dnia 07.03.2010 10:19
Prosto - a jednak bardzo magicznie opisane macirzyństwo :) |
dnia 07.03.2010 10:20
* macierzyństwo |
dnia 07.03.2010 11:33
IRGO, pięknie to ujęłaś.Nadzieja i tęsknota, smakowanie radości i ten pierwszy, oczekiwany krzyk. Potem tylko miość.
Pozdrawiam Cię serdecznie, Idzi |
dnia 07.03.2010 11:53
Witam
w pierwszej chwili pomyślałem, że przegadany, że zbyt opisowo. Jednak kolejne czytania /bo zawsze czytam każdy wiersz razy kilka / przekonały mnie, że tak musi być. Ten wiersz to ładny obraz, kolejne etapy jakie przechodzi kobieta w oczekiwaniu na cud narodzin
krągleje
nabiera blasku
pięknieje
to jest najładniejsze miejsce tego wiersza, bardzo przekonujące.
Co wydaje się być in minus to chyba natłok "się". Ja wiem, że wiersz mówi językiem szczęśliwej kobiety i często w takim momencie życia nie panujemy nad emocjami, jednak dla wiersza myślę będzie lepiej jeśli z kilku zrezygnować. Pozwoliłem sobie na małe ich wykluczenie by pokazać o czym mówię:
Jeśli zmieszać
odrobinę nadziei
z ogromną tęsknotą
może przydarzyć się niezwykłość
Jest trochę tak
jak z pustym wazonem
który po napełnieniu kwiatami
krągleje
nabiera blasku
pięknieje
Jest dużo czasu
na oswojenie
na wsłuchiwanie w siebie
i niepojętość
na smakowanie radości
A potem pierwszy krzyk
i zapomina się
o strachu o bólu
Już tylko kocha
kocha się ze zwykłej miłości
na zawsze
pozdrawiam |
dnia 07.03.2010 12:01
Tak, bez sięsięsię - zdecydowanie lepiej. |
dnia 07.03.2010 12:09
JAGODO, cieszę się, że ogólnie Ci się podoba ;) Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 07.03.2010 12:12
IDZI, dziękuję serdecznie :). Pozdrowienia dla najmłodszej, najukochańszej kobiety Twojego życia. Irga |
dnia 07.03.2010 12:17
ANASTAZJAFIRE, i jak tu nie wierzyć w reinkarnację? (hihi)Wybacz, ale na Twoich wierszach nie będę się wzorować :( Również pozdrawiam. |
dnia 07.03.2010 12:22
KARNAKU, masz rację, uskubię trochę "się".
Jest dużo czasu
na oswojenie się
na wsłuchiwanie w siebie
i niepojętość
na smakowanie radości
A potem pierwszy krzyk
i zapomina się
o strachu o bólu
I tylko kocha
kocha się ze zwykłej miłości
na zawsze
Pozdrawiam. Irga |
dnia 07.03.2010 12:27
Witam IRGO.Całość na tak.Leciutko mi zgrzyta jedynie"kocha się ze zwykłej miłości".Zostawiłbym "Już tylko kocha".Ale to tylko moja subiektywna opinia,którą się nie przejmuj,bo wiersz mi się podoba.Tak pięknie o macierzyństwie może napisać,tylko kobieta,która się w nim spełniła.Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2010 12:31
Piękny i wzruszający klimat macierzyństwa, pozdrawiam serdecznie. |
dnia 07.03.2010 12:52
gdyby dla tych "radości", "niezwykłości", "pieknienia" znależć ekwiwalent, gdyby zamiast nazywać - podać obraz analogiczny do wazonu - albo wogóle zrezygnować i dać opis tego wazonu - 2 strofkę bez ostatniego wersu i powiązać z 3 i 4 - wystarczyłoby w zupełności!
- pointa uderza autentycznością; to juz jest potem: "na zawsze"!
:)
J.S |
dnia 07.03.2010 13:55
Irgo wszystko powiedział ka_rn_ak, pięknie to ujęłaś.
"może przydarzyć się niezwykłość"- ładna metafora.Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 07.03.2010 14:05
Po prostu, bardzo slabiutki wiersz w przekazie.
Brakuje obrazu, jaki autorka moglaby namalowac slowem.
