|
"i barwi sobie świat jak może"
dla słońca z mgły zbiera rosę
leżąc na prochach przodków
wśród braci marzy do drzewa
jabłko z niego jakby gryzł
z wielkim sercem życia nie kłóci
wytrwale pilnuje piskląt w trawie
pozwala jaszczurce ciepło kraść
motylowi rozprostować skrzydła
schowa w cieniu grającego świerszcza
wiatr chwali go po ciele
pytają się krople
dlaczego tak zimno dotyka
czemu tak twardo milczy
pękł w nim tylko uśmiech
łaskotany czasem
i zasyczała łza w oku
gdy bosa noga zaczepiła o niego
tak przewracany po świecie wędruje
głucho ścierając się w pył
Dodane przez 0tis
dnia 04.01.2010 22:05 ˇ
5 Komentarzy ·
658 Czytań ·
|