dnia 30.08.2009 08:49
Irgo, podoba mi się uświadomienie. Co powiedziałabyś na kosmetyczną zmianę:zawiesiłabym ciężar bez milczenia, które można powiązać z dotykiem i odepchnięciem,
milczeniem dotknij, nie odpychaj - tak mi gada mocniej.
pozdrawiam |
dnia 30.08.2009 09:41
a, i wyrzuciłabym nam wzrok by przywrócić radość |
dnia 30.08.2009 10:48
Jest bardzo źle, kiedy ludzie przestają się wzajemnie dostrzegać, a milczenie może być ciężarem, czasem nie do udźwignięcia. Przejmujący wiersz Irgo i tak dużo, w niewielu słowach.
Pozdrawiam :) |
dnia 30.08.2009 11:33
FARCIE- dziękuję , wiem co masz na myśli, tylko że (wbrew pozorom)"sprawa" nie dotyczy dwojga ludzi. Spersonifikowałam RADOŚĆ i spojrzałam na człowieka z jej perspektywy. Szczęśliwy człowiek ma błysk w oku, inaczej patrzy na świat (stąd ten "wzrok"), inaczej wygląda. A radość?- bez człowieka nie istnieje. To taka wiązana "transakcja". Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie. |
dnia 30.08.2009 11:43
ELU- to dobrze, że w taki sposób odczytałaś wiersz. Przeważnie pod jedną rzeką płynie jeszcze ta druga. Pozdrawiam cieplutko :)) |
dnia 30.08.2009 12:35
Irgo - to jakby o mnie i kobiecie, z którą sie kiedyś spotykałem.Pozdrawiam. |
dnia 30.08.2009 14:43
Fajny tekst-działajacy na wyobrażnie, bo w życiu-tak bywa.
pominąłbym powtórzenie-ja-i tak wiadaomo, że-peel.
jestem ciężarna milczeniem/ bez ciężarna, bo ciąża to radość, samo-jestem milczeniem.
pozdrawiam |
dnia 30.08.2009 15:22
MATEUSZU- dziękuję, że zajrzałeś tutaj. Pozdrawiam serdecznie :)
STANLEY- no przecież jak nastąpi "ROZWIĄZANIE" - to właśnie będzie RADOŚĆ.
Pozdrawiam cieplutko. |
dnia 30.08.2009 15:34
dziękuję teraz zrozumiałem-milcząca ciąża tzn. ciężarna
równie cieplutko |
dnia 30.08.2009 16:43
STANLEY- łomatko! |
dnia 30.08.2009 16:50
Ciąg dalszy studium kobiety we własnej osobie, Niezwykle szczerze i w prosty sposób, to przekonuje do tekstu,
JBZ. |
dnia 30.08.2009 17:46
Znowu ciekawie i pięknie Irgo. Zastanawiam się tylko nad tym przejściem od "ja" do "my". Bardziej przemawiałoby do mnie tylko w swoim imieniu:
dotknij mnie
nie odpychaj
przywróć wzrok
Nie miałoby to wtedy charaktery m. za wszystkich, ale osobistej rozmowy. No chyba, że "nam" dotyczy dwojga ludzi. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. |
dnia 30.08.2009 18:08
JERZY- cieszę się!!! Irga.
JANECZKO- nie chodzi tu o moralizatorstwo, ani "przywracanie wzroku" tzw. ludzkości. To "nam" tyczyło dwojga istot, dwóch bytów, które oddzielnie nie są w stanie istnieć. Pozdrawiam Cię równie serdecznie. (Jak masz chwilkę, wpadnij na gg) :))) |
dnia 30.08.2009 18:22
Frapujący, pomimo prostego zapisu.Jest w tym to coś.
Pozdrawiam. |
dnia 30.08.2009 18:42
IRGO, pierwsza- świetna , pózniej narracja staje się opisowa i mniej przestrzenna, przez co empatia słabnie; chya, że tak miało być/?/
Serdecznie pozdrawiam |
dnia 30.08.2009 19:20
A jednak! To "jestem w domu". Pozdrawiam |
dnia 30.08.2009 19:54
temat jak życie, w siermiężne słowa przyodziane, zwyczajnie szare.
pierwsze czytanie i pierwsze wrażenie: oj, co to?
potem drugie i trzecie. pauza.
po godzinie wracam, czyma ponownie, ale już wiem.
gratuluję, dobry wiersz.
pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 30.08.2009 19:55
czyma - ma być: czytam |
dnia 30.08.2009 20:37
ciężarna milczeniem i przywróć nam wzrok bardzo mi współbrzmią. IRGA:) pozdrawiam wieczornie poetycką pieśń Kobiety. |
dnia 30.08.2009 20:53
BARIBALU- dziękuję, ze odnalazłeś "to coś". Pozdrawiam cieplutko.
BEATKO- starałam się jak mogłam. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie |
dnia 30.08.2009 20:58
KROPKU- to dobrze, że wiesz. dziękuję Ci bardzo. Pozdrawiam ciepło :))
ALU B.- Jestem niezmiernie rada, że wyróżniłaś właśnie te frazy. Życzę Ci dobrej nocki :)) |
dnia 30.08.2009 21:18
nieźle :-), choć tak zerknęłam na pierwszy komentarz i widzę, że Fart już coś kombinuje.