Pozdrawiam Kriistin |
dnia 07.03.2010 14:07
Ostatnie zdanie powinno brzmiec .... " .....jaki moglaby autorka namalowac slowem " ...sorry.... pozdrawam |
dnia 07.03.2010 14:25
BOGDANIE, dziękuję za wizytę i komentarz. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 07.03.2010 14:27
POETKI, cieszę się. Pozdrawiam bardzo serdecznie :). Irga |
dnia 07.03.2010 14:29
JACKU, nie mogłam mniej, w żaden sposób :)) Myślę, że zrozumiesz. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 07.03.2010 14:32
O, MGIEŁKA! A wy tak według rozdzielnika latacie? Już się martwiłam, że że zostałam pominięta. Dobrej zabawy życzę. Ukłony dla wspólnych znajomych :) |
dnia 07.03.2010 14:35
JANECZKO, dziękuję za wizytę i komentarz :) Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 07.03.2010 14:53
Tym razem nie jestem w pełni usatysfakcjonowany lekturą.
Tekst w moim oczuciu jest nieco zbyt sztampowy i powiela pewne schematy.
Pierwsza strofka: ta mieszanka może przywołać dość zabawne skojarzenia :) może przydarzyć się niezwykłość - tu poslużę się cytatem filmowym: "No jasne, że wszystko się może zdarzyć, też mi odkrycie".
Druga strofka: w rzeczywistości żaden wazon wówczas nie krągleje. Niektóre mogą krągleć optycznie, ale tylko niektóre, to zależy od kształtu wazonu i bukietu (podobnie tylko niektóre pięknieją). Porównanie jako uogólnienie jest chybione.
Trzecia i czwarta strofka: tak, to prawda. Ale ta część wiersza sprawia wrażenie przepisanej z blogów przyszłych mam.
Piata strofka: Oj, różnie z tym bywa :(
Reasumując, wiersz bardzo sympatyczny, ale niestety bardzo życzeniowy. Chyba zabrakło tu pojemności poetyckiej. W moim odczuciu zabrakło tu także chociażby jednego ciekawego, oryginalnego spostrzeżenia.
Tekst poprawny, niczym nie "straszy". Ale i nie zachwyca.
Poczekam na następny.
Pozdrawiam |
dnia 07.03.2010 14:58
Jak mój przedmówca. Pozdrawiam. |
dnia 07.03.2010 15:00
O, i WOJCIECH dołączył. Zrobiło się milutko. Wklej coś, WOJTKU, chętnie się od Ciebie pouczę, szczególnie w delikatnej materii macierzyństwa. A tak , co? Jestem skazana na "odgapianie" frazesów z "blogów przyszłych mam". A tak liczyłam na Twoją światłą pomoc. chlip! chlip! Pozdrawiam. Irga |
dnia 07.03.2010 15:02
ROKSANA, jak do przedmówcy. Pozdrawiam |
dnia 07.03.2010 15:07
Spodziewałem się agresywnej odpowiedzi w przypadku, gdy mój komentarz nie będzie klakierski :) |
dnia 07.03.2010 15:18
DZIĘKUJĘ CI Wojtku, jesteś wyjątkowo sympatycznym komentatorem, wybacz mi moją niezwykle agresywną ripostę :) |
dnia 07.03.2010 15:27
;)
Nie ma czego wybaczać, cenię sobie szczerą wymianę myśli. |
dnia 07.03.2010 16:08
Kolejny dobrze napisany, w pełni oddający rzeczywistość wiersz:) [...]
______________________________________
Przekroczenie pkt. 25 Regulaminu. Proszę na przyszłość powstrzymać się od podobnych komentarzy.
moderator01 |
dnia 07.03.2010 16:16
Macierzyństwo to temat rzeka, jak już ktoś przede mną napisał i można je rzeczywiście przedstawić w różny sposób. Autorka potraktowała temat w swoim stylu, który, podoba mi się.
Każda z cząstek wiersza to osobny obrazek - etap, a całość subtelna i ciekawa metaforycznie, chociażby fraza z wazonem, który krągleje i nabiera blasku, przemawia do mnie bardzo sympatycznie. Prostota przekazu i brak zadęcia jest dodatkowym atutem wiersza.
