|
Narodziny
Obudzony własnym krzykiem usiadłem na łóżku,
serce dudniło jak szalone wybijając rytm,
głębokiej tęsknoty
Lekko drżącymi dłońmi przetarłem rozbudzone oczy,
łzy?
Zdziwiony wstałem, ubrałem się i idę przez życie,
nie pamiętając Życia
Tylko serce czasami,
gdy złapię oddech pomiędzy myślami,
cicho szepcze historię...
Przed życiem
Moje serce pamięta jasność i ciepło chwili,
kiedy z nadmiaru miłości utkałeś,
Upragnionego mnie
Pamięta rysy Twojej rozradowanej twarzy,
gdy pierwszy raz wziąłeś, Pięknego mnie w dłonie,
na których wyryłeś, moje własne imię
Ciepło wspomina moment, w którym z fascynacją uniosłeś,
Wyjątkowego mnie wysoko ponad aniołami wołając:
Zobaczcie jak cudownie stworzony! Mój syn!
Ostatnim wspomnieniem jest chwila, gdy ze łzami w oczach włożyłeś,
Ukochanego mnie do łona kobiety wierząc,
że w wolności do Ciebie powrócę.
Narodziny
Obudzony własnym krzykiem usiadłem na łóżku,
serce dudniło jak szalone wybijając rytm,
głębokiej tęsknoty
Lekko drżącymi dłońmi przetarłem rozbudzone oczy,
łzy?
Zdziwiony wstałem, ubrałem się i idę przez życie,
nie pamiętając Życia
Tylko serce czasami,
gdy złapię oddech pomiędzy myślami,
cicho szepcze historię...
Dodane przez Purelogic
dnia 04.05.2010 15:32 ˇ
5 Komentarzy ·
409 Czytań ·
|