|
Jak sarenka skaczę po kanałach miłości nieodkrytej.
Rogaczem łani zaraz się stanę.
Zawszę biorę prysznic po, po co przed,
płynem dzielić się też lubię, zawsze zgubię, on znów grubnie!
Byłem w Sydney , byłem w Tokio, a nawet na fawelach.
Nigdy dość, zawsze coś, odejdź złość, będę gość!
Dziś nie położę się sam, randka z damą czeka mnie
I wstaję rano, znowu capię, ależ chrapię, dziś wygraną zdrapię.
Jestem twardy, nawet umysł tęgi łamię nim
Każdy problem sam rozwiąże, tylko podejdź
Byłaś gwiazdą, jesteś dziurą, pozwól działać
Już wygrałem, dojechałem, jesteś ciałem
Dodane przez nos kichalek
dnia 18.10.2009 06:34 ˇ
6 Komentarzy ·
409 Czytań ·
|