|
Matka mówiła - oszczędzaj,
ojciec - żebym trwonił,
ja pośrodku - ofiara miłości,
obdarte drzewo z liści.
Człowiek, to ma dobrze,
ma nogi, może sobie pójść,
sięgnąć rękoma co zapragnie.
Ja, stoję w miejscu, czekam
aż wrosnę w ziemię;
bez wyboru pogody.
Człowiek, to ma głowę,
wiele wymyślił:
bez dna wieczność w błękicie,
zatrzymał słońce, rozkręcił ziemię,
teraz trudno mu po niej chodzić.
Sięga daleko,
w imię wyższych celów,
i jeszcze się mądrzy,
że korona mu nie spadnie z głowy.
Trzyma równowagę wszystko,
by nie upaść za wcześnie,
a człowiek rozumem podcina gałąź,
na której jak mysz pod miotłą siedzi.
Dodane przez 0tis
dnia 25.01.2011 15:31 ˇ
4 Komentarzy ·
802 Czytań ·
|