dnia 19.12.2010 09:01
"kostki przywierają do siebie jak słowa" - "tylko ten cholerny bagaż"
Układamy te kostki, układamy... A bagaż swoją drogą!
Bo "droga jak droga".
Pozdrawiam, Kazik1 |
dnia 19.12.2010 09:02
nie cierpisz morza
twierdzisz że jest nieokiełznane
że nie lubi należeć
piękne - każdy z nas ma w sobie jakieś morze.
pozdrawiam gorąco. |
dnia 19.12.2010 09:04
a może wysiadłaś nie na tej stacji
...ach ten bagaż
z nim i na równej drodze można się potknąć...
porannie pozdrawiam:) |
dnia 19.12.2010 09:39
IRGO |
dnia 19.12.2010 09:42
podoba mi się Twój wiersz. Czasami też mi się wydaje, że
milczenie odziedziczyłem po kimś. Dlatego rzadko się odzywam.
Pozdrawiam ciepło, bo zimno wszędzie. |
dnia 19.12.2010 09:45
bez "cholerny" bardzo mi się podoba. |
dnia 19.12.2010 10:34
Może to morze łączy czytelniczkę z peelką, bo wyłania się obraz. |
dnia 19.12.2010 10:48
obrazowość przedstawionej sytuacji przemawia. podoba mi się, Irgo, ten wiersz |
dnia 19.12.2010 11:05
Kazimierzu, bardzo dziękuję za wyczerpujący komentarz. Serdeczności.
Marylko, rzekłaś :)) Pozdrawiam serdecznie
sam53, tak samo sobie pomyślałam. Pozdrawiam ciepło |
dnia 19.12.2010 11:08
Jest dobrze - przeczytałem z przyjemnością i należną refleksją.
Pozdrawiam serdecznie
JJ |
dnia 19.12.2010 12:38
Mateuszu, warto się odzywać, słowa są bardzo ważne. A ciepełko przyda się, rzeczywiście zimno... dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 19.12.2010 13:11
nie lubisz mówić
śmiejesz się że milczenie
odziedziczyłeś po przodkach
jak już nie ma na co zwalić, to zawsze jest gentycznie. od zarania.
a to tylko sposób przeży(u)wania się dziedziczy.
nie cierpisz morza
twierdzisz że jest nieokiełznane
że nie lubi należeć
kocham morze. może właśnie za to.
a bagaż..
czasami dobrze, że jest ;)
bardzo.
serdecznie :) |
dnia 19.12.2010 13:29
Bardzo ładnie, choć też za morzem nie przepadam, wolę góry. Jakby co, czekam na peronie, serdeczności. |
dnia 19.12.2010 13:51
nikt nie czeka
i ten cholerny bagaż
komu w drogę temu czas :)
hej |
dnia 19.12.2010 14:06
...morze nieokiełznane, nie lubi należeć....
podobnie poeta, pozdrawiam.
JBZ. |
dnia 19.12.2010 14:16
Śliczny, każdy wyraz na swoim miejscu, wyzwala tęsknotę za morzem, za bezkresem.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 19.12.2010 15:13
doświadczeń
TAK IRGO!
kamyk zielony |
dnia 19.12.2010 15:54
IRGO, Ty jesteś morzem.
Powyższy wiersz jest jednym z najlepszych Twoich.
Pozdrawiam |
dnia 19.12.2010 15:55
peron - miejsce łez - raz radości raz smutku, miejsce przywitań i pożegnań. jedni wręczają kwiaty, drudzy nawet nie pomogą przy bagażu
myślę, że na zakończenie wystarczy - "to tylko bagaż"
pozdrawiam |
dnia 19.12.2010 17:51
być jak morze
przypływem i odpływem
należeć do wszystkich
i do nikogo
i nie mieć kłopotów
z bagażem
jako takim
:):)
pozdrawiam |
dnia 19.12.2010 17:52
Joanno, bardzo dziękuję za komentarz. Cieszę się. Pozdrawiam serdecznie
sykomoro, dziękuję i pozdrawiam ciepło.
