|
Wczoraj chcieli sięgnąć nieba
Dziś w bezdenną lecą przepaść
Mówiąc niefart dola ślepa
Wiedzie po życia wertepach
Ta co nażycie miała plan
Zaślepiona Hollywoodem
Chciała być jak Kardashian
Dotrzeć do sławy źródeł
Wierzyła że każdą z wad
Zasłoni tusz i puder
W drodze na swój Mont Blanc
Zdobyła wiele łózek
Jej talent szybko zgasł
Wśród ciemnych melin i ruder
Dziś role tanich kurtyzan
Grywa za szlugi i wódę
A ta na złotą palmę w Cannes
Wciąż tkwi w sferze jej złudzeń
I ten który w igłach
Widział miecz Samurajów
A dziś ręce ma w bliznach
Wciąż nie pojął że nałóg
To tylko życia schizma
Wciąż na dróg rozstaju
Wierzy w swój talizman
Jak w kalendarz Majów
Wygnani z raju
Gdzieś na moczar skraju
Blakną w oczach na haju
Jak na zboczach Himalajów
Utknęli w tym martwym gaju
Nie pytając boga
Kim będą nazajutrz
Dodane przez złodziej rymów
dnia 15.10.2013 16:53 ˇ
2 Komentarzy ·
319 Czytań ·
|