|
Kolacja na stole, pies podniesionym łbem żebrze,
pani i pan wydzielają względy. Spacer na sznurku,
przywiązanie wetknięte pod ramię wietrzą,
Odpoczywając na ławce głaszczą zgubione pióra.
Karmią okruszkami gołębie.
W tych czsach na przyjaźń nie ma czasu, jest komputer,
telewizor, napełnianie portfeli - ciągły bieg
oddala od siebie niegdyś splecione ręce.
Na starość trzeba składać lokaty w młodych sercach,
rozrzucać iskry, może jakieś ognisko ogrzeje jesienią.
Żadne pocieszenie - twarz przytulona do szyby,
licząca opadajace liście, a w ręku telefon milczący
dziwnie wibruje po ciele;
W oknie odbite huśtawki, na placu zabaw śmiech
biegnie po murach, piaskiem wykrzywiony pluje
i wszystko tylko po to, żeby spokojnie spać;
bo co może zaskoczyc starego człowieka,
oprócz końca wszechświata?
Dodane przez 0tis
dnia 30.05.2010 17:34 ˇ
4 Komentarzy ·
719 Czytań ·
|