poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPiątek, 02.01.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Czy ten portal "umarł"?
FRASZKI
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Bank wysokooprocento...
Limeryki
Forma strony interne...
Ostatnio dodane Wiersze
"Ławeczka"
teraz
przepuklina
"Kompromat"
O angielskim sexie
Cnoty główne
wieczorynka
Rzeka niewierna
Grudniowy. Przednówek.
Dramatyzm Bierdiajewa
Wiersz - tytuł: Utopia
kroki wiodą wzdłuż rynsztoków
i niedopałków dnia
wchodzę do nory pytając szczury
czy któryś się pisze na wiersze
ponosząc ich koszty równo na głowę

duszno - wentylatory nie nadążają chłodzić
tych co piją i odpływają pod wpływem natchnienia
kartografii myśli i zmiennych faz księżyca
wszyscy mają nudności
ale nikt nie zwraca na mnie uwagi
- wychodzę

zaczyna świtać - spotykam ciebie
ściągasz mnie wzrokiem - przywracasz ciału
nie liczę że jutro będzie rosół z domowych pieleszy
- nie liczysz na więcej niż teraz
nie dajesz więcej niż udawanie

wiemy o sobie tyle ile znaczą nasze zmyślone imiona

na chodniku leży - raport człowiek
był tworem okoliczności
czas go posunął o jedną jesień za daleko
ale o jeden szpadel za wcześnie
- może to ty o jedną myśl za głęboko

nim się w tobie zakorzenię
nagość wystąpi z brzegów łóżka
- kochajmy się nie dochodząc
do żadnych wniosków - nie dążmy

handlarz kolorami
o odcieniach landrynkowych blondynek
nada śmierci twym snom
teraz tańcz dziwko bo za to płaczę!
bigoci we łzach

utopią to miasto

Dodane przez Papirus dnia 01.10.2009 05:57 ˇ 17 Komentarzy · 985 Czytań · Drukuj
Komentarze
bols dnia 01.10.2009 07:33
bardzo dużo tu się dzieje, i dobrze; mam jednak wrażenie, że rytmizacja napięcia porządkującego formę, złamana zostaje w ostatniej zwrotka i puencie, one są autonomiczne,
nie wiem, czy to służy przekazowi, ale ogólnie-interesująco,
pozdrawiam
bols dnia 01.10.2009 07:37
zwrotka/ zwrotce, przepraszam
Bożena dnia 01.10.2009 07:54
Tym razem Papirusie- sporo w wierszu utopione w utopi.
Momentami przegadany, gdyby troszkę wyszczuplić, byłby wyraźniejszy, mam wrażenie, ze spokojnie dwa z tego by wyszły :)

pozdrawiam
Papirus dnia 01.10.2009 07:56
Pani Beato puenta ma się wprost odnosić do ostatniej zwrotki ale w szczególności do tytułu jako autonomiczne stwierdzenie, stąd ten podział. Być może łącznie byłoby rzeczywiście lepiej, pomyślę. Dziękuję bardzo za wizytę i komentarz. Pozdrawiam :)
Papirus dnia 01.10.2009 08:04
Pani Bożeno, z przegadaniem bywa tak że czasem ciężko z czegoś zrezygnować bo się wydaje że bez tego tekst straci. Prawda, że nadsłowie potrafi razić. Walczę z tym, przegrywam ;) Dziękuję, kłaniam się.
IRGA dnia 01.10.2009 08:36
PAPIRUSIE- zaciekawił mnie Twój wiesz. Pozdrawiam ciepło. Irga.
abba dnia 01.10.2009 09:08
witam, doby wiersz! zwrócę tylko uwagę na drobiazgi-
w 1zw- 2 imiesł- ąc,, w 2= 3x nie, w ogóle masz skłonność do powtarzania. Rozumiem cel tego zabiegu, ale eksploatujesz go nadmiernie.
bo za to płaczę- tu jednak mam wątpliwość, coś zgrzyta.
Pozdrawiam
Idzi dnia 01.10.2009 10:23
Jest coś w tym wierszu, co przyciąga. Oólnie, na tak.
Pozdrawiam
baribal dnia 01.10.2009 10:34
Witam Piotrze - bardzo dobry wiersz.
Najpierw walory moim omylnym zdaniem.
Pierwsza cząstka(wymazać drugi wers),druga cząstka(bez drugiego wersu),trzecia cząstka(bez trzeciego wersu),17 wers,5 cząstka(bez 3 wersu),6 cząstka(wymazałbym drugi wers),kapitalna 7 cząstka i fenomenalny ostatni wers.

