|
choć dzień jeszcze się stroi w promieni pióropusze
choć noc go ciągle goni zmusić chce by był krótszy
a czas jak ten latawiec jak pies na nieba smyczy
szarpie nieubłaganie "błahe" zmieniając w zmysły
Słońce chce by mrok zastygł w festiwalowym blasku
lekko jakby przygasłe schodzi z gór żeby zasnąć
tuląc lata przyrodę jak matka do snu syna
puszcza wianki na wodę i kwiat wróżbą rozkwita
noc wdzięcznością przebłaga jasny dzień zamknie oczy
dłuższy cień rzuci z nagła właśnie w objęcia nocy
pióropusze szczuplejsze będą wnet kolorowsze
stając się coraz mniejsze aż znów obudzą wiosnę
to salvia divinorum albo zwykła codzienność
owoc życia ugoru w garści najlichsza wdzięczność
może noc świętojańska może bytu początek
światło mgła strona jasna obłęd wiersz tylko człowiek
Dodane przez rodi
dnia 07.07.2026 20:25 ˇ
1 Komentarzy ·
18 Czytań ·
|