Ja tylko dodam już całkiem od siebie, że jeśli chodzi o mnie, to tak niezbyt mi się spodobało ciężrna milczeniem. samo ciężarna zawisiłoby na chwile czytelnika w miejscu, na chwile skierowało jego myśli ku czemuś innemu, a potem mogłoby to milczenie wysokoczyć, byłoby bardziej zaskakująco i niedpowiedzianie.
pozdrawiam :-). |
dnia 30.08.2009 21:41
Ach, te narzędniki. Niemal jak metafory dopełniaczowe. Dlatego ja również pozbyłbym się
milczeniem - bez tego będzie lepiej (ale też nie dotykałbym tymże nieszczęsnym milczeniem).
Tytułowa radość miesza się tu z niepewnością. Swoją drogą tytuł jest dość zaskakujący. To może być atut.
Pozdrawiam |
dnia 30.08.2009 22:00
WOJTKU- tak, jak pisałam gdzieś wyżej -SPERSONIFIKOWAŁAM radość. Radość patrzy sobie na człowieka i tak jak ona nie może istnieć bez niego, tak on - bez niej. Są sobie niezbędni, niczym powietrze. Widać nie udał mi się wiersz, bo jak powszechnie wiadomo: dobry wiersz broni się itd.itp. Bardzo dziękuję Ci za komentarz i serdecznie pozdrawiam :) |
dnia 30.08.2009 22:03
ULOTNA- kombinujcie, kombinujcie. Cała przyjemność po mojej stronie. Może jakie arcydzieło z tego wyjdzie (hi!hi!)Pozdrawiam cieplutko :)) |
dnia 30.08.2009 23:01
powiało mistyką :) pozdrawiam ciepło |
dnia 31.08.2009 00:23
nie podoba mi się. to pokazanie wypalenia się i wyobcowania dwóch osób wobec siebie(nawet jakby ta druga osoba była chrystusem) nie została udżwignięta w wierszu. to raczej bardziej marudne niż mistyczne(cho to na pewno trudne chwile w życiu).
największy niewypał: "cieżarna milczeniem"
a co się urodzi? a jak sie urodzi to co z tym "dzieckiem"?
za dużo pokory. wzrok się przywraca kopem. bo nie o taki wzrok chodzi co sie go błotem z ręki Pana odzyskuje.
to ze mnie się nie podoba to nie znaczy że mnie się całkowicie nie podoba.
pozdrawiam |
dnia 31.08.2009 05:39
ja to nadal ja
obijam się o ściany
nie poznajesz
mam pochyloną głowę
obwisłe ramiona
ciężarne milczeniem
dotknij
nie odpychaj
przywróć wzrok
pozd:-) |
dnia 31.08.2009 05:53
ROBERCIE- odpozdrawiam równie ciepło :) |
dnia 31.08.2009 05:59
IRGO...sorry, ale tym razem nie ocenię wiersza, ponieważ go nie czuję.
Serdecznie pozdrawiam i do następnego :) |
dnia 31.08.2009 06:55
Przepiękny wiersz Irgo, w kilku słowach tak wiele powiedziane.
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 31.08.2009 08:01
RABI- a miałeś kiedyś "doła"? Widziałeś w lustrze jak wtedy wyglądasz? Chciało Ci się rozmawiać? A spojrzałeś w oczy nieszczęśliwego człowieka? Pozdrawiam bardzo serdecznie. |
dnia 31.08.2009 08:08
JACOM JACAM :)))). Podoba mi się.
BASIU- tak bywa. Do nastepnego. Pozdrawiam :) |
dnia 31.08.2009 08:35
IDZI 0- bardzo się cieszę, że coś w nim dostrzegłeś. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 31.08.2009 09:57
to Ty
nadal Ty
bądź
Pozdrawiam od serca
P.S. Piękny wiersz |
dnia 31.08.2009 10:02
DANIELU- bardzo, bardzo Ci dziękuję :))). Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 31.08.2009 17:59
obwisłe ramiona- jak dla mnie -na nie.
tym bardziej , że trudno mi, skojarzyć je z radością
ja chyba coś ostatnio marudzę za bardzo:( |
dnia 31.08.2009 18:15
Irgo kochana , wybacz moje milczenie, Twoj wiersz nie jest dla mnie obojetny, jest teologiczny ( radość jako przewrotny tytul moim zdaniem nawiazuje do drugiego szczescia Hioba) jak i odwolanie do przypowiesci ewangelicznych o przywracaniu wzroku, nadzieja dla tych zwlaszcza tych co sa przyparci do muru, zarowno peel jak i peelka gdy dopada ich milosc,staja sie sobie obojetni( motyw obwislych ramion) ale jakby wracaja do słow sw. Pawla.. Irgo bardzo bardzo dobry wiersz:)
Pozdrawiam serdecznie:). |
dnia 31.08.2009 18:20
BOŻENKO- to nie tak!, nie tak!!!! Oj, marudzisz, marudzisz. Pozdrawiam cieplutko :))) |
dnia 31.08.2009 18:47
JOTKU- co za przenikliwość. Pozdrawiam :))) |
dnia 31.08.2009 22:02
Irgo, na Twoje pytanie odpowiadam TAK
tym bardziej, naprawdę uważam, że udźwignięcie tematu wyszło tak sobie.
to nie jest byle jaka próba ale mogłaby byc bardziej poruszająca.
obwisłe ramiona i przywracanie wzroku cos oddziaływują.
obijanie się o ściany jest banalne.
bez pierwszej w ogóle dużo lepiej.
IRGA, dużo lepsze piszesz. |
dnia 01.09.2009 07:48
RABI- już sobie wszystko przemyślałam. Dziękuję Ci bardzo serdecznie. |