poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMPoniedziałek, 17.06.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Chimeryki 2
slam?
Poezja dla dzieci
"Na początku było sł...
FRASZKI
Chimeryków c.d.
Limeryki
,, limeryki"
Co to jest poezja?
playlista- niezapomn...
Ostatnio dodane Wiersze
wyścig
Rekapitulacja
Drapki
Tak ciepło i Chwytliwy
dokąd
Tam-tam
Paprocie
Niektóre pseudomisty...
Frasobliwy
Ciemność
Wiersz - tytuł: Puzzle
(Sillenbuch}

Spotkałam w drodze do sklepu kobietę.
Nie widać po mnie pochodzenia.
Za każdym razem wypowiadam słowo Polska
bawię się nerwowo breloczkiem od kluczy.
Cicho pstryka. To mnie uspokaja.
Ona urodziła się w Austrii. Mieszka w pięknym domu, sama z kotem.
I patrzyła w moje oczy szukając chyba zdziwienia albo akceptacji.
Może wypijemy razem kawę i przestanie nas interesować skąd pochodzi cukier.

Dzisiaj widziałam wiele Włoszek. Mówią głośniej stąd wiem, że to Włoszki.
Inaczej nie rozpoznałabym, może jedną z urody i po codziennym uśmiechu.
Kojarzy się z Toskanią. Alejką przechodziła para.
Ona w ciąży szurała plastikowymi klapkami wypinając dumnie brzuch.
Może dziecko już chciało się urodzić i pokazać światu
jak bardzo jest czarne i nie wymieszane.
Obok piekarni przeszła kolejna para z szóstka dzieci.
Nie miałam już siły liczyć i raczej rodziły się jedno po drugim.

W tureckim sklepie na ladzie zobaczyłam złoto zieloną żabę.
Żabka skarbonka. Uśmiechnęłam się do niej i wrzuciłam grosz na szczęście.
Sprzedawca wydał resztę i pokazał palcem na górną półkę od okna.
Stały tam porcelanowe świnie, nawet ładne ale zabrakło mi odwagi
Aby zadać im pytanie, skąd pochodzą.


(Riedenberg)

miłość nie ma tu nic do rzeczy
niby świeci słońce i jest dzień matki. dzień świra.
dlaczego jeszcze nie obudziły się motyle

za wcześnie za późno. wciąż drżą im skrzydła
- skrzydła mają tylko anioły
krzyknęło małe dziecko. małe dziecko w ciele staruszki

ciałko motyla dźwiga ogromny ciężar. barwi się mieni albo
czerni jak kolor skóry. tańczy w rytm jednostajnych uderzeń bębnów
- ona chyba nie żyje

nie ma we mnie empatii uprzedzeń jest tylko sukienka
chciałabym dać jej czas. może poczuje ruch ziemi wokół swojego słońca
Bajram. Ibrahimie chcesz zabić syna. zabić dziecko uwięzione w ciele motyla

miłość nie ma tu nic do rzeczy
trzymam się gorącej ziemi. - gorący jest ogień wulkan
nie krzycz. cisza jak czerwone maki modli się
- modlą się tylko święci

A więc to wszystko - powiedziało dziecko. kochał cię lepką od jadu miłością
czuję tylko słodki smak niedojrzałych czereśni



(Augustinum)

Mówimy w czterech językach
Ale żaden nie jest tak delikatny jak dotyk
Strach przeczesuje moje siwe włosy
elektryzują się od nadmiaru ciepła

Ten moment kiedy ufasz ale nic nie rozumiesz
To jak przejście przez strzeżoną granicę
Głaszczą słowami gęste liście
Drzewa mówią

