|
beztrosko przez łąkę niesie
nanizane na źdźble poziomki
chabry w oczach motyle na sukience
oglądają się za nią zazdrośnie ludzie
niedawno zsunęła się z kolan
urosły jej zęby teraz gryzie powietrze
raczkując woła poukładaj zabawki
zapomniane w pudle na strychu
tęskniąc za smoczkiem rozwala zamki
wyciera z twarzy błoto rozmazane deszczem
na zranionych kolanach plastry odklejone
zmieniają spojrzenia pory roku
przeskoczyła wiele progów
dźwigając promienie
patrzy przygarbiona w studnię
na zmarszczone odbicie
spadają ostatnie krople
uśmiech odpowiada fak ju
Dodane przez 0tis
dnia 04.02.2011 19:52 ˇ
8 Komentarzy ·
840 Czytań ·
|