magmis, miło mi, dziękuję. Pozdrawiam serdecznie
gammael grise, sprawiłeś mi radość swoim komentarzem. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 19.12.2010 18:04
Bardzo dobrze się czyta.
nikt nie czeka - niby proste ale ma to coś. aż chce się obejrzeć aby upewnić się czy rzeczywiście. pierwsza strofa jak ciastko.
biorę ten wiersz. |
dnia 19.12.2010 18:30
Jagodo, skąd Ty o wszystkim wiesz? hm... Pozdrawiam serdecznie. Irga
Bogdanie, będę Cię przekonywać , że może jednak morze... biegnę na peron. serdeczności
wiese, tak, "komu w drogę temu czas :)" A Ty otrzep skórę i pod niebo, Różowy. Czy Smoki mają lotki? Mam trochę w zapasie... |
dnia 19.12.2010 18:37
Jerzy, bardzo mi miło, że wpadłeś. To wielka radość gościć Cię . Dziękuję za komentarz, Poeto.
Idzi, dziękuję za opinię o wierszu. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
wiercipięto, bardzo ciekawy pomysł z tym kamykiem. Serdeczności.
Danielu, zarumieniłam się. Przesadzasz, ale dziękuję Ci z całego serca. |
dnia 19.12.2010 18:53
Czasami można się zaczekać na całe życie, na dziurę w drodze i na niebycie i tylko wyjść na spotkanie nam już nijak, a bagażu przybywa. Piękny wiersz. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 19.12.2010 19:33
bardzo dobry wiersz. gratuluję.
pozdrawiam :) |
dnia 19.12.2010 19:38
IRGO, ależ piękny wiersz Ci się ,,urodził'' - przeczytałam z ogromną przyjemnością :)
Pozdrawiam cieplutko w to cholerne zimno - Ruth. |
dnia 19.12.2010 19:54
Podoba mi się wiersz i to "morze z kocich łebków". Co do samej
końcówki - "cholerny", kojarzy mi się autentycznie z bagażem
(walizką), a myślę , że nie o to chodziło.
Pozdrawiam. |
dnia 19.12.2010 20:24
po raz trzeci wklejam-
po misternych, kamiennych falach
wiersz mi się podoba, pozdrawiam;) |
dnia 19.12.2010 20:53
Czeka. A cóż jest w milczeniu? Czy nie słowa? Akceptacji. Wiele myśli nie wypowiedzianych pada na grunt uprawny. Nie potykamy się tylko wtedy gdy nie idziemy. A bagaż? Zawsze można jak balast. Morze nawykłe do jego przyjmowania. Okiełznane wieloma mitami. Szumi swoją melodię. Usypia. Koi. Gdy któregoś dnia nas budzi ze zdziwieniem stwierdzamy, że obok nas ktoś rozpakowuje właśnie walizkę. To morze nie przyjęło balastu.
Heey:) |
dnia 19.12.2010 21:50
karnaku, witaj. Dziękuję za komentarz. Słowo "cholerny" ma podkreślić szczególność i wagę owego "bagażu". Pomyślę jeszcze. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
sterany, mądryś. Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie
reno, a bardzo proszę. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 19.12.2010 22:39
Symbolika morza i kamieni dość przejrzysta, a jednak w przedstawionej konwencji uderza niby mimochodem rzucona puenta -
zaskakująca a konkretna.
Dobry wiersz.
pozdrawiam |
dnia 19.12.2010 23:12
Bardzo dobry wiersz .Nic dodać nic ując.
Chapeau bas.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 19.12.2010 23:19
wiersz bardzo
ale irytują mnie drobiazgi:
misternych kamiennych - taka fala przymiotników przy falach
jest nie za bardzo; wiem, że mam skłonności do ascezy
ale chyba lepiej raz a dobrze;
no i kawałek dalej napotykam na kolejną falę, a na dodatek
słyszę wyraźnie jej wewnętrzny, częstochowski szum:
cierpisz twierdzisz
nieco dalej - kolejna seria to to - z drugiego bym zrezygnował;
serdeczne:) |
dnia 20.12.2010 03:45
Komu w drogę, temu kamień do plecaka. Bardzo. Ukłony. |
dnia 20.12.2010 05:36
Janeczko, pięknie to ujęłaś: Czasami można się zaczekać na całe życie. pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
kropku, dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
Ruth, bardzo się cieszę. Ja też cieplutko :))
Jacku, dziękuję za wizytę. Jak już wyjaśniałam, owo "cholerny" ma duże znaczenie- podkreśla wagę, znaczenie owego "bagażu". Dziękuję za wniesioną uwagę. Pomyślę jeszcze. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 20.12.2010 05:43
bols, bardzo dziękuję. Serdeczności
Arturze, jesteś niepoprawnym optymistą. Dziękuje za wyczerpujący komentarz. Pozdrawiam ciepło.