Nie wiem kiedy rozejdzie się mleczna mgła
Czy rano po przebudzeniu
Znów połknąć Neurexan
Dodane przez marzenna52 dnia 29.05.2024 11:31 ˇ 15 Komentarzy · 370 Czytań · Drukuj
Komentarze
antydesperant dnia 29.05.2024 16:42
Neurexan jest lekiem homeopatycznym stosowanym w zaburzeniach snu i stanach wzmożonego napięcia nerwowego, w mojej ocenie homeopatia nie działa, homeopatia to drogie placebo. Jeśli już coś brać to coś co faktycznie poprzez działanie receptorowe przyniesie efekt, na przykład benzodiazepiny. Cykl wierszy faktycznie wskazuje na dyskomfort psychiczny- prawdopodobnie spowodowany trunościami z przystosowaniem się do nowego środowiska, trudnościami w relacjach interpersonalnych. Inną drogą pomocy zamiast farmakoterapii jest psychoterapia, te wiersze trochę sprawiają wrażenie swobodnej wypowiedzi autoanalitycznej, jakby terapeuta zapytał na sesji "proszę mi powiedzieć, co pani wdziała po drodze"z tego co mówi pacjent, na czym się skupia można pośrednio wywnioskować, gdzie, w jakim obszarze lokuje swoje problemy.
A z cyklu najbardziej podoba mi się trzeci, Augustinum. Jest taki... nasycony, zwarty.
Pozdrawiam
marzenna52 dnia 29.05.2024 22:08
antydesperant Trzeci w pierwotnej wersji kończył się aspiryną. Dlaczego zmieniłam lek? Gdybym wiedziała, że tak zareagujesz zostawiłabym aspirynę. Czy istnieją tabletki na alergię, alergię która nazywa się życie? Ilość objawów psychosomatycznych spowodowanych powyższą alergią po prostu zabija ale jakoś tak dziwnie organizm wciąż się broni. Nie chcę roztrząsać kwestii medycznej. Mam swój punkt widzenia. Istnieją osoby odporne na leki. Później powstają nowe medyczne rozwiązania i nadal jest to droga prób i błędów. Placebo często pomaga. Dlaczego? Bo mózg potrzebuje stymulacji. Być może seks bez prokreacji albo i z nią, to też placebo. Być może wiara w Boga to też placebo itd. Więc nie neguj tego faktu. Co zrobiłeś dzisiaj dla siebie aby poczuć się dobrze? Może tabletki, może marihuana, może modlitwa. Może dotyk, dobre słowo na powitanie. Może zakup nowej sukienki, jakiś kobiecy element który daje odrobinę satysfakcji. Można różnie interpretować. Obserwacja ludzi zawsze mnie fascynowała. Potrafiłam czekać godzinami na pociąg. Na dworcu przewijało się mnóstwo osób. Nie interesuje mnie ich wygląd, może trochę. Bardziej reakcje i słowa które wypowiadają. Uczę się od nich, czegoś chce się dowiedzieć. Najgorzej jak spotkasz świnię, która jako zwierzę jest nic nie winna ale jako człowiek może niszczyć twoje życie. Później są dzieci, zazwyczaj szczere i niewinne. Mówią prawdę, którą nie zawsze chcemy usłyszeć.

(Augustinum) jest zwarty, dziękuję za komplement. Za dobre słowo. W pierwszej wersji miał to być tekst o miłości, tolerancji. Obawach, lękach. Miłość potrafi czasem zaburzyć struktury mózgu. Na to też są leki? :) Terapie itd. Może są, nie wiem. Te nazwy w nawiasach to dzielnice Stuttgartu. Istnieją naprawdę i są przepiękne. Wszędzie zieleń, spokój i mnóstwo kwiatów. Mnóstwo ludzi mówiących w różnych językach. Ale Augustinum to dzielnica starców, chorych i niedołężnych ludzi. Kompleks wypełniony wysokimi blokami, jakże się wychylają do nieba na tle mniejszych willi. Tutaj nie ma kamienic. Są domy wielorodzinne, alejki i chwilami pojawiają się pola uprawne.

Augustinum to miejsce w którym ludzie odchodzą ale jest teatr, fryzjer, bankomat. Ławeczki i trawka. Można palić na zewnątrz, w cieniu i przy klombach. Ciekawe dlaczego ten trzeci? Jest nasycony strachem.
Na strach przed śmiercią też są tabletki. Albo placebo. Widziałam podopiecznych w tym miejscu. Mówią zawsze dzień dobry i mają oczy, ich oczy są bez wyrazu. Prochy robią dobrą robotę. Modlitwa już nie pomaga. Ale jest teatr, można się wsłuchać i stymulować mózg sztuką, muzyką, przyrodą. Można, jeśli to pomaga. Ale mnie nakręciłeś :)) Wszystkie te wiersze powstały oddzielnie i z różnych powodów. Bawię się w puzzle. To nic złego.