Pozdrawiam :) |
dnia 07.03.2010 17:10
JERZY A.B. , dziękuję za ocenę wiersza. Nie ukrywam, że sprawiłeś mi tym radość :). A co do reszty- odnoszę podobne wrażenie. Ale nie, to byłoby przecież takie małe.... Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 07.03.2010 17:20
Irgo widzę ile namietnosci wzbudza Twoj wiersz , ja dodam tylko tak jak Ela:Tylenda ,Janeczka i karnak ktorzy powiedzielil wszystko. Mgła przed oczami sie rozwieje i caly ogien czarowny:):) Do takiej prostoty i pisania bez interpunkcji trzeba dojśc. Ars longa vitae brevis:):)
Pozdrawiam cieplo:) |
dnia 07.03.2010 18:20
IRGO, wiersz płynie i dotyka tematu z tytułu. Dotyka w wyjątkowy sposób.
To, co zauważyłem czytając Ciebie, to to, że należy je czytać kilkakrotnie. Właściwie, każdy wiersz powinien być przeczytany, co najmniej, dwa razy. Twoje wiersze tego wymagają. Po kilkukrotnym czytaniu i z każdym następnym czytaniem, Twoje wiersze odsłaniają się pełniej.
Jedno "ale"; tym razem za dużo "się" w końcówce. Zabierają one nieco naturalności. Jednak to tylko moje zdanie, a sama treść dociera prawdziwie w odbiorze.
Pozdrawiam |
dnia 07.03.2010 18:21
ELU, zawsze czekam na Ciebie. Wiem, że napiszesz to, co naprawdę czujesz, że nie będzie to "klakierski komentarz." Cieszę się niezmiernie, że odebrałaś wiersz właśnie tak :)). Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Irga |
dnia 07.03.2010 18:30
JOTKU, mogę tylko powiedzieć DZIĘKUJĘ. Wiem, mgła rozpłynie się wraz z nadejściem słońca, płomienie ugasi wszędobylski wiatr... Serdeczności. Irga |
dnia 07.03.2010 20:09
DANIELU, witam Cię i dziękuję za dobre słowa. Te nieszczęsne "się'" uskubałam :)). Pozdrawiam cieplutko. Irga |
dnia 08.03.2010 07:21
Przyjemnie się przeczytał.
Pozdrawiam. |
dnia 08.03.2010 09:37
JACKU, dziękuję za komentarz i pozdrawiam . Irga |
dnia 08.03.2010 10:15
Pewnie, że można dla tego tematu wyszukiwać bardziej wyrafinowanych przenośni, ubrać go w jakąś zaskakującą formę. Ale wtedy nie byłby to zwykły wiersz o zwykłej miłości. A w tym jego siła! |
dnia 08.03.2010 11:15
Jestem na tak) pozdrawiam,B |
dnia 08.03.2010 12:48
GÓRALU B., dziękuję, tak zwyczajnie. Pozdrawiam ciepło. Irga |
dnia 08.03.2010 12:49
BRONKU, ja też pozdrawiam, dziękuję za poczytanie :). Irga |
dnia 08.03.2010 15:20
Irgo podoba mi się Twój wiersz i te słoneczne tłumy koło Ciebie - też
Pozdrawiam cieplutko |
dnia 08.03.2010 19:22
Ja ten wiersz czytam tak
Jeśli zmieszać
nadzieję
z ogromną tęsknotą
może przydarzyć się niezwykłość
Jest trochę tak
jak z wazonem
który po napełnieniu kwiatami
krągleje
nabiera blasku
pięknieje
Jest czas
na oswojenie się
na wsłuchiwanie w siebie
i niepojętość
na smakowanie radości
A potem pierwszy krzyk
i zapomina się
Już tylko kocha się
na zawsze
Rzadko to robię, ale pozwoliłem sobie na swoją wersję.
