dnia 15.05.2011 10:15
W tytule ma być Trisomia 21, zakradła się literówka , przepraszam. Pomocy, moderatorze4 |
dnia 15.05.2011 10:31
Bardzo proszę Moderację o skorygowanie tytułu wiersza :( |
dnia 15.05.2011 10:35
Znam jedno takie dziecko. Miłość jego matki spowodowała, że nie umiem patrzeć na nie, jak na dziecko niepełnosprawne. Jej pełne miłości spojrzenie, wyprostowało te roześmiane oczęta.
Uściski:-) |
dnia 15.05.2011 10:59
Tytuł został przed chwilą skorygowany.
Pozdrawiam. |
dnia 15.05.2011 11:04
Moderatorze 4, dziękuję bardzo :))) |
dnia 15.05.2011 11:05
przeczytałam i
pozdrawiam:) |
dnia 15.05.2011 11:08
Chore dziecko to...ból ;((((((( Obserwuję od 4 lat ..."rozwój"...dziecka z autyzmem- jego świat jest często radosny, beztroski...ale boję się jego dorosłości...próbuję jego braci - nauczyć miłości do niego...jest ciężko..;( robię to w "zastępstwie"....i mam nadzieję ,że podołam...;))
Ważny temat Irgo...
pozdrawiam .M |
dnia 15.05.2011 11:33
Przeżywam to wraz z moimi sąsiadami, rodzicami takiego dziecka.
Piekny i potrzebny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie, Idzi |
dnia 15.05.2011 11:55
przedramatyzowane, przeegzaltowane, ot - smutna scenka, nic więcej. nie tym razem.
pozdrawiam. |
dnia 15.05.2011 12:48
krótko,wyraziście - kapitalnie pokazane nastawienie matki do dziecka, które zawsze jest dla niej najwazniejsze. Chyba dlatego, że tak oszczędny w słowach, ma taką mocną wymowę. Spodobał mi się. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 15.05.2011 14:04
Wzruszył, poruszył, rozczulił bardzo. Nie wiem, czy mniej konkretyzujący tytuł nie dałby więce przestrzeni:) |
dnia 15.05.2011 15:14
ale szczerze mowiac
zespol Downa juz nie wywoluje takiego przerazenia, niecheci jak kiedys. nie ma takiego np. wytykania palcami
ludzie wiecej rozumieja- moim zdaniem
troszke dzieki mediom - np. seriale, programy edukacyjne czy spolecznosciowe
jednak ogladajac telewizje tylko kilka osob zastanowi sie jak to wyglada z perspektywy rodziny, rodzica
bardzo dobrze ja tu pokazalas, IRGO
pozdrawiam ;) |
dnia 15.05.2011 16:21
dzungo, dziękuję za wizytę. Pozdrawiam ciepło
bols, dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam. |
dnia 15.05.2011 16:27
bombonierko, bardzo dziękuję za komentarz. Wiele lat pracowałam w szkole integracyjnej. A więc rozumiem, cośkolwiek wiem... Pozdrawiam serdecznie.
Idzi, dziękuję za wizytę. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 15.05.2011 16:36
Dobry i potrzebny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 15.05.2011 17:19
śpij, synku, śpij
śpij, córeczko. śpij
i tak jesteście najpiękniejsze na świecie
taaa
http://www.poezja-polska.pl/fusion/readarticle.php?article_id=26006 |
dnia 15.05.2011 18:10
kasiuballou, dziękuję za wizytę. Może następny...
Ewo, dziękuje za wizytę i komentarz. Pozdrawiam |
dnia 15.05.2011 18:14
sykomoro, tytuł dorzuciłam w ostatniej chwili, miał brzmieć zupełnie inaczej. Wiem, chyba przedobrzyłam. Zmienię tytuł
rodi, serdecznie dziękuję. Pozdrawiam ciepło |
dnia 15.05.2011 18:39
woka ketjof , dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.
wiese, dziękuję za wizytę i dziękuję za link do wiersza Izy. Uważam , że trudne tematy są poruszane zbyt rzadko. Uciekamy od tego, co zbyt bolesne. Uczestniczyłam kilka dni temu w spotkaniu, na którym omawiane były postawy matek niepełnosprawnych dzieci. To wspaniałe, ciepłe i pełne optymizmu kobiety. Kobiety, od których należy uczyć się zarówno pokory jak i radości życia . Był tylko jeden przypadek matki, która nie potrafiła oddzielić choroby od dziecka. Dla niej dziecko= choroba, choroba= dziecko. To nie jej wina przecież- sytuacja ją przerosła.
Pozdrawiam. Irga |
dnia 15.05.2011 22:17
masz racę Irgo, że takie tematy wnoszą wiele, chociażby pewnego rodzaju spojrzenie i próbę zrozumienia. wartościowy tekst. pozdrawiam. |
dnia 16.05.2011 09:27
Może i scenka, ale więcej niż wzruszająca. Serdeczności. |
dnia 16.05.2011 10:29
Marylko, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 16.05.2011 10:30
Bogdanie, serdeczności. Irga |
dnia 17.05.2011 09:43
bardzo podoba mi się :) |
dnia 17.05.2011 15:29
Rozczuliłaś mnie - tyle miłości, tylko matka. IRGO jesteś niesamowita, zupełnie serio. Podziwiam za prostotę przekazania tego dramatu (inaczej nie można tego nazwać) niekiedy dramatu rozgrywającego się w czterech ścianach. Niedługo Dzień Matki... |
dnia 17.05.2011 18:35
albi, bardzo dziękuję. Pozdrawiam ciepło. |
dnia 17.05.2011 18:36
blondynko, :-))) Serdeczności. |
dnia 22.05.2011 20:02
generalnie nie lubię jak ktoś usiłuje wyciskać łzy przy pomocy dziecka. zwłaszcza umierającego. ale tu przy takim tytule udało ci się mnie nie odrzucić od doczytania do końca. zwłaszcza. że portretujesz matkę. czyli to nie o tym chorym dziecku. fajne. pozdrawiam serdecznie. zbigniew |
dnia 24.05.2011 11:15
zam, serdecznie dziękuję |