Pozdrawiam :)
silva dnia 29.05.2024 23:00
Wybieram drugi i trzeci, bo w nich najbardziej mieszka poezja... Pozdrawiam.
marzenna52 dnia 30.05.2024 06:23
silva Bardzo dziękuję. Po takich słowach nie potrzebny jest Neurexan :) to żart. Kiedyś na tym portalu, pewien znakomity poeta napisał pod moim wierszem - nie ma poezji. Owszem zbuntowałam się ale za razem bardzo wzięłam sobie do serca jego słowa. Powinnam mu podziękować i przeprosić. Pamiętam jego wiersz. Poszukam go i wstawię. Wstawię aby dać wiarę słowom. Poezji. Może Robert Furs ma rację. Na pewno ma rację, że pisząc czekamy na prawdziwe S Ł O W O. Pozdrawiam.
marzenna52 dnia 30.05.2024 07:14
Lot trzmiela nad talerzem barszczu


Za płotem jest polna droga, jest bo unosi się piasek
szczególnie kiedy słychać szczekanie psa
a malwy są wyższe od płotu,
moja obecność jest pewna jak ryk buhaja,
pierwsza kobieta stanie się ofiarą obiektywu,
pierwszy facet trafi do kajetu,
resztę będę zbierał po wyjściu z karczmy
na czworakach.

Tematów lirycznych nie ma, zniknęły wychodki
nie wałęsają się szczury,
lata są bez lizaków i ogórków małosolnych,
dziewczęta nie zbierają ruty
i coraz mniej klina, widzi się zamiast niego falsyfikat.

Tematów lirycznych już nie będzie
w zamian stół nakryty i krzesła
żarcie przelicytuje papier, wódka rozcieńczy fabułę.



JERZY BENIAMIN ZIMNY


Znalazłam inny wiersz, równie dobry.
marzenna52 dnia 30.05.2024 08:02
problem - niewidzialny mały chłopiec

z czapka niewidką pośród palm na piaskach

gorących, żrą jak bakterie mały brzuszek

nadmuchany mdłym powietrzem



mdli mnie od marcepana w czekoladzie

mówisz r11; jeść trzeba



Modlimy się mączką kukurydzianą,
orlimi piórami,
paczkami lekarstw,
spal trochę szałwii, pamiętaj, aby rozpoznać cztery kierunki,
gdy wschodzi słońce.






moja tolerancja rośnie ulegam zmniejszeniu
nie zjem dziesięciu marcepanowych batoników
obudziłam się o piątej rano

słucham o czym szepczą jabłka w kredensie
czuję skurcz suchych liści
- wiesz
codziennie jestem głodna dnia, który chce się popieścić
jakby chciał zapomnieć że wieczorem odejdzie

Na motywach wiersza Rainy Dawn Ortiz /Więcej niż coś innego/

Chciałabym jeszcze przeprosić dwie osoby. może tym wierszem powyżej. Tak łatwiej. Często przepraszam. To już chyba nie jest zabawne. Jacom Jacam - powinnam przyjmować Neurexan zanim przeczytam twój wiersz. wpadam w furię, niedobrze :) wiem co napisałam na nieszufladzie, ja szarżuję słowem i ty też... chyba czas zastanowić się nad sobą. wolna amerykanka na nieszufladzie to.... mniejsza z tym.