Bardzo serdecznie pozdrawiam. |
dnia 08.03.2010 20:33
IRGO, podoba mi się ten wiersz. podoba mi się ten język uczuć. oczywiście są drobiazgi typu 'zbyt wiele się', ale to detale, które w żadnym stopniu nie rzutują na jakość wiersza.
na koniec, poza wierszem, podoba mi sie pogoda ducha z jaką przyjmujesz komentarze. brawo!
pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 08.03.2010 20:59
KASIU, miło Cię widzieć. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. |
dnia 08.03.2010 21:01
JĘDRZEJU, zabrzmiało bardzo interesująco. Pozdrawiam i dziękuję. Irga |
dnia 08.03.2010 21:03
KROPKU, ale mnie uradowałeś! Pozdrawiam cieplutko. Irga |
dnia 09.03.2010 12:44
Pani Irgo:
tak ważny i mocny temat, a w tekscie wyjątkowo spłaszczony,
wręcz zinfantylizowany. Mdło i nieciekawie - poza tym nieprawdziwie:
nie zawsze noworodek krzyczy (pierwszy krzyk, co za schemat?),
a fenomen natury, polegjący na tym, że nie pamięta się bólu rodzenia, zupełnie na czyms innym polega....
Poezji w tekscie Autorki nie widać - schematy i
niedojrzałosć twórcza. Pan W. Roszkowski
ma rację - blogowo.
Pozdrawiam. |
dnia 09.03.2010 13:23
Pani FENRIR! Witam, witam. Nic na to nie poradzę, ale nie podzielam Pani przydługawego wywodu na temat mojego wiersza. I nie mogę nawet powiedzieć, że przykro mi z tego powodu. Również pozdrawiam .
Z wyrazami szacunku. Irga |
dnia 09.03.2010 17:18
Powiem Pani serio i też z szacunkiem - szkoda.
I myslę, że pni mnie nie zrozumiała, otóż,
mnie nie chodzi o to, żeby pani było przykro, mnie
bardziej ineresowałoby, żeby pani zwróciła baczniejszą
uwagę na teksty, które pani wlepia i czytają panią
inni, poza tymi, którzy są zachwyceni - zatem, mnie chodzi
tylko i wyłącznie o pani niezdarne pisanie....
Pani sprawą jest , co pani zrobi z moim odzewem na
swój tekst. Ja , jako czytelniczka, zakomunikowałam
pani, że z tekstu na tekst coraz nudniej. I tyle -
to nie ma żadnego związku z szacunkiem , bądź
brakiem takowego do pani osoby.
Pozdrawiam. |
dnia 09.03.2010 18:40
Pani FENRIR, wiedziałam, że zaszczyci mnie Pani ponownie swoją obecnością (ciekawe skąd, prawda?). Powiało NUDĄ , Droga Pani, powtarza się Pani , powiela poprzednie komentarze, nie dostrzegam nic odkrywczego. Kolejny przydługawy, niezdarny, nic nie wnoszący elaborat . Mdło i nieciekawie. Szkoda... Pomimo Pani sprzeciwu, z wyrazami jeszcze większego szacunku. Irga |
dnia 11.03.2010 11:34
Mnie się ten prosty wiersz dość zdecydowanie podoba w pierwszych dwóch strofach. Pomysły z niezwykłością przydarzającą się po zmieszaniu nadziei z tęsknotą oraz ten z pustym wazonem który po napełnieniu kwiatami krągleje - uważam za bardzo dobre. Kształt dalszych strof i dobór w nich fraz oraz poszczególnych słów można i trzeba jeszcze przemyśleć. W przekazie cały wiersz tchnie szczerością, skutecznie przywołuje i daje poczuć to wszechobejmujące ciepło macierzyństwa. Jednakże w doborze użytych środków technicznych istotnie - zwłaszcza w końcowych fragmentach - może budzić pewien niedosyt.
Pozdrawiam. |
dnia 11.03.2010 12:32
Witaj, NITJERZE, sredecznie dziękuję za wizytę. Cieszę się, że przypadła Ci do gustu atmosfera wiersza. Dziękuję za życzliwe sugestie. Jeszcze sobie wszystko przemyślę. Pozdrawiam . Irga. |
dnia 13.03.2010 21:16
trudny temat podjelas, Nitjer ma racje, jednak druga wersja bardziej do mnie trafia
pozdrowienia sle:) |
dnia 13.03.2010 22:21
HEWKO, witam Cię. Bardzo dziękuję za uwagi :). Pozdrawiam ciepło. Irga |