|
Potknęłam się, o swą pewność,
na pozornie prostej drodze, wyżłobiona przepaść
nie do przeskoczenia.
Chciałabym wyskoczyć przez okno -
z uśmiechem wirować po ulicach.
Dzieci trzymają za nogi,
nigdzie nie polecisz! - tańcz na lodzie
z wiatrem.
Szczekam na ludzi, w niebo.
By się odgryźć, gryzę powietrze
pod maską codziennej krzątaniny,
użądlenia przerwanych snów
próbuje zmieść w kościele podkulony ogon.
Wściekłego psa,
to nawet Bóg nie pogłaszcze.
Dodane przez 0tis
dnia 13.06.2010 17:13 ˇ
10 Komentarzy ·
904 Czytań ·
|