawiam :) |
dnia 25.08.2009 11:50
Chciałam zobaczyć tu wiecej ,ale nie zobaczyłam
Są elemetny biblijne , ale przedstawione dla mnie nie ciekawie
smrud- nie przemawia do mnie
pełzam na brzuchu- gdyby autor dodał-syczę i pełzam- przynajmniej byłoby dwuwarstwooo- a tak to wychodzi banalnie, nie wiadomo czy nawiązanie do weża czy do obżawstwa tudzież obstrukcji?
Brakuje mi tego czegoś- co zatrzymuje, skłania do refekcji- inaczej wiersz można odebrać jedynie jako żart z biblijnych opowieści
bez urazy
pozdrawiam autora |
dnia 25.08.2009 11:53
smród*
przepraszam najmocniej |
dnia 25.08.2009 12:01
ursula - dziękuję bardzo za opinię, pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 12:07
Bożena - jeżeli tak został mój wiersz odebrany to nic na tonie poradzę. Nie podoba się i już. Każdy tekst powinien się bronić sam jeśli tego nie potrafi to jedynie wina autora. Dla mnie czytelnik ma zawsze rację gdyż czyta poprzez własna bazę doświadczeń. Dzięki za wpis. |
dnia 25.08.2009 13:35
Robercie, no coz zaliczam Ciebie do moich ulubionych poetow, bardzo lubie czytac to co wypadnie spod Twego piora no i tym razem jak zwykle nie zawiodalam sie. Bardzo, bardzo, bardzo :))) |
dnia 25.08.2009 13:42
black and blue - dzięki :), pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 13:45
Madoo e tam, ja tam poetą nie jestem, piszę czasem bo lubię, (zwłaszcza gdy mam coś do powiedzenie głównie sobie) pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 15:48
Wali z tekstu idealizm obiektywny. Podmiot wypina się na resztę, fizjologia nade wszystko, subiektywizm dla starców. Mozna polemizować z autorem, ale nie jest to konieczne, tak dzisiaj chcial zagrać, zagrał. Jutro zagra inaczej, w odpowiedzi na dzisiejszy komentarz, komentarze, Pojąłem Fursa i jestem z tego dumny.
JBZ. |
dnia 25.08.2009 18:53
Podobnie jak Madoo, zawsze czekam na Pana wiersz i lubię smakować
Dzisiaj:
Szczerze? Bez ostatniego wersu. Reszta naprawdę dobre.
Ale to tylko moja wrażliwość. Proszę się zbytnio nie sugerować.
Pozdrawiam. |
dnia 25.08.2009 18:53
Tak się tylko zastanawiam co dodał poeta do faktów które opisuje? Bo same fakty i zacytowanie/przedstawienie tego i owego to za mało na wiersz. |
dnia 25.08.2009 19:05
Jerzy Beniamin Zimny - peel i autor to przecież różne postacie. Chociażby nawet podobnie myślały i oceniały rzeczywistość peel pozostaje w wierszu jako odrębny byt. Jako autor nie próbuję go nawet w tekście oceniać. Tę rolę pozastawiam czytelnikowi. Pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 19:11
Janina61 - być może w tym wierszu będą jeszcze jakieś bardzo drobne zmiany, to jest dosyć nowy wiersz. Ostatnio rzuciłem palenie i mam nieco problemów z koncentracją, (pewno to jest zauważalne) dlatego jak wrócę do formy to przejrzę jeszcze nowe wierszyki i nadam im ostateczny już kształt. Pozdrawiam. |
dnia 25.08.2009 19:59
Symboli, jak rodzynków w cieście i wypiek udany. Rozumiem, że duszę należy oczyszczać, ale jednak ten ostatni wers, wolałabym bardziej poetycko. Pozdrawiam :) |
dnia 25.08.2009 20:16
haiker - taki był zamysł poety by umiejscowić peela w określonej sytuacji. Poeta wyraził jasno stosunek podmiotu lirycznego do otaczającej go rzeczywistości. Nie ocenił go, pozostawiając tę rolę czytelnikowi. Jeżeli to mało by wysnuć jakąkolwiek refleksje choćby na tak lub, to nie wiem jak Pani pomóc. W każdym dziękuję za fatygę i przeczytanie, pozdrawiam. |
dnia 25.08.2009 20:19
Elżbieta Tylenda - ten ostatni, przemyślę chociaż nie widzę go aż tak źle, gdzie indziej za to chętnie bym się czepnął, :) dzieks, pozdrawiam |
dnia 25.08.2009 21:01
dla mnie momentami zbyt dużo skojarzeń z czynnościami fizjologicznymi, w sumie coś bym ciachła, sama nie wiem co, jeszcze poczytam, moze to tylko pierwsze wrażenie, jakkolwiek znajduję wiele interesujących i zatrzymujących wersów :).
pozdrawiam serdecznie :). |
dnia 26.08.2009 05:12
To o Rumuni?
pozdrawiam |
dnia 27.08.2009 07:16
smród z rybiego pęcherza
obok krzewu który zgorzał
zło i dobro rodzi ogryzki
pełzam pochłaniam i wydalam mądrości
oczami starca dziecko
uczy się kolejnej modlitwy
rozpoznaję akacjowe liście
przez palce owoce z Dębu Basztanu
- odeszły wiatry jestem oczyszczony
po mojemu
Pozdr:-) |