Farcie, bardzo się cieszę. Pozdrawiam ciepło
Jarku, ucieszyłeś mnie. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 20.12.2010 05:53
Wiersz nie jest odkrywczy, ale wiersze nie mają obowiązku być odkrwyczymi, za to udało się wierszem stworzyć klimat drogi przez peron realny i w domyśle - wstawki o "nim" przenoszą z realnego peronu w inne rejony.
Morze nie lubiące należeć niestety nie przekonuje mnie, ale jest to zapis słów z pamięci - w tym wypadku "jego" słów, które podmiot przypomina, więc przyjmuję je nieco inaczej, mając na uwadze, że jest przytoczenie.
Pierwsza zwrotka podoba mi się bardzo, to ona zwraca moją uwagę, to do niej wracam chętnie.
Misterność nie pasuje do bazaltu, można spróbować innego rozwiązania - np. zrezygnowanie z dopowiadania, bo zwrotka w takim zapisie
jeszcze parę kroków
po kamiennych falach
nie traci.
Tak samo przemyślałabym powtórki - jeszcze tylko, to tylko, oraz to i to - jakby zabrakło słów.
Warto dopracować drobiazgi, dla zwrotki z bazaltem, dla klimatu tego wiersza, który smutnawo, ale bez naciągania na smutki jest myśleniem w drodze po peronie. |
dnia 20.12.2010 06:12
ASK, bardzo dziękuję za komentarz. Dlaczego użyłam słowa "misternych"? Zajrzyj kiedyś na peron pociągów dalekobieżnych w Gdańsku-Oliwie :)) Odnośnie pozostałych uwag: przyjęłam do wiadomości Twój punkt widzenia. Pozdrawiam. Irga
Zorko, dziękuję za odwiedziny :) Pozdrawiam
Elmin, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam |
dnia 20.12.2010 07:10
Irgo droga! Jesteś mi poetycko najbliższa - obok bolsa, którego znam osobiście, ( stąd brak obiektywizmu ). Programowo nie wymądrzam si na temat formy wiersza: sory, kocham Mickiewicz, a i Kochanowskiego np.Co do treści - piękny, poruszający wiersz, chociaż taki smutny...Ale czasem bywa smutno, szczególnie na pustym peronie. Ja także wolę góry, chociaż cenię morze. Wszystkiego drogieigo, nie - pustego. ad |
dnia 20.12.2010 08:28
IRGO, spóźniłam się z moim komentarzem :( poprzednicy powiedzieli chyba wszystko.
Piękny wiersz, pięknie opisana scena z życia, smutna scena.
W takich sytuacjach zadajemy sobie pytanie czy warto czekać skoro kolejny raz zdążył nie przyjść ?
pozdrawiam serdecznie |
dnia 20.12.2010 11:01
przepiekny! wzruszajacy! pozdrawiam |
dnia 20.12.2010 11:55
Aniu, to wzruszające, co napisłaś. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Irga
mercedes, no właśnie, czy warto? Dziękuję, że byłaś tutaj. Serdecznosci. Irga
P.S.
Szepnij, gdzie można znaleźć Twoje piękne obrazy? Poogladam, chociaż w internecie |
dnia 20.12.2010 13:32
winter, dziękuję, pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Irga |
dnia 21.12.2010 23:21
Bardzo się podoba. "Nieco" spóźniony kot.
Serdecznie. |
dnia 22.12.2010 10:34
Cieszę się, że zerknąłeś do wiersza. Dziękuję. Pozdrawiam . Irga |