adaszewski

Masz prawo mieć własne zdanie. Nie jestem wyrocznią. Nie każdy wiersz... no nie każdy. :) przepraszam.
marzenna52 dnia 30.05.2024 08:06
https://youtu.be/4qJXeh1hZT4?si=1KSo8M_FY7Yi1ZOg
RokGemino dnia 30.05.2024 09:30
zaiste wielkopowierzchniowe te puzzle. ani to przygana, ze strony mej, ani pochwała. ot ciut za dużo na na jednego czytaciela dotkniętego znużeniem życiowem a tu autorka (chyba zwolenniczka rozmachu wypowiedziowego i w wierszach i pod nimi) rozkłada dywan tkany wielowarstwowo. do tego zdobiony, w sumie kontrastowo. dopóki możemy czyńmy kobierce dla... no właśnie dla kogo.
marzenna52 dnia 30.05.2024 10:59
RokGemino ale masz problemy i pytania od rana :)) puzzle jak to puzzle, czasami składają się z tysiąca elementów, ja nie układam prawdziwych puzzle, nie mam cierpliwości, także bardzo dobrze rozumiem twoje znużenie, zmęczenie itd. :)

dopóki możemy czyńmy kobierce dla... no właśnie dla kogo
i jak mam ci odpowiedzieć na to retoryczne i głupie pytanie? :)) mam kolejny głupi wierszyk ale nie wiem, czy w twoim stanie mogę zaryzykować, dziękuję że zajrzałeś a czytać nie musisz :)
adaszewski dnia 30.05.2024 16:00
Napisałaś wiersze, które polubiłem od pierwszego wejrzenia. Które czytam któryś raz i nadal je lubię.
Gloinnen dnia 01.06.2024 23:36
Najbardziej do mnie trafił drugi wiersz. Choć, jak wspomniałaś, nie lubisz spekulacji na temat tego, "co Autor miał na myśli", napomknę nieśmiało, że budzi we mnie skojarzenia z problemem tzw. morderstw honorowych.

Pozdrawiam,
Glo.
marzenna52 dnia 02.06.2024 07:01
Gloinnen

Kurban Bajram) r11; Święto Ofiarowania w islamie. Powinnam dopisać Kurban. Dla jasności. Morderstwa honorowe... O tym nie pomyślałam. Ciekawe skojarzenie. Wciąż i nadal potwierdzam, że interesuje mnie zachowanie ludzi. Jak wygląda Islam w Europie? Czy miłość do człowieka i Boga może ulec zmianie? Czy Muzułmanin żyjący w otoczeniu katolików, ewangelistów itp. konfrontuje swoją religię z innymi? Czy chrześcijanie mają niepisane prawo, które pozwala im stanowić prawo, ponad... Ponad co? Słucham i czasami się uśmiecham, kiedy wyznania Muzułmanina przypominają spowiedź, kiedy jego dogmaty ulegają przemianom. Bo nagle mówi - byłem zły, popełniałem błędy. Jakie? - spożywałem świńskie mięso, piłem dużo alkoholu. To grzech? W naszej wierze, my chrześcijanie zjadamy ogromne ilości świń. :) A najbardziej zabawne jest to, że usłyszałam od Polki ciekawe stwierdzenie. Przyjeżdżam do Niemiec i zabieram ze sobą własne i kupione w Polsce mięso i wędliny. Oczywiście są to pasztety, karkówki, schaby, kiełbasy świńskie :) Bo niemieckie są niejadalne :) No dobrze, uśmiecham się jeszcze bardziej i przypominam sobie stoisko mięsne w Kauflandzie w moim mieście, w Polsce. Drobnym druczkiem jest napisane skąd pochodzi mięso. I nagle okazuje się, że z NIemiec. NO ale kupione w Polsce :)) Ludzie mają nasrane w mózgach.
Poligamia. Nie potrafię odmieść się do tego faktu z tolerancją. I nagle słyszę jak Muzułmanin oświadcza, że miłość to jedna kobieta i jeden mężczyzna. Zaprzecza sobie? Niekoniecznie :) On tak czuje, ponieważ tak podpowiada mu serce ale w momencie kiedy postanowi wrócić do swojego kraju, gdzie osiemdziesiąt procent wyznawców to Islam, bez problemu ożeni się z drugą kobietą. Tam może, w Europie jest to zabronione. Morderstwa honorowe. Bardzo ciekawy temat. Na tyle ciekawy, że zastanawiam się czy tylko i wyłącznie dotyczy Islamu? Napisałam modlą się tylko święci?! Czy ja wiem o czym napisałam? Wiem. Nawet jeśli to był tylko impuls, bo tak zazwyczaj piszę. Ale te impulsy powstają na drodze obserwacji i doświadczeń. Zabójstwo honorowe ma zmyć hańbę. No tak. A ciche pozwolenie społeczeństwa, tu wciąż myślę o Polsce, to niewtrącanie się w sprawy innych, kiedy nikt nie słyszy jak za ścianą... Honor, jakże to jest żałosne i jak bardzo katolickie. Znów przesadzam.

