poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUM ˇ KSIĘGARNIA "POEZJA"Niedziela, 17.02.2019
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT

KSIĘGARNIA "POEZJA"

LINKI

KONTAKT

Szukaj


Ostatnio dodane Wiersze
Dla B. (Weil es Lieb...
Za oknem
Bezsenność
Ziemia obiecana
Kiedy przeciwnik sta...
Strach
a jednak
loty
Obowiązek kochania
Światła mijania
Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Limit wierszy?
slam?
Kiedy do polityki wc...
XXI Ogólnopolski Kon...
Co to jest poezja?
Palindromy
Już pora
Przychodzimy - Odcho...
"Fiołkowej" Damy Tre...
Pamiętam
Licznik odwiedzin
[licznik]
Wiersz - tytuł: Pani Stasiu, lepsze domysły niż post ścisły – cykl
Przypon

Wyfrunęła z piruetów, dziewczęcych pleasowanek.
Krasnopiórka z babciną ręką do rysunków,
poprzez obrys konturówką pierwszych błysków.

Domykają się moje cienie, odwlekają w kątach
jej podzielności światłem. W przelotkiach oczu
wybiera się dobrze zażarty czas.
Na grunt, bez hamulca.


wierzchem pojechała

nie może być na kocie chyba
poetka z niespełnionej miłości do Stalina
ostał się Yeti w formie chronionych
znaków towarowych

a ja robię w ubezpieczeniach
interakcjach składkach dokładkach
z niedojedzonych talerzy w Barze Dworcowym
i wszystkich zachodach słońca
z niepełną liczbą wejść do uchylanych wnętrz
i półśrodków ziemi obiecanych


berek

w czasie przeszłym przesianym talerze nietknięte stawiane jak zarzuty
nieodsunięte po paru kęsach życie nie posmakowane

dziewczęca rozsada wybujała dojrzała na wyrwanie opuszkami palców
pierwsze rwania haftek i zgrzytanie zamków w pałacach na lodzie

proza kobiet nie w stanie surowym przystępnych w zasięgu kilku słów
otwartych jeszcze na nowe zasłony zapach sierści

nogami rozwodzących się z poezją sakramentalny krzyżyk na drogę
i wstyd po przepłoszone wspomnienia

w workach przydrożnej frasobliwości można zostawić wszystko co złe
umyć ręce dogoniony na szczęście w ostatnim cieple kołdry nie z urzędu


Appaloosa

Pani Stasiu. Łaska pańska może, nie jak wielokrotna rozwódka
ale także na pstrym koniu jeździ. Ardeńska, pociągowa szkapa najlepsza.
A maść pewnie tygrysia, choć nie ta z wycieczki na Węgry.
W pudełkach o wielkości jak te na kapiszony, sprzed czterdziestu lat.
Ożeniłem wszystko jednego dnia, jak odpustowy kramarz, bez konkurencji.

A moje dzieci to różnie żyją. Jednych złączyła stuła i OTUA,
a reszta na kocią łapę. A wnuczęta, nie dość, że piękniejsze od źrebiąt,
to dorastają co najmniej pięć razy dłużej. I wszystko przed nami.
Te całe namawianie hejta, wiśta, przez odkońskie nazwiska.

Czekam na trzecią część Władcy Pierścieni - Powrót Króla.
Podobno uśpili to piękne zwierzę grające Cienistogrzywego.
A miał być remake. Po Gandalfie Szarym, potem Białym,
Ryży mógłby się nie przyjąć.

Wprawdzie już nie chodzą kolędnicy z półparzystokopytnym turoniem,
ale panią to jeszcze stać na danie śmierci porządnego szpica,
spod dużego, polakierowanego palca. Chyba, że się człowiek majtnie.


Zamiast słonetu

Przez te oczy popiwne i brak miejsc parkingowych,
zostaje zmolestowany spacer, z sugerowanym umiarem
w przeglądaniu drugich, mijających mnie stron.
Jeszcze nie odróżniam tych płci przeciwnych.
Pewne jest tylko zakopulowanie wojennych ciupag.

Natenczas naprędce poniemczony janczar zza Nysy,
bez oznak ochędóstwa, szacuje nasze skóry.
Nie Jan Czarnoleski. Aczkolwiek
krzewią się bajpasy patrząc na te czasy.


