|
nie ustępuję matce w żadnej zabawie
wygrywa tylko jeśli zgadnie moje imię
kłócę się o szczegóły
widelce i noże pory roku żywi i umarli - muszą pozostać na swoim miejscu
kradnę bez skruchy
zdejmuję z matki suknie koronki wstążki futro
w zamian zakładam na nią cudze ubrania
nie żałuję łez
wsiąkają w gąbkę spływają z mydłem
gdybym była dobra - ręcznik schowałby kolce
przerywam matce sen
trzęsę metalowym łóżkiem zrywam skórzane obręcze
długo idzie do domu
ale wraca
Dodane przez sykomora
dnia 20.01.2010 11:13 ˇ
11 Komentarzy ·
767 Czytań ·
|