Proponuję.

pijących i odpływających pod wpływem natchnienia.

nie liczę na rosół w domowych pieleszach.
czas go przesunął o jedną jesień za daleko.

To tak naprędce - podkreślam - moim skromnym, omylnym zdaniem.
Klimat mroczny i niepokojący.Wiersz zachodzi pod skórę.
Pozdrawiam ciepło :)
Kłaniam się nisko.
eitheror dnia 01.10.2009 10:45
Bigoci we łzach utopią to miasto, heh. Pozdrawiam.
Jarosław Trześniewski-Jotek dnia 01.10.2009 11:18
Bardzo dobry wiersz. Zaintrygowal. Wieloznaczny, Skojarzenie z Utopia dosc zwodnicze, bo to rzeczywistosc skrzeczy.
Pozdrawiam serdecznie:)
Papirus dnia 01.10.2009 18:43
IRGO, cieszę się :) pozdrawiam!
abba, no tak, patrząc z zewnątrz chyba masz rację co do tego powtarzania. Wezmę to pod uwagę :) Dzięki. Pozdrawiam
Idzi0, dziękuję za wizytę. Pozdrawiam
Witam Andrzeju! Dzięki za sugestie do odchudzenia tekstu. w zasadzie ciężko mi było coś samemu wywalić ;) Twoje propozycje zmian oczywiście także wezmę pod uwagę. Dzięki wielkie! Pozdrawiam :)
eitheror, dzięki za wgląd. Pozdrawiam
Jotku, Dziękuję serdecznie. Kłaniam się :)
agapiotr_2008 dnia 01.10.2009 20:51
podoba mi sie,lubie taki jezyk,świetnie sie mi czyta.pozdrawiam
konto usunięte 36 dnia 02.10.2009 07:17
Bardzo podoba mi się ten erotyk egzystencjalny :). Majstersztyk. Początek, w którym mamy klimat taki trochę kanałowo - ponuklearny, pejzaż poapokaliptyczny, jeszcze nie wskazuje na zasadniczy kierunek wiersza. Ale z wolna akcja się pięknie rozkręca. Dwie ostatnie cząstki to już czysta gra zmysłów, napięcie dialofgu płci sięga zenitu, puenta znakomita, scojologicznie się wpisująca w fałsz religijności, ułomność wiary człowieka. całość na wielkie tak ode mnie. Ukłony.
Papirus dnia 02.10.2009 14:10
agapiotr_2008, bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam!
whambam, Dziękuję Ci za dogłębny komentarz. Cieszę się :) Dzięki za wizytę, pozdrawiam serdecznie!
Janina dnia 03.10.2009 15:21
Papirusie, zmobilizowałeś mnie do zajrzenia tu jeszcze raz. Czytałam wiersz przedtem kilkakrotnie i przyznaję, że mnie zaintrygował.
Peel wprowadza nas w dzielnice slamsów, norę życia. Pomimo wyrachowanego podejścia, nawet do miłości, pragnie czegoś więcej, ale boi się zakorzenienia, sam skazuje siebie na marną egzystencję. Zwróciłeś w tym utworze uwagę na prawdziwe " ja" człowieka. Stajesz w obronie zepchniętych do rynsztoka. Ten wiersz ma głębię i przesłanie. W kontekście całości przewrotnie skontrastowana puenta, próba uchwycenia myślenia tych , co wegetują po drugiej stronie, na dnie życia. Trzy ostanie wersy są świetne. Bardzo mi się podobają. Wierszem dużo powiedziałeś. Pozdrawiam serdecznie
Papirus dnia 04.10.2009 08:06
Pani Janino, bardzo dziękuję za poświęcony czas i obszerny komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
ANTOLOGIA W OBRONIE ...
"W ŚWIECIE SŁOWA -PO...
XVIII Ogólnopolski K...
XLV Konkurs Poetycki...
Wieczór debiutu ksią...
Turniej jednego wier...
Szacunek dla tych, k...
Jubileusz
XII OKP im. Michała ...
OKP Festiwalu Litera...
Użytkownicy
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

85238085 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005