Śmichy i guglotki z literówkami

Pani Stasiu, kiedyś miałem tak dobrą robotę na elektrowni,
że od późnej jesieni do wczesnej wiosny,
w czasie zdeterminowanym niejednym popytem,
robiłem Powolny Obchód Placówek Handlowych.

Jednakowoż w czasach z dwudziestym stopniem zasilania,
odczuwałem reglamentację ciepła w jeziorankach.
Jak już szły w parę, to na niższych kołturnach roboczych.
Opierając się na stojąco, w nadmiarze ubrania.

Pozostał ten brak rozdziału wszystkiego od złodziei
i kradniuszek serca. Jak Pani.

Dodane przez Grain dnia 11.01.2019 00:59 ˇ 10 Komentarzy · 230 Czytań · Drukuj
Komentarze
Grain dnia 11.01.2019 08:52
Ostatni tekst po zmianach


Watowanie bezpieczników


Pani Stasiu, kiedyś miałem może i gorszą robotę,
ale pracując, mogłem myśleć o czymś innym.

W czasach z dwudziestym stopniem zasilania,
dostrzegałem sztuczną reglamentację ciepłoty
przez obywatelki w jeziorankach.
Nosicielki czynnika jak już szły w parę,
to na niższych kołturnach roboczych.
Opierając się na stojąco, w nadmiarze ubrania.

Obywatelowie żyją jakby ciągle w przeświadczeniu
o rozciągliwości każdej gumki: recepturki nad napisem na cito,
albo do ścierania śladów po najnowszych pasemkach cienia.

Pozostał ten brak rozdziału wszystkiego r11; od złodziei, oszustów.
Bo jeżeli człowiek ma duszę, to nigdy się nie wymota
ze wszystkich wątków i niektórych osnów.
To jest poza pstryknięciem palcami, przed krańcowym schodów.
Ojciec Przekręt dnia 11.01.2019 13:18
Lekturę skończyłem po czterech wersach takie nudy.
Grain dnia 11.01.2019 14:03
Aż tak!!!
Jak na pacynkę / nietrudno o identyfiksację / znanego mi osobnika, nie tyle wyjatkowo grzecznie, co nie histerycznie.
Doceniam próbę zbliżenia z myśleniem - przynajmniej do czwartego wersu.
Swiat się zmienia i ludzie, tylko nie brunner 45.
silva dnia 11.01.2019 15:54
Tyle tu naumieszczałeś motywów, tyle neologizmów, że trzeba by czytać po wielekroć i jeszcze nie wszystko zrozumieć. Jest ciekawie i oryginalnie. Kradniuszka serca mnie uwiodła, a Ty ją beztrosko wyrzuciłeś. Pozdrawiam.
Grain dnia 11.01.2019 15:59
Kradniuszka bedzie nastepną razą - dzięki Silva.
koma17 dnia 11.01.2019 17:26
Lektura na dłuuugie zimowe wieczory :-) Pozdrawiam
Robert Furs dnia 11.01.2019 20:45
przeczytałem z nieskrywaną przyjemnością, nie na raz, ale przeczytałem, :))) pozdrawiam,
Ola Cichy dnia 12.01.2019 09:18
Poczytalam. Może też nie na raz.
W stosunku do poprzednich, dobry. Niektore frazy naprawdę ciekawe.
Idąca boczkami spojność logiczna trochę mi przeszkadza.
Może to tak po pierwszym czytaniu.
O.
Cobra dnia 12.01.2019 16:14
Bardzo ciekawie. Nie ma nudy. :-) Jest szukanie, myślenie, wiązanie. Tak lubię.
Grain dnia 12.01.2019 17:23
Dzięki.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Współpracują z nami

agencja zatrudnienia

REKLAMA GOOGLE

Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
IMAK
VIDEO MAGAZYN
ostatnie wydanie
GRUDZIEŃ 2013

I M A K
internetowy magazyn kulturalny

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Spotkanie poetycko-b...
Informacja moderator...
XXI OKP im. Józefa K...
XIII OKP o "Cisową g...
Mini-konkurs grudnio...
Świątecznie
Slam rocznica
Wyniki VI OKP im. Mi...
IV Ogólnopolski Konk...
Wyniki mini-konkursu...
Użytkownicy
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 033
Nieaktywowani Użytkownicy: 1
Najnowszy Użytkownik: John Doe

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

45011151 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005