|
świt budzi odgłosy nieśmiało śpiew ptaków
rozgania mgłę przeciska się przez miasto
po rozwleczonych nitkach stukają kroki
mury mkną migają okna słońce na dachu
w cieniu chłód
pod oknem podlewane kwiaty kąpią się
w szumie wody za ogródkiem dzieci
gonią po trawie porozrzucane uśmiechy
płacz buja się w wózkach zaciśnięte ręce
ściskają rozdrażnienie które drobna rączka
czy prawie uśmiech w jednej chwili rozmyje
pod monopolem strzelają guziki
roziskrzone oczy już nic nie widzą
uciekają odwrócone głowy kruki szarpią
ślepego psa ciągną na sznurku do miski
rusztowania rozstawiane - nowy tynk
tuszuje fiolet namazany na ścianach
skryte pod okularami spojrzenia uciekają
czemu ten dzień tak szybko ucieka w noc
nim stanę po środku pędzę jak wszyscy
przed siebie do końca macham jak rozbitek
na bezludnej wyspie widząc oddalający się statek
Dodane przez 0tis
dnia 17.10.2010 18:51 ˇ
2 Komentarzy ·
587 Czytań ·
|