Gloinnen Czy ty musisz mnie prowokować? :))) To żart. Nie dość, że prowokuje mnie twoja poezja to jeszcze dodatkowo komentarz. :)
marzenna52 dnia 02.06.2024 08:12
kochał cię lepką od jadu miłością najważniejsze o czym zapomniałam! Ten wers napisała moja córka. Jest prawnikiem :) Czy mnie boli, że napisała w ten sposób, że tak postrzega miłość, którą widziała w dzieciństwie i później? Czy to była miłość? Czy matka może dać przykład? Matka, która trwa w chorym związku, bo tak nakazuje religia albo jeszcze inne uwarunkowania. Jak to nazwać? może najprościej, w sposób jako widzi to dziecko, bo jest szczere. Szczere do bólu. I nagle nie jest już dzieckiem, a matka nie widzi swoich błędów. W imię miłości :) żałosne stwierdzenie, które zabiera dzieciństwo małej dziewczynce, która nie mogła bawić się lalkami. Czy ta matka jest matką Polką, czy świrem? Naprawdę to bardzo boli.

Dwa lata temu pewien wydawca chciał wydać moje wiersze. Rozmawialiśmy wielokrotnie. Stwierdził, że nie mam parcia. No nie mam. Stwierdził, że nie można moich wierszy złożyć w całość, mam wybrać dwadzieścia albo trzydzieści tekstów i je uporządkować albo czemuś przyporządkować. Puzzle to chyba moja próba. :) Wracam do rozmowy z Markiem Wawrzkiewiczem, och znów muszę przeprosić że o nim piszę, o tej rozmowie która dała mi przestrzeń. Ktoś już zwrócił mi uwagę. :)
Kamyki z chińskiej mozaiki - Marek Wawrzkiewicz.

Ta książeczka jest plonem kilku pobytów w Chinach. Nie chce ona być przewodnikiem, nie rości sobie też prawa do tytułu kompendium. Aż tak nie znam ani historii, ani teraźniejszości Chin. Byłem zaledwie w 6 prowincjach i 21 miastach tego kraju, który rozciąga się na obszarze ? gdyby go przyłożyć do mapy naszego kontynentu ? od Lizbony po Ural. To zbiór nierzadko pisanych na gorąco notatek o tym, co widziałem, czego doświadczyłem, co przeżyłem ? i co wtedy myślałem... (ze wstępu)

Pięknie napisał. Przyczynił się też do wydania wierszy chińskich lekarzy. Czy lekarze i prawnicy piszą dobre wiersze? :) Zastanawiam się nad chińską medycyną. Łączy nowe technologie z tradycją. Zastanawiam się czy lekarz psychiatra może napisać dobry wiersz? :) I dlaczego kilka lat temu mój lekarz też psychiatra po przeczytaniu mojego wiersza... chciał mnie umieścić w szpitalu? Nie mam mu tego za złe, tak samo jak nie mam za złe kiedy czytam wiersz mojej córki, że pisze prawdę. Podobnie nie neguję i nie oceniam pochopnie innej religii. Ten moment kiedy ufasz ale nic nie rozumiesz. A zaufanie to taka cienka skorupka, która otacza miękkie ciałko i nawet nie wiesz, kiedy staje się twoim domem.

Matko święta jest już po ósmej :)))) Mózg mi paruje :)))
marzenna52 dnia 02.06.2024 12:34
https://youtu.be/PgM3fDKJIxc?si=xLn9LW8qRwoMsSMo. Dostałam prezent. Czas zapomnieć... :))
Robert Furs dnia 03.06.2024 12:56
drugi i trzeci bardzo dobre, nad pierwszym bym jeszcze popracował, wygładził, pozdrawiam,,,
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
Użytkownicy
Gości Online: 21
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

67904375 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005